Hurt Locker – czy saper na pewno myli się tylko raz?

Hurt Locker to jeden z nielicznych ostatnio filmów, który podejmuje tematykę wojenną. Razem z bohaterem tego filmu przeniesiemy sie bowiem do upalnego Iraku, gdzie wciąż trwa wojna. Tylko czy jesteście w stanie po raz kolejny oglądać dzielnych, amerykańskich chłopców wybawiających świat z opresji?

Trailer robi naprawdę dobre wrażenie, ale uwierzcie mi to nic w porównaniu z samym filmem. Miałem go okazję już go obejrzeć podczas łódzkiego Camerimage i muszę powiedzieć, że to kawał dobrej roboty. Jeśli oczywiście nie drażni Was zbytnio próba usprawiedliwiania amerykańskiej obecności w Iraku. Warstwa ideologiczna jest tutaj niestety bardzo dobrze widoczna. Jednak ten film warto obejrzeć przynajmniej z jednego powodu: niesamowitych zdjęć!

Myślę, że dla fanów dobrego kina wojennego film będzię nie lada gratką. Jest w nim męska przyjaźń, krew, pot, łzy i niesamowite wybuchy czyli to co tygryski lubią najbardziej :) Zresztą aktualnie nie widzę dla tego obrazu żadnej konkurencji w dziedzinie filmu wojennego. A Wy?

Źródło: themovieblog.com

  • Seba

    bardzo dobry film polecam takze! ;-)

  • Mateusz

    Co tak mało o Hurt Locker? 6 oscarów a autorzy milczą…
    Anyway – Ja, choć jakimś super fanem kina wojennego nie jestem – Przebrnąłem przez filmy wojenne od piasków Iwo Jimy i sierżanta Yorka do Hurt Locker i w tym filmie widzę tyle prób usprawiedliwiania co w Łowcy Jeleni albo Twierdzy Beaufort.
    Co do samego filmu, drażnią mnie ekranowe bzdury. W tym flmie jest ich wiele(np. sceny z pojedynku snajperskiego czy chociażby rozpoznanie minerskie pojazdu). Ale mnie nie drażnią. Film zasługiwał na swoje oscary.