I have a dream: ekranizacja komiksu Thorgal

Dzieciństwo to taki okres, w którym jeśli coś zrobi na Tobie duże wrażenie, pozostanie z Tobą do końca życia. W związku z tym, że w życiu przeprowadzałem się jakieś dziesięć razy (taki Jaś Wędrowniczek ze mnie), z każdego miejsca zamieszkania pamiętam inne rzeczy. Z okresu, gdy miałem jakieś 10 wiosen, w pamięć wryła mi się mała księgarenka, w której któregoś dnia natrafiłem na komiks Thorgal: Miasto zaginionego boga. Mimo że historia, jak się później okazało, była mocno wyrwana z kontekstu, wywarła na mnie ogromne wrażenie. Tak zaczęło się powolne kompletowanie cyklu autorstwa Grzegorza RosińskiegoJean van Hamme?a. Do tej pory dziwię się, że nikt nie pokwapił się o adaptację tego komiksu. No to może z tej okazji zaprezentuję Wam, jakbym ja to widział.

Ciężko jest zekranizować komiks, który jest rozbudowanym cyklem. Robienie z tego jednego filmu, czy nawet trylogii, wymusza na twórcach okrajanie fabuły z wielu wątków, co często ogołaca psychologię bohaterów, czy zawiłość wydarzeń ? prostota nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem, chyba że komuś nie chce się myśleć. Dlatego też moja wymarzona ekranizacja Thorgala to serial.

Jak każdy fan dobrze wie, do tej pory ukazało się 31 tomów. Ze wstydem przyznaję, że osobiście posiadam tylko 25, ale zamierzam resztę nadrobić. Mimo wszystko pokrótce orientuję się w historiach przedstawionych w kolejnych zeszytach, dlatego pozwoliło mi to zawęzić ramy fabularne na potrzeby adaptacji. Mój wymarzony serial składałby się z 19 odcinków i jego wątkiem przewodnim byłaby miłość Thorgala do Aaricii. Wyświechtane? Być może, ale nie znajdziecie silniejszego motywu, który kierowałby życiem człowieka. Ten motyw idealnie odzwierciedlają zeszyty od numeru 1 do 23, które koncentrują się przede wszystkim na poszukiwaniu przez Thorgala i Aaricię miejsca do wspólnego, spokojnego życia.

Dlaczego zatem 19 odcinków, skoro na podstawie 23 zeszytów? Do zachowania ciągłości fabularnej i, co ważniejsze, dramaturgicznej, zrezygnowałbym z kilku tomów, które niewiele wnoszą do samej historii i są przede wszystkim odskokiem od bardziej rozbudowanych wątków. Dlatego z ciężkich sercem na odstrzał poszłyby tomy numer 3: Trzech starców z krainy Aran (klucz Thorgal mógłby zdobyć w inny sposób), 8: Alinoe (z tego byłby niesamowity horror), 15: Władca gór (kapitalny wątek manipulacji czasem) i 17: Strażniczka kluczy (m.in. za bezpośrednie nawiązanie do tomu 3). Ponadto z tomu 1 wyrzuciłbym historię Rajskiej groty, a najważniejsze wątki tomu 7: Gwiezdne dziecko i tomu 14: Aaricia przedstawiłbym w formie flashbacków w odpowiednich do tego momentach innych odcinków ? przede wszystkim z chęci zrezygnowania z przesadnie bajkowych motywów, które psułyby mroczny klimat serialu.

Fabularnie Thorgal składałby się zatem z pięciu części:

1. Slivia, czyli Królowa Wyspy Wśród Lodów, od której Thorgal dowiaduje się wiele o swoim pochodzeniu.

2. Poszukiwanie przez parę bohaterów spokojnego miejsca do życia i wątek królestwa Brek Zarith.

3. Pierwszy długi wątek: Kontakt z Kriss de Valnor i wynikająca z tego podróż do krainy Qa i miasta Mayaxatl, w którym Thorgal odnajduje ojca. W tym także problemy z synem Jolanem, uznanym przez lud Xinjinsów za boga.

4. Krótki wątek urodzenia się drugiego dziecka ? Louve.

5. Finałowy i drugi długi wątek: Opuszczenie przez Thorgala rodziny, sądząc, że wisi nad nim jakaś klątwa. Co za tym idzie kolejny kontakt z Kriss de Valnor, utrata pamięci, narodziny Shaigana Bezlitosnego, uwięzienie Aaricii i powolne dochodzenie Thorgala do prawdy o samym sobie.

Ostatni odcinek byłby oczywiście oparty na tomie 23 Klatka, w którym Aaricia próbuje odzyskać zaufanie do męża. A co z resztą zeszytów? Kwestia jest otwarta ? wszystko zależy od tego, czy pierwszy sezon odniósłby sukces ;).

