Alex Proyas odkrywa nieprzyjemną prawdę

Alex Proyas

Kto z Was kojarzy pisarza Roberta Heinleina? Ja miałem pustkę w głowie, dopóki nie sprawdziłem jego bibliografii, wśród której znalazły się takie tytuły jak Władcy marionetekKawaleria kosmosu (Starship Troopers). Jak widać moja ignorancja nie zna granic, ale człowiek uczy się przez całe życie. W każdym razie po ekranizacji cyklu Isaaca Asimova, Ja, robot, reżyser Alex Proyas bierze na tapetę kolejnego klasyka amerykańskiej fantastyki naukowej i jego opowiadanie The Unpleasant Profession of Jonathan Hoag.

Historia, opublikowana pierwotnie w 1942 roku, opowiada przypadek tytułowego Jonathana Hoaga, który nie pamiętam, co robi podczas dnia. By rozwiązać tę kwestię wynajmuje małżeństwo detektywów. Niestety rezultat ich śledztwa nie należy do najprzyjemniejszych. Czy tylko mi pachnie klimatem Mrocznego miasta, innego filmu Proyasa? Według twórców obraz ma być psychologicznym thrillerem z dużą ilością akcji i z budżetem w granicach 40-50 milionów dolarów. Na rezultat poczekamy sobie długo, gdyż start produkcji planowany jest na 2010 rok.

Kategoria posta: Aktualności, sci-fi, thriller, Zapowiedzi

Źródło: Firstshowing

  • ortografia

    „w każdym bądź razie” !!?? :(
    „w każdym razie” lub „bądź co bądź”

  • http://niezlekino.pl/author/core Core

    „W każdym bądź razie” jest dopuszczalne w języku mówionym. Niech będzie, że na blogu nie.

  • ortografia

    Sprawdziłem i rzeczywiście jest dopuszczalne w języku mówionym. Nie wiedziałem o tym. Z drugiej strony to wyrażenie jest tak samo poprawne jak wiele innych błędów językowych, które zostały uznane za poprawne. Rada Języka Polskiego uznaje po prostu takie błędne wyrażenia, gdy staną się one powszechnie używane. Na przykład wyrażenie ?ubierać buty? choć jest błędne, ponieważ ubierać można choinkę, manekina w sklepie lub płaszcz, ale nie buty. Buty się zakłada. Jednak coraz więcej ludzi mówi ubierz buty.

    Cytat: ?Czy wyrażenie „w każdym bądź razie” jest poprawne? Nie, nie jest poprawne. Mówimy w każdym razie. W każdym bądź razie, bardzo rozpowszechnione szczególnie w języku potocznym, nie zasługuje na aprobatę ze względu na to, że jest skrzyżowaniem wyrażeń w każdym razie i bądź co bądź. Tak więc wystrzegajmy się na pewno w piśmie i starannym mówieniu błędnego w każdym bądź razie.?

    Cytat: ?Tym razem błąd nieco mniej rażący, ale coraz częstszy. Wiele osób, szczególnie w oficjalnych sytuacjach, ma tendencje do używania języka „ambitnego”. Język „ambitny” to język, który pozwala dowartościować się mówiącemu. Jednym z przykładów użycia języka „ambitnego” jest pięknie brzmiące, choć całkowicie niepoprawne sformułowanie w każdym bądź razie. W każdym bądź razie to dziwna zbitka w każdym razie i bądź co bądź. Nie mówmy tak. Łączenie w każdym razie z bądź co bądź ma w sobie tyle dobrego smaku, co popijanie śledzi oranżadą.?

    To tylko takie moje małe denerwujące czepialstwo w komentarzach :) Pozdrawiam redakcje bloga.

  • http://niezlekino.pl/author/miszka miszka

    @ortografia Dzięki za pozdrówki meen – czy w kommentsach mogę używać takiegoż języka?

    PEES: Fajną masz qsywe!!!

    ;) Przepraszam za złośliwość, ale nie cierpię tego typu komentarzy.

  • ortografia

    Hihihihihihi :D Wrzuc na luuz brachu. jol madafaka Te komenty wyzej to tylko moj nowatorski sposob trollowania. Tak naprawde jestem tylko pokemonem z onetu. Jol! nIe KofFaCiE mNiE?? WTF??!!! LUL Nara

  • http://niezlekino.pl/author/miszka miszka

    Nie kochamy. A poza tym jestem wyluzowany.

  • cyberangel1975

    faktycznie spora ignorancja :-), ale w sumie to Starship Troopers ma niewiele wspólnego z książką więc można wybaczyć (oczywiście polecam oryginał)…

  • http://niezlekino.pl/author/core Core

    Za oryginał zabieram się i zabieram, ale coś się zabrać nie mogę. Jestem jednak pełen optymizmu, że kiedyś ten dzień nastąpi ;) A może ty byś mnie jakoś bardziej zachęcił? Spore różnice są? Bo zakładam, że na korzyść książki.

  • cyberangel1975

    hm, różnice są spore, a czy na korzyść filmu czy książki to kwestia gustu, mogę tylko dodać, że to jest stare dobre SF (teraz o to trudno), książka zdobyła nagrodę Hugo, i jak dla mnie razem z „Wieczną wojną” jest w TOP 10 SF.