Jaki stosunek do Obcego ma Sigourney Weaver?

Do diabła z tymi aktorami. Niektórzy z nich zmieniają zdanie jak skarpetki. Celem tego jest… no właśnie co? Sztuczne podtrzymanie hype’u? Tak czy owak tym razem nie jest to taki przypadek, gdyż po tej wiadomości fani Aliena pogrążą się raczej w rozpaczy. A może nie?

Podczas rozdania nagród Złotych Globów, Sigourney Weaver została zapytana o występ w kolejnej części Aliena. Jej odpowiedź nie była tak stanowcza, jak by się z początku wydawało. „Myślę, że bardziej satysfakcjonujące jest stworzyć coś nowego. Kocham filmy z serii Alien, ale wydaje mi się, że już wystarczy.” Jednoznaczna odpowiedź brzmiałaby: „Nie, nie wystąpię w kolejnej części Obcego.” Stwierdzenia „naokoło” świadczą tylko o jednym: w sprzyjających warunkach (odpowiedni reżyser, wyśmienity scenariusz i satysfakcjonująca gaża) aktor byłby w stanie ponownie wcielić się w słynną rolę, jakakolwiek by ona nie była. Co prawda ja nie jest konserwatywnym fanem Aliena, który uważa, że Obcy bez Ripley to nie Obcy, ale miło byłoby zobaczyć ją nawet w gościnnym występie.

Foto: 20th Century Fox

  • Janek

    Srać na Ripley. Obcy bez Aliena – to dopiero byłoby trochę niefajne.

  • donny

    moim zdaniem powinni odwalić coś zupełnie nowego, coś, czym zająłby się Scott czy Cameron, ze świetnym scenariuszem i kupą pieniędzy na stworzenie filmu…

  • Tomasz Ross

    Byłoby świetnie gdyby powstała kolejna część filmu z tego cyklu i jeszcze lepiej gdyby Sigourney Weaver tam wystąpiła. Ja się praktycznie wychowałem na „Obcy: decydujące starcie” i mam wielki sentyment do całej serii.