W związku z europejskimi korzeniami, chciałbym by reżyserami byli Europejczycy. W roli jednego z nich na pewno widziałbym Christophe?a Gansa, który w Braterstwie wilków udowodnił, że mroczne kino z elementami fantastyki nie jest mu obce. Przekonał mnie swoim plastycznym okiem, które sprawdziło się także w ekranizacji gry Silent Hill.

Najcięższą kwestią w przypadku Thorgala są aktorzy. Przez długi czas nie widziałam nikogo w głównej roli, aż tu nagle pojawiły się zdjęcia Jake?a GyllenhaalaPrince of Persia. Sami porównajcie ? postura, włosy, zarost. Może ma troszkę zbyt łagodną twarz, ale aktorstwo to przecież między innymi operowanie mimiką.

Aaricia to bezapelacyjnie Sienna Miller ? cnotliwość i zadziorność w jednym.

Trochę główkowałem nad Kriss de Valnor, bo na usta aż ciśnie się Angelina Jolie, ale odpadła, gdyż niestety ma już swoje lata – podobnie Caroline Munroe.

Wtedy przez przypadek trafiłem na meksykańską aktorkę Anę de la Reguerę. Z pozoru wygląda równie niewinnie jak Kriss w Łucznikach, ale przy odpowiedniej charakteryzacji mogłaby pokazać pazura.

Reszty nie ma sensu wypisywać, gdyż za dużo miejsca by to zajęło. Ale chętnie przeczytałbym Wasze typy. Jestem także ciekaw, czy wolelibyście film kinowy, czy serial?

  • Melagnea

    To młode chłopięcie o cielęcim spojrzeniu na Thorgala?No nie wiem :) Też się wychowalam na historii Rosińskiego i Van Hamme’a i długo się zantanawialam kto byłby ciekawym wyborem – dla mnie Viggo Mortensen bo primo jest dobrym aktorem któremu łatwo przychodzą metamorfozy i secundo z pochodzenia jest Duńczykiem więc naturalna ‘wikińskość’ (mimo ze Thorgal nie byl naturalnym wikingiem ..i know i know :) od niego bije ;) Co do Aarici to gdy zobaczyłam Marie Bonnevie w „XIII Wojowniku” to od razu o niej pomyślalam. Dla mnie Jolie nadawałaby się w sam raz na żmijowatą de Valnor ( jak już szukac na upartego młodszej aktorki to Megan Fox ale ona chyba grać za bardzo nie umie:).A gdy zobaczylam ostatnio Cate Blanchett w zwiastunie Buttona to tak według mnie moglaby wyglądać Slivia czyli chłód i dostojność z tym jej niskim głosem – dla mnie idealnie odzwierciedlalaby ta bohaterkę. Cóz, moja obsada ogólnie jest ‘za stara’ i nie przypomina fizycznie ‘kubek w kubek’ komiksowych pierwowzorów bo raczej kierowałam się ‘tym czyms’ co posiadają owi aktorzy więc w brutalnej rzeczywistości nie mialaby szans:)

  • Aya

    Dzięki Ci za ten artykuł :) Mam podobne marzenie i również we mnie myśl o ekranizacji „Thorgala” siedzi od dawna. Dobór aktorów trafny, pomysł na fabułę również. Ale na marzeniach pewnie się niestety skończy, bo gdyby ekranizacja miała powstać, powstałaby już dawno :(

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Ależ proszę bardzo :) Marzenia marzeniami, ale Thorgal jest na tyle chwytliwą postacią, że kiedyś ekranizacja na pewno powstanie. Jestem tego niemal pewien, ale może to być zarówno za rok, jak i za 10 lat. Na niektóre kultowe historie trzeba czasem trochę poczekać (vide np. Władca pierścieni).

  • maciek

    A co powiecie na takiego Thorgala: http://www.perfectduluthday.com/2006/04/my_left_foot.html ?

  • ania
  • ania

    i jeszcze jedna wspaniała kandydatka do roli Kriss – Natalie Portman:
    http://4.bp.blogspot.com/_Rgk1LCaY7_Y/R8EwUtCGNrI/AAAAAAAADpM/s5X357kfQ_I/s400/Natalie+Portman.jpg

  • Alicja

    A moze Hugh Jackman? Naturalnie charakteryzacja niezbedna ale mi osobiscie by pasowal… Gral juz przeciez gentlemanow, teraz tylko scenografia by sie zmienila:)

