Wersje reżyserskie: Top 10

Directors cut

W dobie, gdy niemal każdy film na DVD wychodzi w innej wersji niż kinowa, postanowiłem przyjrzeć się tym, które najbardziej zasługują na uwagę. Wersje reżyserskie (lub pochodne), które w znaczący sposób wpływają na odbiór dzieła, a nie tylko dodają trochę krwi i przekleństw (unrated). Oto mój Top 10 Director’s Cut.

10. Godzina zemsty (Payback)

payback1

Rzadko się zdarza, by wersja reżyserska trwała krócej ? np. pierwszy Alien, ale tutaj mówimy zaledwie o jednej minucie. W przypadku Godziny zemsty sytuacja jest zaskakująca w dwóch kwestiach. Przede wszystkim film jest krótszy o ponad 10 minut. Po drugie wersja ?reżyserska? powstała za sprawą? producenta i aktora Mela Gibsona. Inny czas trwania filmu nie ma jednak nic wspólnego z bezmyślnym wycinaniem scen. Po prostu z wielu zrezygnowano ze względu na całkowicie inne rozwiązanie końcówki. Tej wersji filmu nie nazwałbym lepszą, ale na pewno warto rzucić na nią okiem jak na ciekawostkę.

09. Leon

leon1

Ponad 20 minut dłuższa wersja reżyserska tego filmu budzi różne uczucia. Jedni uważają, że rozszerzony wątek ?miłości? Matyldy do Leona jest pretensjonalny, inni go uwielbiają. Podobnie ze wspólnymi zleceniami dwójki bohaterów. Cóż, kto co lubi.

08. Egzorcysta (The Exorcist)

exorcist1

Reżyserska wersja jest dłuższa o 10 minut, a zarazem straszniejsza. Dodano więcej pojawiających się tu i ówdzie migawek z demonem. Najciekawszą sceną jest jednak legendarne już ?pajęcze? schodzenie Megan po schodach i rzyganie przy tym krwią.

07. Obcy – decydujące starcie (Aliens)

aliens1

Ubóstwiam ten film i mimo że dłuższa wersja filmu nazywana jest tylko ?special edition?, nie mogło jej tutaj zabraknąć. 17 dodatkowych minut to ogrom niezwykle ciekawych sekwencji. Począwszy od sceny w ?ogrodzie?, w której Ripley widzi zdjęcie swojej ?starej? córki, poprzez ujęcia jak rodzina Newt natrafia na statek obcego z pierwszej części, po trzymającą w napięciu scenę z automatycznymi wartownikami. Nawet jeśli film mógłby się bez nich obejść, sprawiają one niesamowitą frajdę.

06. Czas Apokalipsy: Powrót (Apocalypse Now: Redux)

apocalypse_now

50 minut dodatkowego materiału to nie lada gratka dla fanów filmu. W oryginale pominięto między innymi długą sekwencję na francuskiej plantacji, a także sławną scenę z króliczkami Playboya. Nie widziałem pierwotnej wersji, więc ciężko mi powiedzieć, która wypadła lepiej. Jednakże ciężko mi uwierzyć, by prawie godzina materiału została dodana dla samego dodania.

05. Efekt motyla (The Butterfly Effect)

efekt-motyla

Wersja reżyserska jest zaledwie o 7 minut dłuższa, ale inne rozwiązanie sprawia, że obie ogląda się równie dobrze. Mimo że już w kinówce nie ma typowego happy-endu, director?s cut jest jeszcze bardziej dramatyczny. W filmie mowa o poświęceniu, zatem Evan postanawia ostatecznie zakończyć coraz gorsze w skutkach ?polepszanie? życia swoich bliskich. Skoro sprawcą złych konsekwencji jest on, jedynym rozwiązaniem jest? Jakbyście jakimś cudem jeszcze tej wersji nie widzieli, gorąco polecam.

04. Władca pierścieni: Powrót Króla (Lord of the Rings: Return of the King)

mouth_of_sauron

Równie dobrze mógłbym tu wrzucić wszystkie wersje reżyserskie (niby tylko ?extender versions?) dzieła Petera Jacksona, ale to właśnie trzecia część przypadła mi najbardziej do gustu. Nie bez powodu wpływ na to ma aż 50 minut dodatkowego materiału, bo i było co dodawać. Począwszy od świetnej sekwencji z Sarumanem na początku filmu, poprzez wiele dodatkowych scen podczas bitwy na polach Pelennoru, po pojawienie się Ust Saurona przed ostatecznym pojedynkiem.

