Efekty wizualne na przełomie stu lat

Jurassic Park

Avatar ma być filmem przełomowym pod względem efektów wizualnych. Nie widać tego oglądając zwiastun (inaczej wygląda to już w wysokiej rozdzielczości), ale to film kręcony z myślą o technice 3D, więc dopiero w kinie w okularkach zobaczymy jego wielkość. Tymczasem zapraszam do obejrzenia 5-minutowego filmiku Visual Effects: 100 Years of Inspiration, w którym autor zebrał 26 produkcji z okresu między 1900 a 2008 rokiem, pokazując nam, jak się zmieniały efekty wizualne w historii kina.

Wykorzystane filmy:

1900 – The Enchanted Drawing
1903 – Napad na ekspres (The Great Train Robbery)
1923 – Dziesięć przykazań (The Ten Commandments)
1927 – Wschód słońca (Sunrise: A Tale of Two Humans)
1933 – King Kong
1939 – Czarnoksiężnik z Oz (The Wizard of Oz)
1940 – Złodziej z Bagdadu (The Thief of Bagdad)
1954 – 20000 mil podmorskiej żeglugi (20,000 Leagues Under the Sea)
1956 – Zakazana planeta (Forbidden Planet)
1963 – Jazon i Argonauci (Jason and the Argonauts)
1964 – Mary Poppins
1977 – Gwiezdne Wojny (Star Wars)
1982 – Tron
1985 – Powrót do przyszłości (Back to the Future)
1988 – Kto wrobił królika Rogera? (Who Framed Roger Rabbit?)
1989 – Otchłań (The Abyss)
1991 – Terminator 2: Dzień Sądu (Terminator 2: Judgement Day)
1992 – Kroniki młodego Indiany Jonesa (The Young Indiana Jones Chronicles)
1993 – Park Jurajski (Jurassic Park)
2004 – Spider-Man 2
2005 – King Kong
2006 – Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka (Pirates of the Caribbean: Dead Man’s Chest)
2007 – Piraci z Karaibów: Na krańcu świata (Pirates of the Caribbean: At World’s End)
2007 – Złoty kompas (The Golden Compass)
2008 – Kroniki Spiderwick (The Spiderwick Chronicles)
2008 – Ciekawy przypadek Benjamina Buttona (The Curious Case of Benjamin Button)

Foto: Universal

  • Baldr

    Muzyczka fajna, ale brak Władcy Pierścieni to zbyt oczywista prowokacja. ;)

  • Adamo88

    A Matrix? A Transformery? Co by o tych filmach nie sądzić, to coś tam jednak wniosły… jeśli chodzi o efekty specjalne…

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Odysei kosmicznej też brakuje.