Eddie Murphy idzie na filmową emeryturę?

Mów mi DaveCzarnoskóry aktor najwyraźniej zdał sobie w końcu sprawę, że jego ostatnie produkcje to gnioty i praktycznie nie ma szans na powrócenie do wcześniejszej sławy. Najlepszym rozwiązaniem jest zatem przejście na emeryturę. „Zagrałem w prawie 50 filmach i zastanawiam się, po co to nadal robię?” – tłumaczy Eddie Murphy – „Wrócę na estradę.” Tam na pewno czuje się lepiej, bo operować głosem potrafi jak nikt inny. Wystarczy wspomnieć rolę Osła w Shreku.

Czy to znaczy, że Gliniarz z Beverly Hills 4 nie powstanie? Murphy był mianowicie przeciwny jego nakręceniu, gdyż „film nie był gotowy do powstania.” Wygląda jednak na to, że aktor zagra w obrazie. W ostatnim z wywiadów dla MTV reżyser Brett Ratner zdradził, że plotki o kategorii PG dla filmu są nieprawdziwe. To ponoć Murphy wyrażał w ten sposób swoją dezaprobatę dla produkcji. „Nie wierzcie we wszystko, co czytacie w Internecie. To będzie hardcore`owy Gliniarz z Beverly Hills.” Sęk w tym, że ta komedia sensacyjna nigdy nie była „hardcore’owa”, więc niby co miałoby być tam takiego ostrego? Na odpowiedź przyjdzie nam jeszcze poczekać, gdyż zdjęcia ruszą dopiero w przyszłym roku.

Eddie Murphy w Mów mi Dave

A co z innymi zaplanowanymi filmami z Murphym? Nowhereland? Shrek Goes Fourth? Być może Inglorious Bastards? Coś mi się wydaje, że ta emerytura przesunie się jednak w czasie. Albo jest to zwykły chwyt marketingowy, który ma przysporzyć widzów jego nowej komedii, Mów mi Dave. W końcu to „ostatni” film sławnego czarnoskórego komika.

Źródło: /Film

Foto: Imperial – Cinepix

Kategoria posta: Aktualności, komedia, sensacyjne