Lars von Trier sprowadzi Antychrysta

Antychryst

UPDATE! Dodałem galerię z klimatycznymi zdjęciami.

Filmy Larsa von Triera trzeba lubić. To bez wątpienia kino dla koneserów. Ja w nich nie gustuję, ale jako fan horrorów nie mogę przejść obojętnie obok jego nowej produkcji – Antychryst. Właśnie ukazał się pierwszy zwiastun do tego filmu i, co tu dużo mówić, jest zachęcający. Specyficzna i realistyczna stylistyka von Triera miesza się tu z mroczną i przerażającą tematyką. Czyżby szykował się horror dla ambitnych? Trochę Evil Dead, trochę Lśnienia – mam nadzieję, że się nie zawiodę.

Opis dystrybutora: Światowej sławy psychiatra i jego młoda żona, badająca historie czarownic w średniowieczu, wyjeżdżają do domu na odludziu, by zaszyć się przed światem i zmierzyć się ze swoimi najgłębszymi lękami. Zamiast ukojenia znajdą tam jednak niszczycielską moc sięgającą początków świata. Będą musieli stawić czoła potężnej i przerażającej sile, z której istnienia nie zdawali sobie sprawy.

Antychrysta wyreżyserował Lars von Trier. W rolach głównych występują Willem Dafoe i Charlotte Gainsbourg. Polska premiera filmu nastąpi 29 maja 2009.

Foto: Gutek Film

  • milczacy_krytyk

    Wygląda ciekawie. Jedno jest pewne – to będzie kolejny mocny film Triera

  • vokus

    „Larsa von Triera” według polskiej pisowni jest niepoprawne. Gdy mamy do czynienia z zagranicznym nazwiskiem odmieniamy albo imię albo nazwisko nigdy oba naraz. Tak więc albo Lars von Tiera albo Larsa von Tier…prawda. że od razu lepiej brzmi ;]

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Nawet jeśli to prawda to nikt tego nie stosuje. Bo czy spotkałeś się kiedyś z „samochodem Brad Pitta” albo „Brada Pitt”? Najwyraźniej jest to jedna z tych zasad, która odchodzi w zapomnienie.

  • MM

    Sorry stary, ale podobnej bzdury dawno nie widziałem. Mógłbyś podać źródło tej oryginalnej zasady? Odmienienia się wszytko co się da – taka jest zasada. Można ew. nie odmieniać nazwiska, jeśli odmieniło się imię. Lars von Tiera? Daj spokój…

  • Bl@die

    pominę bezsensowne komentarze i powiem że doczekałem się dobrego horroru na miarę ostatniej Emili Emilki czy jak tam wolicie Rose :)

  • Desantowiec

    ehh niestety słowa vokusa to prawda, jakoś i tak nigdy sie tego niestosuje

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    UPDATE! Dodałem galerię z klimatycznymi zdjęciami.

  • http://www.o2.pl tara

    Horror? Kobieta w psychozie, terapeuta beznadziejny, doprowadziła do smierci dziecka. I jak zwykle słaba symbolika – widac rezyser boi się kobiet skoro je przedstawia jako postac diabła. nie wiem dlaczego piszą że psychiatra i jego młoda zona studiująca historie czarownic… W fiilmie jest on terapeuta, nie lekarzem psychiatrą, a historia rzekomych czarownic to jej urojenia, a takze to ze szatan jest kobietą. Widac ze reżyser nie tylko na depresję się leczy:), za dużo tam sztampowych zwrotów które w swojej pracy na codzień stosują terapeuci. sceny erotyczne świadczą o jej rozhamowaniu seksualnym, to typowe dla pacjentek psychiatrycznych afektywnych. Film żadnych treści nie przekazuje… Szkoda pieniędzy na bilet.