I have a dream: ekranizacja gry Diablo

Diablo wywołał swego czasu sporo szumu, gdyż umiejętnie połączył skomplikowany rozwój postaci w RPG z prostotą hack?n?slay. Chyba nie ma gracza, który nie spędził nad tą pozycją co najmniej kilku wieczorów. Było zatem kwestią czasu, nim producenci filmowi się o nią upomną. Mimo że ekranizacja Diablo jest zapowiadana od jakiegoś czasu, postanowiłem zaprezentować Wam swoją wizję kinowej wersji. Dlaczego biorę się za część pierwszą, skoro dwójka jest bardziej rozbudowana i epicka? Ano dlatego, że chętnie obejrzałbym film „kameralny”.

Diablo to idealny kandydat na horror w świecie fantasy, czy jak kto woli dark fantasy. Adaptacja dwójki prezentowałaby zapewne przepych efektów specjalnych na miarę Władcy pierścieni. Owszem, to też fajnie, ale po co od razu startować z czymś tak wielkim? Wyobraźcie sobie małą (w sensie rozmachu) produkcję, która stawia na mroczny klimat przebijania się przez ponure podziemia w drodze do Piekła. Nie oznacza to bynajmniej rezygnacji z wielu rodzajów stworów, demonów i innych kreatur. Przez co najmniej pierwszą połowę filmu można je użyć na podobieństwo Obcych ? czyli coś ci miga przed oczami, coś się kryje w cieniu, gdzieś w oddali widać świecące w ciemności czerwone oczy. Gęsia skórka gwarantowana. Z całą chmarą wrogów można spokojnie poczekać aż do wkroczenia do Piekła ? masakra i widowiskowość pełną gębą.

Fabuła: Trójka przyjaciół (poszukiwacze przygód – wojownik, łuczniczka i czarownik) odpowiada na rozpaczliwe wezwanie mieszkańców Tristram, nawiedzanych przez ataki demonów. Proszą oni (oczywiście obiecując sowite wynagrodzenie) o odnalezienie w podziemiach kościoła księcia Albrechta, syna na wpół żywego i oszalałego króla Leorica (tak, nie zabitego przez swoich ludzi!). Władca przetrwał opętanie przez demona, ale nie jest w stanie dalej rządzić. Na domiar złego w katakumbach zaginął przewodnik duchowy, arcybiskup Lazarus, który nie oparł się opętaniu. W trakcie wędrówki po mrocznych korytarzach bohaterowie odkrywają tajemnicę drzemiącego Zła, grożącego zagładą całemu światu.

Finał powinien być dramatyczny. W pojedynku z Lazarusem na moce magiczne ginie czarodziej. Po jeszcze cięższej walce z Diablo umiera łuczniczka, zaś wojownik wbija sobie soulstone w czoło w celu uwięzienia Zła, sądząc, że ma na tyle silną wolę, by się mu oprzeć. Po napisach pojawia się dodatkowa scena, w której widzimy, że bohater zostaje opętany przez Diablo i tym samym zostaje uchylona furtka do kontynuacji.

Reżyseria: Guillermo del Toro, gdyż mroczny klimat mu nie obcy, a zamiłowanie do niesamowitych wizerunków wszelakich potworów tym bardziej nadaje się do ekranizacji Diablo.

Obsada:

Wojownik ? Michael Fassbender (300)

Łuczniczka ? Emily Blunt, skoro nie wystąpi w Iron Manie 2 ;)

Czarownik ? Ving Rhames (bardziej pasuje do wizerunku z ikonki)

Lazarus ? Malcolm McDowell

Leoric ? John Noble (Powrót króla)

  • Amas

    „hack?n?slay” Chyba hack’n'slash

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Obie wersje są poprawne

  • lury

    po drodze powinna byc wstawka jak dupuja ta potionke ktora dawala +3 ;)
    chetnie bym zobaczyl takiego succuba z 14? poziomu ;d

  • Geomemnon

    Mam nadzieję że coś z dodatku Hellfire zostałoby włączone do filmu. Na przykład skrzydlate minotaury…

    Mag powinien mieć choć 1 zwój Apokalipsy i użyć w ostatniej chwili w jakiejś walce:}

  • big flo

    Reżyseria koniecznie Uwe Boll ;p

  • meth

    przyznam się że za dobór aktorów dałbym bardzo niską notę, zwłaszcza dwóch ostatnich zwiastuje mierne kino klasy C. Reszta wizualnie też jest bez charakteru :).

  • Bl@die

    Niestety nie wszyscy rozumieją o co chodzi autorowi w tym dziale:/ cóż uważam pomysł za trafiony choć jest to bardzo ciężka sprawa do zrealizowania tylko Silent Hill był udaną moim zdaniem wersja filmową gry, choć dodam na koniec że Diablo to nie tylko gra, to gra powstała na szkicu książki ale to już oddzielna historia:)
    Mimo wszystko gratuluję pomysłu.

  • Core

    Bycie niezrozumianym to straszna rzecz ;)
    Zgadzam się, że Silent Hill było dotychczas najlepszą ekranizacją gry.
    Z tym szkicem książki mnie zainteresowałeś. Masz może więcej informacji na ten temat? Jakieś linki do artykułu na ten temat?

  • Bl@die

    Pewnie, że mogę go podać:)
    http://ksiazki.wp.pl/katalog/serie/id,17585,seria.html
    książek jest sporo a warto poczytać jeśli ktoś lubi fantasy:)gra to tylko fragment większej historii rozbudowanej jak saga Tolkiena.

  • would

    Chciałbym, żeby Cie wybrali na scenarzystę. Poszedłbym do kina na 5 seansów pod rząd:D

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Haha, dzięki ;)