03. Łowca androidów (Blade Runner)

blade-runner

Przypadek tego filmu jest chyba najbardziej zaskakujący, gdy mówimy o wersji reżyserskiej, a nie ostatecznej. Director?s Cut mianowicie różni się od wersji kinowej drobnymi elementami, które wpływają jednak na jego całkowicie inny odbiór. Chodzi tu przede wszystkim o dodanie kilkusekundowej sceny snu Deckarda, w którym pojawia się jednorożec. Była to sugestia, że może on być Replikantem, więc wśród fanów filmu rozgorzała dyskusja, która trwa po dziś dzień.

02. Otchłań (The Abyss)

the-abyss

Do tej pory zastanawiam się, dlaczego dłuższa o prawie 30 minut edycja reżyserska (częściej nazywana jednak ?specjalną?) nie trafiła do kin, skoro zmienia ona całkowicie wydźwięk filmu. Pewnie Amerykanie woleli ?zwykły? film przygodowy, a nie manifest antywojenny. A tym drugim właśnie jest dłuższa wersja Otchłani. Obcy symbolizują tutaj Dzień Sądu, chcąc nas zniszczyć za bezmyślne wykorzystywanie broni jądrowej. Kto nie widział, powinien czym prędzej nadrobić ? chociażby dla efektownej sceny zbliżającej się na miasto gigantycznej fali.

01. Alien 3

alien-3

Trzy ostatnie pozycje można krótko scharakteryzować ? kto nie widział ich reżyserskich wersji, to tak jakby nie widział samego filmu. Po prostu moim zdaniem director?s cut tychże filmów to ich jedyne poprawne wersje, które powinno się oglądać. 31 minut nowego materiału w przypadku Obcego 3 w niezwykle głęboki sposób rozbudowuje cały film ? religijność więźniów, kapitalny wątek Golica, który uwalnia złapanego (!) xenomorpha. Niektóre elementy zostały zmienione (zamiast psa-nosiciela jest wół). Osobiście ubolewam trochę nad końcówką ? w finale obcy nie przebija się przez klatkę piersiową Ripley, co rewelacyjnie kończyło trylogię xenomorphów w wersji kinowej (do czasu powstania czwórki). Na szczęście jest to tylko jeden detal, który aż tak mocno nie psuje odbioru świetnej całości.

Oczywiście to nie wszystkie ?director?s cut? czy ?special edition?, którymi warto się zainteresować. Można by tu wymienić jeszcze chociażby Terminatora 2, wspomnianego Obcego ? 8 pasażera Nostromo, Star Treka Roberta Wise?a, Hellboya oraz dwóch kolejnych filmów Petera JacksonaPrzerażacze King Kong. A Wam które wersje filmów najbardziej się podobały?

  • dkodr

    Przymierzam się do obejrzenia ‘dc’ Watchmen… :>

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Jeszcze nie miałem okazji oglądać, ale ponoć aż tak bardzo nie wpływa na odbiór filmu. Dla niektórych robi się nawet nudniejszy. Wpływ na film może mieć ta wersja, w którą zostanie wklejona dodatkowo historia Black Freightera, ale ona ukaże się jakoś później.

  • reikal

    Bardzo ciekawy artykuł.
    Aż ciężko mi coś dodać.
    Może tylko ustosunkuję się do Czasu Apokalipsy. Oglądałem obie wersje i mam mieszane uczucia. W wersji rozszerzonej nie mogę zdzierżyć tej sceny na plantacji, ale z kolei inne dodane fragmenty bardzo wzbogacają film. Najlepiej byłoby zrobić coś pośrodku:)

  • Smutas

    Co Blade Runner tak nisko? :P
    Cóż – sam Scott w związku z ostateczną wersją przyznał że Decard est Replikantem, cóż – z drugiej strony Ford, oczywiście przedstawił zdanie całkiem zgoła odmienne.

    Jak dla mnie dobra była jeszcze DC Kronik Riddicka – z ta całą wróżką która mu się śniła.

  • BER

    Świetny tekst ;) Co do wersji reżyserskich Alienów czy Władcy Pierścieni to nie musze nic mówić bo to klasyka. Co do DC Watchmen to jest to swoista perełka dla znawców komiksu…innych może zanudzić, dodane sceny nie wnoszą niczego waznego.

    aa i zauwazyłem błąd w tekscie: (…)Petera Jacksona – Przerażacie i King Kong. Chyba miały być Przerażacze…;)

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Haha, oczywiście.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Nie widziałem DC Kronik. Choć z drugiej strony film średnio mi się podobał i jakoś nie chce mi się sięgać po niego. Podobnie jak DC Daredevila – kinówka jest biedna, ale ponoć DC jest o wiele lepszy.

