Anime w wersji real: zestawienie nadchodzących, aktorskich adaptacji japońskich anime

saya_1.jpgObok wciąż popularnej mody na ekranizacje komiksów ostatnio zauważyć można nowy, interesujący trend. Najlepsi reżyserzy nareszcie zainteresowali się zekranizowaniem klasyki japońskiej animacji, czyli największych dzieł anime. Czy zrealizowane filmy staną się tak samo wielkie, jak oryginały? Ciężko powiedzieć. Jak powiedzieli by koneserzy, japońskiego anime nie da się przenieść do rzeczywistości. Próby takie już nie raz podejmowane były przez samych Japończyków. Na szczęście dla mistrzów takich jak James Cameron, czy Steven Spielberg zrealizowane dzieła mają stać się podobno czymś więcej niż tylko ciekawostką. Zobaczcie nasze zestawienie zapowiedzianych już adaptacji.

6. Yattaman (Yatterman) – Chyba każdy mój rówieśnik pamięta czasy, gdy w telewizji, na kanale Polonia 1 śledził przygody zwariowanej bandy Drombo. Mnóstwo slapstickowego humoru, technicznych gadżetów, robotów, walk, wybuchów, zakręconej fabuły sprawiło, że ten 108 odcinkowy serial stał się u nas niemal kultowym dziełem dla dzisiejszych dwudziestokilkulatków. Sfilmowaniem Yattamana zainteresował się sam Takashii Miike, na czym film z pewnością zyska. Premiera zapowiedziana została na 2009 rok. Główne role zagrają aktorzy z Japonii.

Strona oficjalna projektu: http://www.yatterman-movie.com

yatterman.jpg

5. Dragon Ball Movie – 153 odcinki serii podstawowej, drugie tyle mutacji (np. Dragon Ball GT), mnóstwo animowanych filmów pełnometrażowych, gier komputerowych i miliony fanów na całym świecie. Seria, którą narysował najpierw bóg mangi Akira Toriyama, potem przeniesiona na mały ekran w postaci anime, zawojowała świat już w latach osiemdziesiątych i wciąż budzi duże emocje. Opowiada historię przybysza z kosmosu o imieniu Son Goku, który zostaje przygarnięty i wychowany przez ziemianina. Gdy poznaje Bulmę decyduje się wyruszyć w długą podróż w poszukiwaniu Smoczych Kul. Dragon Ball to plejada różnorodnych postaci, humor, lecz przede wszystkim ciągnące się zwykle przez kilkanaście odcinków atrakcyjne, przepojone dramatyzmem walki. To wyśmienita mieszanka japońskiej popkultury, ze starymi wierzeniami w rozrywkowym sosie.

Za scenariusz oraz reżyserię ekranizacji Dragon Balla z żywymi aktorami odpowiedzialny jest James Wong, związany m.in. z serialem Z Archiwum X, czy filmem Oszukać Przeznaczenie. Swoje umiłowanie do wyjątkowych efektów specjalnych udowodnił jako reżyser w filmie sci-fi Tylko jeden (The One) z Jetem Li, w Dragon Ball będzie za nie odpowiedzialna firma Amalgamated Dynamics Inc (m.in. Spider Man 1,2,3, Alien vs Predator). Jako Goku wystąpi Justin Chatwin, a polska premiera filmu zapowiedziana została na 17 kwietnia 2009.

Strona oficjalna projektu: http://dbthemovie.com

dragonballset.jpg

Zdjęcie z planu aktorskiego Dragon Balla

4. Blood the last vampire – Najnowsza w zestawieniu produkcja (data premiery 2000 r.) zasłużonej wytwórni Production I.G., spod której skrzydeł wyszły takie hity, jak FLCL, Ghost in the Shell 2, Neon Genesis Evangelion, czy wstawka do Kill BillaPochodzenie o-Ren (już niedługo zobaczymy jej dłuższą część przy okazji zbliżającego się nowego wydania DVD serii Kill Bill). Niestety samo anime nie zyskało przychylności krytyków, ponieważ było jedynie wycinkiem większej historii, przez co było niezrozumiałe dla zwykłego widza. Akcja Blood the last vampire dzieje się w amerykańskiej bazie wojskowej na Okinawie w latach 60. lub 70. (nie jest to określone). Opowiada historię młodej dziewczyny (wampirzycy), która walczy z krwiożerczymi potworami mordującymi pracowników cywilnych w jednostce.

blood.jpg

Za aktorską wersję produkcji zabrał się francuski reżyser, którego Imperium wilków widzieliśmy jakiś czas temu na polskich ekranach – Chris Nahon. Jego najnowsza produkcja jest już w fazie postprodukcji. Co ciekawe głównym designerem potworów w filmie został mistrz Mike Elizalde (Hellboy 1 i 2, Gatunek, Men in Black, AI). Rolę głównej bohaterki Sayi powierzono młodziutkiej, koreańskiej aktorce – Giannie Jun.

