Wielki, zielony i… nudny. Recenzja filmu The Incredible Hulk

Kadr z filmu The Incredible HulkAng Lee chciał z jednego z najgłupszych bohaterów w historii komiksów zrobić kogoś więcej niż tylko wielkiego, zielonego osiłka. I dostał za to po łapach. Ekranizacja Hulka z 2003 roku osiągnęła coś co wydawało się niemożliwe – opowiedziała tę historię z dodatkową głębią, a momentami nawet odrobiną artystycznego odlotu. Niestety wysiłek ten poszedł na marne bo film sprzedał się kiepsko. Według wytwórni Marvela lekarstwo na to było jedno – zrobić kolejny film tym razem głupi, sztampowy i bez wyrazu. Udało się!

Zaskakujące w The Incredible Hulk jest tylko pierwsze 30 minut. Jest niezłe! Gdyby cały film utrzymał taki klimat i stylistykę to była by rewelacja. Hulk pokazany między cieniami, skupienie się na bohaterach, a nie scenach akcji… A jeśli już akcja to zrobiona z pomysłem, że smakiem można by nawet powiedzieć.

Niestety po znakomitej scenie ucieczki Edwarda Nortona z początku filmu i walce w fabryce jest już tylko gorzej. Hulk pokazuje się nagle w całej swej (nie)okazałości i zaczyna się sieczka. Fatalnie zanimowane helikoptery ryją glebę, Hulk gasi płomienie klaśnięciem w swe monstrualne dłonie (serio!) no i oczywiście krzyczy to kretyńskie HULK SMASH!!! Przedszkole.

kadr z filmu The Incredible Hulk

Najgorsze jest to, że gdyby nawet wyciąć wszystkie głupie sceny, słabe efekty specjalne i durne teksty, to ten film i tak by się nie bronił. Głównie dlatego, że nie ma w nim jakiegokolwiek pomysłu na fabułę. Hulk Anga Lee mógł się podobać lub nie, ale nie można mu zarzucić, że był zrobiony bez pomysłu. W nowe wersji przygód zielonego fana rozciągliwych gaci przez cały seans ?podziwiamy” następujący schemat: Bruce Banner robi coś nieuważnie lub jedzie do miejsca gdzie nie powinien się pojawić, zjawiają się żołnierze, którzy oczywiście nie mogą rzucić na niego od razu wszystkiego co mają, ale dawkują ataki stopniowo (od karabinów, przez działa, po helikoptery). Potem Banner wpada w złość, kopie wszystkim tyłki i ucieka lub ewentualnie jest schwytany tylko po to by zostać zwolnionym (chyba za kaucją) po pięciu minutach. To już nawet serial The Incredible Hulk z roku 1977 roku oferował coś więcej.

Plakat do Hulka

Jedyne co mnie w tym wszystkim pociesza to fakt, że znaaakomiiiity plan Marvela się nie powiódł. Nowy Hulk zarabia póki co słabo i nawet burza Boga Thora w tle oraz gościnne odwiedziny Tony’ego „Iron Mana” Starka nic tu nie pomogą.

Ang Lee chciał z Hulka zrobić coś więcej i się nie udało. Louis Leterrier przedstawił tę postać na takim poziomie jaką ona prezentuje – i też klapa. Może przygody Bruce’a Bannera po prostu nie nadają się na srebrny ekran?

  • http://www.reviews.blox.pl milczacy_krytyk

    „Może przygody Bruce?a Bannera po prostu nie nadają się na srebrny ekran?” Chyba na to wychodzi.
    Mnie cieszy jedno – po wynikach z box-office okazało się, że wina słabych osiągnięć Hulka (2003) nie leżała po stronie Lee i jego „zbyt inteligentnej wizji” filmu, a po prostu po stronie samej historii, która nie jest na tyle popularna by zgarnąć miliony. Marvel już zapowiedział, że nie będzie kontynuacji, tak więc najprawdopodobniej w ciągu najbliższych kilku lat nie zobaczymy w kinach zielonego monstrum. I bardzo dobrze.

  • http://blog.9gods.com 9gods

    W filmie jest jeszcze jedne gościnne wystąpienie. Strażnik, który dostaje pizze :) Lou Ferrigno czyli stary Hulk.

  • http://www.grrr.pl Szymon

    Milczący Krytyk – z drugiej strony Hulk ma być jednym z członków drużyny Avengers (http://niezlekino.pl/2008/06/25/znamy-sklad-druzyny-avengers/), więc jeszcze trochę będzie nas straszył :)

    9gods – dokładnie. Od razu było po nim widać, że to urodzony Hulk ;)
    Był też (tradycyjnie) Stan Lee i to tym razem w znaczącej dla fabuły roli gościa, który wypił skażony promieniami gamma napój.

  • http://www.reviews.blox.pl milczacy_krytyk

    No tak, ale tam będzie tylko dodatkiem do kilku innych herosów. Poza tym jeszcze wiele się może zmienić i jeśli studio się uprze to zamiast Hulka może pojawić się ktoś inny ze stajni Marvela.

  • http://lanooz.net Lanooz

    o wlasnie. najnowszy Hulk to hollywoodzki typowiec, był beznadziejny w porównaniu do poprzedniej wersji filmu. Gdzie Ang Lee zauważył, że fabuła nie jest zbyt chwytna więc pieknie zajął się bohaterem.
    Masa nadal woli efekty.

  • Mr.??

    Hulk 7/10
    Incredible Hulk 6/10
    „Burza boga Thora” bo tą burze wywołał Thor co jest jasno pokazane :).