  • Nazgul

    A co z „Królestwem Niebieskim”? ;)

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Nazgul, biję się w piersi! Zapomniałem na śmierć. Tym bardziej wstyd, że przecież DC tego filmu stoi u mnie na półce…

  • Wotek

    No właśnie brakuje w tym rankingu na bank Królestwa Niebieskiego, które ze średniego filmu stało się naprawdę świetnym filmem historyczno-wojennym. Widząc nagłówek tego artykuły pomyślałem sobie, że na pewno będzie ten film a tu małe zdziwko:/

  • Zdystansowany

    Wersja DC Sin City tez jest niezla, zwlaszcza epizod z Marvem zyskuje na atrakcyjnosci przez nowe motywy z jego matka itp.

  • kongi

    Moze przy okazji mnie ktos oswieci co do Blade Runnera – wersji BL o ile wiem jest…. 8 ;-)
    ktora jest ta z narratorem ? :)

  • Kim

    @Wotek: Popieram! Królestwo Niebieskie z chaotycznego, przeciętnawego filmu zmienia się w wersji reżyserskiej w naprawdę niezły obraz, którego Scott nie ma się co wstydzić.

  • http://filmowy.blox.pl/html Rodion

    A ja muszę się przyznać, że oglądając film nawet nie mam pojęcia jaką wersję oglądam – tzn. zwykłą czy reżyserską :D A szkoda, bo pewnie wiele tracę. Może kiedyś się zbiorę w przysłowiową kupę i jakoś to ogarnę.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Z narratorem jest wersja kinowa. Scottowi bardzo się narrator nie podobał, dlatego w reżyserskiej i final cut (chyba, bo akurat tego jeszcze nie widziałem) wywalił. W sumie wcale mu się nie dziwię, bo Harrison Ford mówił tak, jakby mu się nie chciało.

  • kongi

    Co do Blade Runnera – wersji czy R.Scott chciał czy nie narratora też jest conajmniej 2
    Tu jest dość dokłady opis jak powstawał film gdyby kogoś interesowało: http://esensja.pl/magazyn/2007/10/iso/08_53.html

  • Smutas

    BR jest 7 wersji, z czego zachowało się/jest dostępnych aktualnie 5 – i wszystkie są zawarte na 5 płytowym boxie, który można kupić już od 120 zł.
    Narracja jest w: Wersji Kinowej Amerykańskiej i Producenckiej, oraz częściowo na Workprincie.
    W obu reżyserskich narratora brak.

  • http://prostozekranu.blogspot.com BLeszczynski

    Świetne zestawienie. Osobiście najbardziej cenie wersje te wersje reżyserskie, które zmieniają odbiór filmu, ewentualnie dodają naprawdę fajne sceny. Szczególnie podpasował mi director’s cut Leona Zawodowca (dodane sceny są świetne), Aliens i Alien 3 (szczególnie w trójce zmienia się sporo), Otchłani i oczywiście Blade Runnera.

    Nie lubię za to reżyserskiej wersji Czasu Apokalipsy, film jest przedłużony do granic wytrzymałości. Także Donnie Darko w tej wersji jakoś mniej mi się podoba. Mam też mieszane uczucia co do trylogii Władcy pierścieni, wrzucono w nowe wersje chyba wszystko, co się nie zmieściło w pierwotnych, niektóre sceny są całkowicie niepotrzebne.

    Zaciekawiliście mnie Królestwem Niebieskim, który uważam za crap. Ciężko mi uwierzyć, że wersja reżyserska aż tak ten film odmienia :/

    Swoją drogą wersje director’s cut to ciekawy temat do dyskusji na temat wolności reżyserów, nawet tych z „nazwiskiem”, do własnej wizji.

  • Smutas

    Co do czasu apokalipsy to jest wersja dłuższa od Redux – workprint przeszło 5 godzinny to dopiero wydłuuuuuuża ten film.

  • Adamo88

    Terminator 2… kilka minut zaledwie dłuższy ale wycięta scna w której Arnie uczy się uśmiechać jest rozwalająca:))

  • jar

    Terminator 2 – scena w szpitalu (sanitariusze bijący Sarę oraz scena wyłaczania na krótki czas Terminatora- Arniego)

  • Norbert

    Dla zainteresowanych tematem:
    http://www.kmf.org.pl/dir_cut/_main.html