niezła relacja: Polskie kino na horyzoncie

8. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Era Nowe HoryzontyRzadko wybieram się na polskie filmy podczas Nowych Horyzontów. W tym roku były to dotychczas zaledwie dwa seanse ? nieco rozczarowujące Cztery noce z Anną Jerzego Skolimowskiego oraz ? o zgrozo ? najnowszy, zupełnie niezdatny do oglądania obraz Krzysztofa Zanussiego ? Czarne słońce. Teraz czas na kilka słów o nieco lepszych produkcjach rodzimej kinematografii.

Wino truskawkoweNajpierw Wino truskawkowe. Film Dariusza Jabłońskiego miałem już obejrzeć jakiś czas temu, ale udało się dopiero we Wrocławiu. Miałem co prawda w planach inny seans, ale przyznaję, że nie żałuję tej decyzji. Film, który miał już swoje kinowe premiery w Czechach i na Słowacji, wkrótce trafi na ekrany polskich kin.

Wino truskawkowe jest ekranizacją prozy Andrzeja Stasiuka. Ten ciepły i zabawny film zabiera widza w magiczny świat mieszkańców południowego krańca Polski. Miasteczko Dukla staje się areną niesamowitych wydarzeń: historii miłosnych, zbrodni, namiętności, nieszczęśliwych wypadków i pomocnych duchów. To obraz szarej codzienności, która polana tytułowym trunkiem zyskuje zupełnie inny wymiar ? czy lepiej powiedzieć, inny smak. I tylko udział czeskiego aktora, Jiriego Machecka (którego postaci głosu użyczył Wojciech Malajkat) psuje chwilami odbiór filmu. Zgrzyt nie jest jednak na tyle duży, by kolejnej produkcji Jabłońskiego nie docenić.

0-1-0Drugim filmem, o którym chciałem dziś napisać jest 0-1-0, ostatni obraz zmarłego w tym roku Piotra Łazarkiewicza, który miał we Wrocławiu swoją oficjalną premierę. Zapowiadając premierową projekcję szef festiwalu, Roman Gutek, przyznał, że za chwilę obejrzymy film zupełnie niepolski ? a bardzo europejski ? szczególnie w swej narracji. I rzeczywiście. Gutek miał trochę racji, chociaż mi osobiście sposób realizacji 0-1-0 przypomina produkcje Teatru Telewizji. Film świetnie się go ogląda i jest to zasługa przemyślanej reżyserii Łazarkiewicza.

Jednak wybitny polski filmowiec nie uniknął błędów. Przede wszystkim chciał opowiedzieć o zbyt dużej liczbie bohaterów. Film trwa zaledwie osiemdziesiąt sześć minut: każdej z postaci reżyser może poświęcić mało czasu. Próbuje więc pośpiesznie naszkicować ich charakterystyki, osadzić jakoś w rzeczywistości, pokazać kim są i dlaczego. Ale czasu naprawdę niewiele, przez co bohaterów poznajemy przez pryzmat stereotypów, klisz, ogranych schematów. 0-1-0 miał stanowić obraz współczesnych trzydziestolatków, którym trudno przychodzą szczere rozmowy, bezpośrednie relacje, mają problemy z rozwiązywaniem problemów. Jedynie poprzez internet, anonimowi, ukryci za ekranem komputera, zdolni są do zwierzeń i odsłonięcia prawdziwych siebie.

I to tyle na dziś. Jutro poznamy laureatów festiwalu.

Foto: materiały ENH

Kategoria posta: Aktualności, Festiwale

  • http://www.xaudio.pl/index.php/2008/11/14/kinowe-premiery-14-20-listopada-przeglad-niezlego-kina/ Ciekawe informacje » Blog Archive » Kinowe premiery (14 – 20 listopada), przegląd Niezłego Kina

    [...] miłosny thriller (w taki sposób, tak!) Nieruchomy poruszyciel (w taki sposób, tak!), obyczajowy 0_1_0 oraz koprodukcję polsko-niemiecką Graficiarze. Nowy Światńskie seans filmowy reprezentuje obraz [...]