  • Outlander
  • ewelina

    Panie Irku, jak rany! Czytam z przyjemnością rozważania kogoś, kto przemyślał temat, mnie samej – też zainfekowanej thorgalowaniem już w dzieciństwie – nie obcy, aż tu nagle do głównej roli proponuje pan lekką ręką aktora, który jedyne co ma z Thorgala, to fryzurę…i może klatę. Jeśli o obsadzie mamy myśleć w ten sposób, że blondynka ma grać blondynkę Aaricię, brunetka brunetkę Kriss, a Thorgala dowolny aktor, który gdzieś już się pojawił z półdługimi włosami bez koszuli…to może dobrze, że nie odpowiadamy za casting obsadowy. Ja sama złapałam się na obstawianiu Vigga Mortensena jako kandydata już sprawdzonego, bo we ‘Władcy’ miał podobny imidż. Ale to pójście na łatwiznę, chociaż wybór i tak, moim zdaniem, lepszy niż charakterystyczny Gyllenhaal, gładki chłopiec o łagodnym spojrzeniu. Thorgal ma być prostym, krzepkim Wikingiem, charyzmatycznym wojownikiem, kosmitą z pochodzenia, idealistą z wyboru – zgoda, ale też analfabetą.Włosy nie mają tu nic do rzeczy.

  • ewelina

    A co do ról dwóch żeńskich antagonistek…Sienna Miller niewątpliwie jest zadziorna, ale za bardzo współczesna. Aaricia to uosobienie kobiecości, ciepła, no i matka, która musi odnaleźć w sobie siłę do walki o rodzinę. I to w czasach, gdy nie serwowano sałatek wegetariańskich! Zgadzam się z przedmówczynią co do Charlize Theron, chociaż wolałabym żeby Kate Winslet była młodsza…;) Zadziorna to może być Kriss – i proszę bardzo, przefarbujmy Siennę, w końcu od czego charakteryzacja. Albo obstawmy aktorkę o bardziej egzotycznej urodzie. Niestety Penelope Cruz też ma swoje lata, i przesiąkła Almadovarem. Śliczna niewątpliwie Megan Fox na pewno nie pociągnęłaby roli. A gdzie w tym rankingu Polscy aktorzy?

  • Pablo

    Aktorzy aktorami zawsze znajdzie się jakiś „cudak” któremu nie będą odpowiadały warunki. Zastanówmy się jednak nad scenografią. Rosiński na szczęście wzorował się „w znacznej części” na istniejących ruinach lub pozostałościach budowli. Przykładem niech będzie stolica Chaamów – Mayaxatl = TIKAL w Mexyku, lub stolica Xinjinsów = PAŁAC KLIFOWY w Parku Narodowym Mesa Verde (Stan Kolorado, USA). To daje pewne możliwości, nieduże ale to zawsze lepiej niż nic…

  • Lothers

    Slivia? Tylko Tricia Helfer!

  • Lothers

    Rewelacja – niestety to zdjęcie z młodości… Aktor grający Thorgala powinien mieć ok. 25-30 lat. Może po prostu poszukać jakiejś nowej twarzy, a nie wybierać wśród znanych aktorów? To samo z resztą obsady.

  • Excited

    Heh „cudak”.. Tu nie chodzi o cudowanie tylko o dobry i trafny wybór aktora grającego niesamowitą postać. Dla mnie Thorgal zawsze był uosobieniem męskości, wiadomo że o gustach się nie powinno dyskutować i dla jednego mega przystojny aktor dla innego będzie tylko przeciętnym facetem. Ale Gyllenhaal to totalne nieporozumienie w tym wypadku. Charlize byłaby super, tak samo Tricia jako Slivia :) Co do Thorgala nie mam pomysłu .. :( Ale sam pomysł przeniesienia na ekran Thorgala widać w wielu umysłach siedzi :)

