Szok w trampkach!

Sierociniec

Myślałem, że już mnie nic dzisiaj nie zaskoczy. Jak bardzo się myliłem… Kończąc przegląd sieci w poszukiwaniu ciekawych wieści trafiłem na coś jeszcze. Na coś, czego nigdy bym się nie spodziewał, czego nie brałbym pod uwagę w najgorszych koszmarach. Myślałem, że chociaż oni się przed tym uchronią, że nie zrobią nam tego. Mówi się, że nadzieja jest matką głupich. Ale przecież matka swoje dzieci kocha! Nie w tym przypadku… Oglądacie na własną odpowiedzialność, lecz ostrzegam, że możecie popaść w rozpacz.

Tak, dobrze widzieliście… To był teaser filmu Spanish Movie, który najwyraźniej będzie parodią hiszpańskich horrorów/thrillerów (m.in. Sierocińca). Ale nie to jest najgorsze. Takiego chłamu spodziewałbym się po Amerykanach, którzy ostatnio wiodą prym w tworzeniu komedii z serii …Movie. A tutaj? To produkcja czysto hiszpańska! Powiecie, że w tym tkwi nadzieja. Być może, ale czy po zwiastunie macie jeszcze jakieś złudzenia?

Premiera tego koszmarka zapowiedziana jest na 27 listopada 2009.

Foto: Kino Świat

  • Domish

    Leslie Nielsen w Hiszpanii.? ;d wydaje mi się że to tylko dubbing hiszpański..
    film pewnie będzie parodią [REC], Sierocińca, Labiryntu fauna itp.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Na IMDb cała obsada jest hiszpańska. Pewnie udało im się zdobyć Lesliego Nielsena do roli. No chyba że IMDb bierze udział w jakiejś mistyfikacji ;)

  • http://www.reviews.blox.pl milczacy_krytyk

    Mi także wydaje się, że to tylko dubbing. No ale mogę się mylić ;)

  • vokus

    obsada może być hiszpańska ale produkcja pewnie amerykańska.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Lol. widzę, że mi nie wierzycie ;) http://www.imdb.com/title/tt1467391/ O ile nie ma jakichś jaj na IMDb, to film jest hiszpański. Nie mówię tu o Nielsenie, bo gość może po prostu nie znać hiszpańskiego.

  • Esoteriuss

    Mi to zajeżdża ameryką. Pewnie to taki chwyt reklamowy… i całość będzie faktycznie amerykańska, albo w amerykańskim stylu, tylko, że nakręcone w hiszpanii, z hiszpańskimi aktorami, skoro to hiszpania ma być w końcu.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    To akurat nie ulega wątpliwości – od razu widać, że inspiracją są głupie amerykańskie parodie. Szokujący jest po prostu fakt, że za coś takiego biorą się Hiszpanie. Przyjrzałem się jeszcze raz całej ekipie realizacyjnej. Producent Álvaro Augustín asystował przy filmach „Che” i „Transsiberian” – czyli mamy akcent amerykański ;)