Co to pieniądze robią z kosmitami | Recenzja filmu Dystrykt 9

district-9

Był czas, że premiera Dystryktu 9 w Polsce stała pod znakiem zapytania. Wczoraj film miał pokaz przedpremierowy, a do kin wchodzi na całego 13-ego października. Nie powinienem się więc go czepiać, bo to cud, że w ogóle można go u nas obejrzeć. Ale czepiać się i tak będę. Nie żeby mi się nie podobało, ale…

Pierwsze nazwisko jakie pojawia się w napisach początkowych tego filmu to Peter Jackson. Piotruś jest producentem filmu Neilla Blomkampa i jego nazwisko na pewno pozwoliło reżyserowi zapomnieć o problemach finansowych. Niestety nie do końca wyszło to filmowi na dobre.

Ale po kolei.

Pomysł Dystryktu 9 opiera się na koncepcji znanej już z serialu Alien Nation. Gigantyczny statek obcych przylatuje na Ziemię, ale nie po to by wysadzić w powietrze Biały Dom, czy zrównać z ziemią Central Park. Okazuje się, że we wnętrzach gigantycznej maszyny kryją się tysiące głodnych, spragnionych i czekających na pomoc stworzeń, które nie mają się gdzie podziać.

Alien Nation kosmici byli w pełni humanoidalni, dość rozgarnięci i w sumie tacy jak my. Byli też w USA. W District 9 kosmiczne „Krewetki” wyglądają dokładnie tak jak wskazuje ich przezwisko, a miejscem „lądowania” jest niezbyt przygotowany na spotkanie trzeciego stopnia Johannesburg.

District 9

Milion kosmicznych uchodźców zostaje rozlokowanych w obozie tymczasowym – Dystrykcie 9. Mija 20 lat, rozwiązania „na chwilę” zamieniają się w stałe, a Dystrykt to kosmiczne getto pełne przemocy i wyzysku. W środku tego wszystkiego spotykamy niejakiego Wikusa Van De Merwe z organizacji Multi-National United (MNU), który musi dostarczyć Krewetkom akty przesiedlenia do nowego obozu. Chyba nie muszę mówić, że nie będzie to jego najlepszy dzień?

Film opiera się na krótkometrażówce reżysera i w pierwszej połowie bardzo ją przypomina.

Oczywiście wersja kinowa ma znacznie lepsze efekty specjalnie, ale to nadal ta sama opowieść o nietolerancji, rasizmie i problemach z akceptacją istot kompletnie różnych od nas. Pod tym względem pierwsza połowa Dystryktu 9 jest wręcz rewelacyjna. Bez lukrowej polewy sprowadzonej z Hollywood, bez czyściutkich efektów specjalnych prosto od Lucasa, bez nadmuchanych laleczek od Michaela Bay’a. Dobre kino fantastyczno-naukowe z pomysłem.

Niestety później pojawiają się te przeklęte pieniądze.

Wizja Blomkampa zaczyna się powoli kończyć w połowie filmu, tylko po to by w 2/3 przejść w mocną łupankę. Taką na poziomie, z brutalnymi efektami specjalnymi (broń obcych robi z ludzkim ciałem mniej więcej to, co granat ręczny z arbuzem), szybkimi pościgami i ciekawymi efektami. Ale jednak łupankę. Nie mówię, że film powinien być cały taki jak pierwsza połowa. Nie po to reżyser pokazuje od początku tony kosmicznego uzbrojenia, by potem nie zaprezentować jak ono działa. Wygląda to jednak trochę tak, jakby pierwszą połowę robił reżyser, a drugą producenci.

Trochę szkoda, bo film mogący być dziełem ambitnym od początku do końca, został zamieniony w ambitny początek i efekciarską sieczkę pod koniec.

Niemniej jest to czepialstwo, do którego każdy recenzent i widz ma prawo. Prawda jest taka, że Dystrykt 9 to jeden z nielicznych filmów fantastyczno-naukowych ostatnich miesięcy, na który twórcy mieli pomysł. I to nie taki, który opiera się na silikonie i botoksie.

