Stallone w bollywoodzkim filmie

rambo.jpg

Kto by się spodziewał – Sylvester Stallone wystąpi w bollywoodzkiej produkcji, zatytułowanej Kambakkht Ishq (cokolwiek to znaczy – ktoś zna może hinduski?). W niewielkiej roli zagra on samego siebie, gdyż fabuła filmu traktuje o hollywoodzkim kaskaderze (Akshay Kumar). Sceny te zostaną nakręcone w Universal Studios, podczas krótkiej wizyty ekipy bollywoodzkiej w Fabryce Snów. Miejmy jednak nadzieję, że to nie początek kariery Sylwka w Indiach. Wyobrażacie go sobie tańczącego i śpiewającego? Z drugiej strony nasz Pudzian udowodnił, że taniec mu nie straszny, więc nigdy nie mów nigdy.

Reżyserem filmu jest Sajid Khan. Ponoć Stallone był pod wrażeniem jego obrazów i kontrakt podpisał niemal od ręki. To będzie również pierwsza bollywoodzka produkcja, w której wystąpi hollywoodzka gwiazda takiego formatu. Czeka nas zatem mariaż Bollywood i Hollywood? Jeśli dwa kraje, które tworzą najwięcej filmów, połączą siły… Strach się bać. Wybaczcie mój sarkazm, ale musicale nie darzę zbytnią sympatią, a już wszelakie produkcje akcji z tańcami i śpiewem… Nie, to już brzmi jak koszmar.

Źródło: Moviehole

Foto: Monolith

Kategoria posta: Aktualności, bollywood, Zapowiedzi

  • http://blog.czajka.art.pl igor

    A ja tam lubię Bollywood, to są naprawdę świetne komedie, czasem potrafię spaść z krzesła ze śmiechu ;-)))) A tańczace Hinduski nie maja sobie równych ;-)

  • http://niezlekino.pl/author/core Core

    Co do aktorek to muszę ci przyznać rację – są śliczne. Pewnie w towarzystwie takie filmy zabawnie się ogląda, ale w pojedynkę to bym prędzej załamania nerwowego dostał ;)