  • Dagonert

    Witam :)
    Jestem od około 20 lat kolekcjonerem i fanem komiksy THORGAL
    Przeczytałem pomysł Ireneusza Podsobińskiego na film i popieram go .
    Do tego powinna być skomponowana przepiękna muzyka najlepiej pasował by moim zdaniem duet :
    Lisa Gerrard , Hans Zimmer ,oboje komponowali do filmu Gladiator.
    Chciałem jeszcze dodać to czego nie popieram u pomysło dawcy Ireneusza.
    Rezygnacja z Trzech starców z krainy Aran jest nie przemyślanym pomysłem ,przecież w tym jednym komiksie jest ukazana wielka potęga miłości która nadaje siłę Thorgalowi do walki z przeciwnościami które stają mu na drodze,a skoro głównym motywem serialu ma być ukazanie miłości Thorgala do Aaricii i poszukiwanie wspólnego miejsca so spokojnego życia.
    Alinoe porażka jak można zrezygnować z tego komiksu chyba jeśli się go nie rozumie,bo nie widzę innego wytłumaczenia Ireneuszu.
    Alinoe to komiks przedstawiający potęgę umysłu jaka drzemie w Jolanie po przodkach z gwiazd,po co w takim razie kręcić całą serię od łucznicy do między ziemią a światłem,przecież w nich Jolan zaczyna uczyć się świadomie używać swoich mocy.
    I kolejny nie trafiony pomysł ,Władca Gór prawdopodobnie gdyby nie miłość Thorgala do Aaricii to Vlana została by jego kobietą,mimo iż komiks bardziej pokazuje miłość jaką obdarzyła Thorgala Vlana.
    Dla mnie Władca Gór jest rewelacyjny i usunięcie go jest kolejnym mega minusem dla serialu .
    Historia umieszczona w opowiadaniu Rajska Grota jest też rewelacyjna i w życiu nie przyszło by mi na pomysłu żeby z niej rezygnować.
    No i najważniejszy chyba komiks w całej historii życia Thorgala,a raczej historii jego dzieciństwa i dorastania a także rodzonej się rozwijającej i mocno utrwalonej miłości Aaricii do Thorgala komiks Aaricia.
    Jak przeczytałem że chcesz zrezygnować z części Aaricia i umieścić ja w gwiezdnym dziecku w postaci flashbecków to o mało z fotela nie spadłem .
    Powiem tyle moim zdaniem jeszcze nie masz pojęcia o czym jest cała seria komiksu Thorgal i proponuję przeczytać ci wszystkie tomy po kilka razy,może wtedy zrozumiesz o czym jest ten komiks.
    Wygląda na to że gdybyś ty nakręcił ten serial to zepsuł byś cały klimat tego komiksu .
    Ten komiks powinien być nakręcony identycznie ja jest i nie chciał bym żeby jakiś bez pojęcia człowiek okroił mi go po swojemu ,bo takich filmów oglądałem sporo i nie przypominają pierwowzoru do tego psują go.
    Na przykład 13 Wojownik film był niezły ale gdyby ktoś najpierw przeczytał książkę Zjadacze Umarłych Michaela Crichtona i obejrzał film to by mnie zrozumiał.
    To wszystko co mi się nasunęło na myśl i co chciałem dodać.
    Ciebie Ireneuszu przepraszam że tak ostro po tobie pojechałem,ale przemyśl to sobie co tu napisałem jeśli to kiedykolwiek przeczytasz .

  • Dagonert

    Ten aktor Jake?a Gyllenhaala odpada na postać Thorgala .
    Vigo Morgenstern lub Hugh Jackman mogli by być.
    Aaricia nie może mieć wyglądu porno gwiazdeczki Sienna Miller odpada.
    Charlize Theron nadała by się na postać Aarici

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Nigdy nie nakręcono filmu w 100% wiernemu oryginałowi. Zawsze są jakieś cięcia. Przytoczone przez Ciebie tomy są rewelacyjne bez dwóch zdań, ale moim zdaniem nie są one potrzebne do zachowania ciągłości fabularnej. Poruszane w nich kwestie można przedstawić w inny sposób, nie „robiąc sobie przerwy” od głównych wątków. Owszem, fajnie byłoby zobaczyć wszystko tak jak jest w oryginale, ale musisz też być realistą – tak nigdy nie było, nie jest i prawdopodobnie też nie będzie ;)

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Fakt, z czasem wybór Gyllenhaala wydał mi się chybiony. Ale Sienna Miller o urodzie gwiazdy porno? Chyba się z deka tutaj zagalopowałeś.

  • Dagonert

    Widziałem gdzieś w internecie…chyba na jakiejś stronie francuskiej,że ma wyjść wydanie od chyba łucznicy do między ziemią a światłem,w jednym tomie z nie wykorzystanymi scenami ale nie mogę tego znaleźć.

  • e.

    ostro po tobie pojechał Ireneuszu; jeszcze ostrzej po Siennie (siena spalona ;), a już po ortografii, gramatyce i składni (trzech starców z krainy Orany) to wręcz z deka zabójczo ;) …

  • Turel

    ;0

  • Pharaone

     świetny artykuł, również o tym marzę, Thorgala zbieram do dziś, mimo że mam 32 wiosny na karku, Sienna Miller i de la Reguera – świetnie dobrane, Gylennhaal rodem z Prince of Persia też niezły, ale ten aktor jakiś za wesoły jest jak dla mnie, ja jestem pod MEGa wrażeniem Madsa Mikkelsena z filmu Valhalla Rising, oglądałem ten film 2 razy tylko po to by zobaczyc mojego Thorgala :-) może nasze marzenia sie kiedys spełnią?

  • Elentarii

    Thorgal – Ian Somerhalder. Najlepszy typ moim zdaniem http://www.zimbio.com/dating/Snz0g-z4X2d/Ian+Somerhalder+rumored+Maggie+Grace/Ian+Somerhalder