Mamy plakat do Ściganych z Angeliną Jolie!

O filmie twórcy Straży Nocnej, Timura Bekmambetova Ścigani pisałem już wielokrotnie. I muszę się szczerze przyznać, robię to tak chętnie głównie z jednego powodu… gra w nim Angelina Jolie. Myślę, że poniższe tatuaże zainteresują bardziej męską część fanów kina. Dla dam pozostaje nie gorsze ciacho – gdzieś w prawym dolnym rogu plakatu pręży się znany z oscarowej Pokuty James McAvoy.

wanted_poster.jpg

Chociaż zwiastuny do Ściganych prezentują się bardzo atrakcyjnie, a filmowi nie można zarzucić słabej obsady (Morgan Freeman!), Ścigani z pewnością nie wzniosą się na wyżyny sztuki filmowej. Wątpię nawet w to, że film będzie choć tak dobry, jak np. Zabójczy Numer Paula McGuigana. Dla Bekamambetova Wanted był tylko zwykłą odskocznią od ciężkiej pracy związanej z zakończeniem trylogii na podstawie książki Siergieja Łukjanienki. Straż wieczorna, niestety, zrealizowana zostanie w języku angielskim, ponieważ prawa do dystrybucji wykupił Fox. A może skończył nam się Bekmambetov…

  • lumaka

    Serio, to się ma nazywać po polsku „Ścigani”?
    Pojawiły się wczoraj dwa trailery zrobione specjalnie dla rosyjskiej publiczności z paroma nowymi scenami, można zobaczyć je tutaj (dwa pierwsze zwiastuny):
    http://www.kino-govno.com/?trailers&id=wanted

  • http://niezlekino.pl/author/miszka miszka

    Ciekawa nazwa strony ;) Myślę że „Ścigani” to ostateczny tytuł filmu.

  • lumaka

    O, byłam przekonana, że nie udało się mi się wysłać komentarza.
    A kino-govno to mimo nieapetycznej nazwy to stary i szacowny portal filmowy ;-)
    „Wanted” w rosyjskiej wersji ma mieć dubbing i naprawdę ciekawie będzie jeżeli okaże się tak świetny jak głosy za kadrem w tych dwóch zwiastunach (w trailerze z Angeliną mówi Galina Tiunina, czyli sowa Olga ;-) ze „Straży”).
    I chyba nie można nazwać „Wanted” odskocznią od trylogii „Straży” – zdaje się, że na to, że praca nad trzecią częścią tak się ślimaczy i nie wiadomo, czy w ogóle coś z tego będzie, TB nie ma za bardzo wpływu. Poza tym w międzyczasie wyreżyserował drugą część „Ironii sudby”, radzieckiego hitu sylwestrowego wszech czasów, która pojawiła się w kinach koło Bożego Narodzenia i pobiła wszelkie rekordy popularności w rosyjskich kinach ;-) Już ten film można prędzej nazwać odskocznią, bo to hmm… powiedzmy komedia romantyczna, choć TB nie powstrzymał się przed wpakowaniem w niego efektów specjalnych a la „Straże” ;-)