Stu największych bohaterów filmowych

Dziennikarze Empire lubują się w różnych listach i zestawieniach, najlepiej takich z wielkim rozmachem. Parę tygodni temu pisaliśmy o liście 500 filmów wszechczasów, a teraz ukazał się ranking najlepszych postaci filmowych. Mimo, że równie bezużyteczny, co poprzedni w kwestii wartościowania, to jednak ciekawszy. Prowokuje do bardziej wartościowej dyskusji, niż o tym, który film jest najlepszy na świecie. Poza tym na liście znaleźli się też tacy bohaterowie jak HAL 90000 – komputer z 2001: Odyseji kosmiczna. Prezentujemy pierwsze 25 pozycji.

1. Tyler Durden (Fight Club)
2. Darth Vader (Gwiezdne wojny)
3. The Joker (Mroczny rycerz)
4. Han Solo (Gwiezdne wojny)
5. Hannibal Lecter (Milczenie owiec)
6. Indiana Jones
7. The Dude (The Big Lebowski)
8. Captain Jack Sparrow (Piraci z Karaibów)
9. Ellen Ripley (Obcy – cztery części)
10. Vito Corleone (Ojciec Chrzestny)
11. James Bond
12. John McClane (Szklana pułapka)
13. Gollum (Władca Pierścieni)
14. The Terminator
15. Ferris Bueller (Wolny dzień Ferrisa Buellera)
16. Neo (Matrix)
17. Hans Gruber (Szklana pułapka)
18. Travis Bickle (Taksówkarz)
19. Jules Winnfield (Pulp Fiction)
20. Forrest Gump (Forrest Gump)
21. Michael Corleone (Ojciec Chrzestny)
22. Ellis „Red” Redding (Skazani na Shawshank)
23. Harry Callahan (Brudny Harry)
24. Ash (Martwe zło)
25. Yoda (Imperium kontratakuje)

Całą listę znajdziecie TU

I co myślicie? Jaki jest Wasz ulubiony bohater filmowy?

Foto: Imperial

Kategoria posta: Aktualności, Przeglądy

Źródło: /Film

Tagi: postaci, ranki, tyler

  • Kaja

    zastanawiam się tylko czemu na liście nie ma żadnej kobiety…

  • http://niezlekino.pl/author/mm MM

    Ellen Ripley (nr 9) była kobietą ;-), ale rzeczywiście jest za mało. Nie wiem jednak czy bierze się to z mizogini redaktorów Empire, czy raczej, z tego, że kino w ogóle jednak niestety jest jeszcze mocno szowinistyczne. Pozdr.

  • Czuzen

    Jeszcze też była Amelia, Portman z Leona, Thurman z KillBilla i tyle dałem radę zapamiętać.

  • Kaja

    raczej z tego, że kino jest mocno szowinistyczne niestety.