Drugi zwiastun Zmierzchu

Zdjęcie z filmu Zmierzch

W sieci zadebiutował drugi teaser do filmu Zmierzch (Twilight). Jest o niebo lepszy od poprzedniego jak i klipów, ale nadal nie jestem przekonany do tej produkcji. Obraz na pewno znajdzie swój target (w końcu książka była bestsellerem), lecz mi daleko do miłośnika nastoletnich romansów w klimatach grozy. Tutaj nie ma co liczyć na poziom chociażby Drakuli Francisa Forda Coppoli. A jestem pewien, że przekonamy się o tym 16 stycznia 2009.


Foto: Monolith

Kategoria posta: Aktualności, horror, romantyczne, Zapowiedzi

Źródło: /Film

  • http://niezlekino.pl/author/unnami unnami

    podoba mi się

  • Zakochana

    Ah…Super.. nie podoba mi sie ten jeden motyw z lataniem.. ale resza jest swietna..juz nie moge sue doczekac filmu

  • Dasia xD

    Pierwszy jest fajniejszy. Ale ten też mi się podoba ;D U nas w kinie jeszce nie puszczają, nie? Bo w stanach już chyba od miesiąca, a u nas jest niecały miesiac później więc powinni już go puścić ;(

  • Ann

    kurcze zapowiada sie swietnie..chociaz Laurent blady to tu nie jest…Bella miala w ksiazce krecone wlosy..podobnie Emmet;p
    moze sie czepiam..wiem…
    nie moge sie doczekac az wejdzie do kin,chociaz ksiazki samej w sobie za nic nie przebije;)

  • jasmina

    ogladalam juz film, powiem ze jestem rozczarowana, spodziewalam sie czegos lepszego, porownywalam wszystko z książką, ktora jest rewelacyjna. No i mialam inne wyobrazenia w glowie, a w filmie pewne rzeczy są nieco inaczej. No ale ogólnie film spoko, ale teraz żyję marcem i ukazaniem się kolejnego tomu książki :)

  • dasza

    Zanim ta ksiązka ukazała się w polskich „empikach” dostałam ją od znajomej ze Stanów i choć niewiele ma sie do Czechowa, Prousta czy Cortazara, których darze miłoscia dożylna i bezgraniczna to jednak wchłania percepcje wzroku i zwyczajnie kusi po kolejną stronę…taka-Neverending Story. Dałam sie porwać i mniemam, ze każda wrazliwa kobeta da sie temu zaczytać. I właśnie mając w dłoniach owo czytadło pomyslałam, ze ktos kto zekranizuje te opowiastkę, skasuje niezłą sumkę:) A „Drakula Coppoli”… moja zupełnie inna, wyższa, pułka!

  • dasza

    „Półka”

  • http://niezlekino.pl/author/cujo Paweł Chrzanowski

    Ciekawe, że chyba wszystkie wpisy to kobiety (dziewczynki to chyba właściwsze słowo ;))
    Bez urazy, oczywiście, to tak pół-żartem. Ciekawy fenomen to „Twilight”.

  • dasza

    Fenomen, dokładnie tak mozna to okreslić. Ta ksiażka jest dla nastolatek jak mantra…

  • Kaja

    Nie wiem czy jak mantra, ale jest napisana w taki sposób, że ciężko się oderwać od czytania, mimo, że połowa książki jest o kompleksach głównej bohaterki i o tym jak kocha Edwarda. Jest to mocno irytujące, że najciekawsze rzeczy dzieją się na końcu i są tak krótko opisane. Większość fanów książki to na pewno nastolatki, ale chłopcy / mężczyźni też ją czytają.

  • jasmina

    Książka jest też tym, o czym kobiety marzą po nocach, czyli o znalezieniu prawdziwej miłości, byciu uwilbianą przez swojego meżczyznę. Będąc nastolatką często pragnelam spotkac taką „tajemniczą” postac na swojej drodzi i sprawić że zawładnę jego sercem, a w tych tomach wszystko to jest opisane, nie ma się co dziwić że tak chętnie zagłębiamy się w tą lekturę, to ucieczka od rzeczywistości i przeniesienie się w całkiem nowy, inny świat. Każdy tego potrzebuje, niezależnie w jakim wieku jest

  • http://niezlekino.pl/author/cujo Paweł Chrzanowski

    To, że potrzebuję glukozy, nie oznacza, że codziennie rano pożeram kilogram cukru ;)
    A tak poważnie mówiąc, nie wiem czy jestem choć trochę kompetentny bez przeczytanej książki ale patrząc na całe zamieszanie, piski nastolatek do aktorów odgrywających rolę, westchnienia nad książką… no cóż, wydaje mi się, że target tej książki to właśnie młodziutkie, naiwne dziewczynki, którym się wydaje, że na drugim końcu tęczy czeka rycerz bez zmazy ni skazy w lśniącej zbroi. Tylko te dziewczynki mogą powzdychać, bo dorosłe wiedzą, że życie to nie baja.
    Rzecz jasna i młode i starsze mogą się pocieszyć zręcznie napisaną książką, ale w tym przypadku ten fenomen jest na tyle wszechobecny i natrętny, że wydaje mi się to niczym więcej niż manipulacją szczwanej autorki, która wiedziała w które struny młodocianego serduszka uderzyć ;)

  • jasmina

    Pawełku( jesli nie powinnam się tak zwracać to najmocniej przepraszam), masz całkowitą rację w tym co napisaleś. Wczoraj z ciekawości poszłam do kina, aby zobaczyc ten film, już na samym wtępie zobaczyłam całą masę nastolatek, ktore piszczały, krzyczały itp. gdy otworzyli salę wszystkie biegły jakby się paliło, a na poczaku filmu i pokazaniu się uwielbianego przez nie wampirka wszystkie zaczeły piszczec i jęczeć. obok mnie siedziały jakie nawiedzone fanki, ktore ciagle komentowały i podniecały się każdym wypowiedzianym tam słowem. Patrząc obiektywnie na film wydał mi się on płytki i …nudny. zrobiono z tego bajkę romantyczną dla dzieci…. no nic…. poszłam, zobaczyłam, oceniłam…. Nadal twierdzę że książka jest wciągająca, chociaż osobiście lubie nieco inny gatenuk literatury, ale z chęcią przeczytam kolejne tomy i zobaczę jak to wszystko się zakończy. Moze i ja chcę niekiedy być tą małą dziewczynką, która chce pomarzyć że (jak Ty to ładnie ująłes) na drugim końcu tęcza czeka rycerz………. bo wiem jak rzeczywistość potrafi boleć… No nic, koncze na tym swoją wypowiedz :)

  • Kaja

    byłam wczoraj na przedpremierze Zmierzchu i czułam się odrobinę nieswojo. Wszędzie emonastolatki, które piszczały i chichotały przy każdej możliwej okazji, a także bez niej. Film mnie rozbawił, nie spodziewałam się niczego głębokiego, tylko prostej historii, której gł. bohaterką jest lubiana przeze mnie Kirsten Stewart i to właśnie dostałam.