3. Battle Angel – historia, oparta na mandze Yukito Kishiro GUNNM, będzie dla Jamesa Camerona kolejnym stopniem wtajemniczenia (Cameron jest reżyserem oraz scenarzystą Terminatora 1 i 2) w świat cyberpunkowych nostalgii, technologii, robotów, dalekiej przyszłości (tutaj XXVI w.) i mrocznego sci-fi. Alita, główna bohaterka, to cyborg skonstruowany z części robota bojowego, który odkrywa, że poza ogromną, morderczą siłą, którą ciężko jest opanować, posiada również delikatne ludzkie emocje. Yukito Kishiro sprawnie i ze stylem przeniósł historię Pinokia w zimną, brutalną rzeczywistość. Zobaczymy, jak z uchwyceniem specyficznego klimatu oryginału poradzi sobie Cameron, który scenariusz oparł pierwszych trzech tomach mangi GUNNM.

Głównym atutem mangi była jej dynamika. Cameroon zdecydował więc, że film będzie kręcony w technice 3D i wierzy, że latem 2009 roku wszystkie kina, przynajmniej w USA, wyposażone będą w odpowiedni sprzęt do jego odtworzenia.

2. Akira - absolutnie nieprzekładalny na język filmu aktorskiego, tym bardziej czekam na efekt końcowy. O aktorskiej wersji kultowego dzieła Katsushiro Otomo pisałem już w lutym. Producentem filmu będzie Leonardo di Caprio, a reżyserem Ruairi Robinson.

Akira06.jpg

1. Ghost in the Shell – faworyt zestawienia. Klasyk nad klasykami, który wciąż inspiruje (do czego przyznali się m.in. bracia Wachowscy przy produkcji Matrixa) i pomimo upływu lat, staje się coraz bardziej aktualny. Prawa do dzieła zakupiła już wytwórnia DreamWorks, a wyreżyserowaniem GitS`a zajmie się sam Steven Spielberg. Spielberg, tak jak Cameron, również zdecydował się na pełne wykorzystanie technologii 3D.

Akcja Ghost in The Shell rozgrywa się w roku 2029, w świecie, w którym komputery są wszechobecne. Wraz z ich ekspansją zmieniła się definicja przestępstwa. Teraz najgorszą zbrodnią jest włamywanie się do sieci. Aby temu zapobiec, powołano specjalny oddział Sekcja 9, składający się z cyborgów mających dostęp do sieci z każdego miejsca na Ziemi. Ghost in the Shell opowiada o poszukiwaniach przez parę agentów groźnego hakera ukrywającego się pod pseudonimem „Władca marionetek”.

Niestety Spielbergowi jeszcze nigdy nie udało się wniknąć tak głęboko w problematykę stechnicyzowanej przyszłości, jak zrobił to Shirow. Nawet jego najlepszy film tego typu A.I. Sztuczna inteligencja nie dorasta GitS`owi do pięt. W grę wchodzi więc jedynie twórcza zdrada, a zarówno Ghost in the Shell, jak i Akira to bardzo elastyczny materiał, z którego powstać może naprawdę wspaniałe, widowiskowe i miejmy nadzieję wartościowe kino.

ghost.jpg

Źródło: Wikipedia, Filmweb, wł., opis fabuły GitS – mat. dystrybutora.

  • http://gadzetomania.pl/ Dawid

    Świetny tekst, chwała Ci za to, że chciało Ci się zebrać to wszystko do kupy.
    Ja osobiście dodałbym do tego zestawienia powstający/porzucony (niepotrzebne skreślić) film na podstawie Neon Genesis Evangelion. Sławne szkice, które kiedyś pojawiły się na stronie Weta Workshop nadal pobudzają wyobraźnie fanów tej genialnej serii.

    P.S. Fajny sarkazm nt. walk w DB.

  • http://niezlekino.pl/author/miszka miszka

    Racja. Oficjalny komunikat Weta brzmi: „Weta has been designing a live-action adaptation of Neon Genesis: Evangelion. The film is on hold but it is Weta’s hope that it will enjoy getting to work on the film production of this amazing story in the near future.” Szkoda… Tutaj znajdziecie galerię, o której wspomniał Dawid: http://tnij.org/ngeliveactionmovie

  • lolek

    „Niestety samo anime nie zyskało przychylności krytyków, ponieważ było jedynie wycinkiem większej historii, przez co było niezrozumiałe dla zwykłego widza.” Nie zgodzę się z takim zdaniem na temat Blood – był przedstawiony akurat taki kawałek historii jaki trzeba, a w porównaniu do wersji TV to kinówka była arcydziełem :)
    A wszelkie plotki o wersji aktorskiej NGE wzbudzają u fanów najczęściej przerażenie :P