Mam tylko szczerą nadzieję, że jeśli powstanie kontynuacja (zakończenie zostało skonstruowane tak, by mogła powstać), to proporcje artyzmu i strzelaniny nie zamienią się znów na korzyść tego drugiego. Byłoby szkoda ciekawego świata.

Oceny filmowi nie wystawiam, bo to… nieludzkie. Powiem tylko, że fani SF powinni iść do kin.

  • niki

    film świetny. zgadzam się, że zakończenie trochę zbyt efekciarskie, ale całość i tak wymiata i zasługuje na chlubne wysokie miejsce w rankingu na film roku

  • cyberangel1975

    nie ma się co czepiać, choć jest o co :). bądźmy szczerzy, od dawna nie było równie dobrego filmu SF. a kontynuacja lepiej żeby nie powstała bo nie trudno zgadnąć czym to się skończy…

  • Beton

    Ja bym chetnie zobaczyl kontynuacje ;). Chris przybywa z odsiecza…

  • Zbycho co wali w pycho

    Niejednoznaczne zakończenie skłania do refleksji, otwarta forma daje widzowi z wyobraźnia możliwość dokonania wyboru co do dalszych losów gł. bohatera.
    Dziękuje bardzo za kontynuacje.
    Zdecydowanie za dużo jest ich ostatnimi czasy w kinie.
    Co do krytyki S.P. pamflecisty to tak, czepia się. :P

  • DIxy

    Film jest wspaniały… co z tego ze efekciarski na końcu …koncówka dla mnie byla wspaniale zrobiona i ta muzyka….film za tak małe pieniadze zostal zrobiony a ma lepsze efekty od wielu innych….Film dla mnie jak i wielu jest jednym z najlepszych w tym roku jak i w clym Sci-fi ..Naprawde tak dobrego kina dawnoo nie bylo

  • http://niezlekino.pl/author/szymon Szymon Adamus

    Tylko w zwariowanym świecie Hollywood 30 milionów dolarów to „tak małe pieniądze” ;)

  • Sebastian

    Film bardzo dobry, tak jak wspomniał autor wpisu początek świetnie udaje dokument, a reszta to sieczka, ale mi się właśnie to w tym filmie podobało to nie M. Bay i jego zabaweczki gdzie fabuła stoi gdzieś w ciemnym zaułku i żebrze o chwilę dla siebie, tutaj mimo przyśpieszenia akcji tak od połowy filmu mniej więcej, dalej fabuła jest na 1 miejscu, imo udało się w „District 9″ znaleźć złoty środek pomiędzy akcją i FX a przedstawieniem historii bohatera. Jednym słowem polecam.

  • http://www.crazypumpkinsnest.wordpress.com uth

    Ja jestem zadowolony z seansu, przyjemne kino action-sf zbliżone do Impostora. Faktycznie hype nakręcił nas na coś nietuzinkowego, ale mimo wszystko film daje radę.

  • KAES

    Z tej recenzji wynika, że nie lubisz efektów specjalnych :)
    Przecież wszyscy lubią efekty specjalne, co innego gdy jest ich więcej niż fabuły.
    I to jest właśnie przykład na to, że przez ten Hollywoodzki trend efekty mogą kinomanom zbrzydnąć :)
    W tym filmie nie ma ich za dużo tylko tyle, że nie są równomiernie rozłożone na cały film i dlatego, pod koniec filmu niektórym mogą się przypominać traumy z superprodukcji :D
    Mi się najbardziej podobało to jak Wikus przemienia się z żałosnego trzęsącego się „głoopka” w człowieka który bierze sprawy w swoje ręce i zaczyna walczyć. Zrobiono to przekonywując i ta przemiana zgrała się z tempem filmu. przemiana Wikusa nie polegała na tym, że założył koszulkę bez rękawów i urosły mu bicepsy albo nagle zaczął mówić wzniosłe dyrdymały i mieć spojrzenie „sokoła” :)
    On dalej był sobą.
    Może dlatego strzelanina i wybuchy mi nie przeszkadzały.

  • Arkadiusz Flak

    Zgadzam się z DIxy w 100%. Od dawna nie było tak dobrego i przede wszystkim realistycznego filmu. Efekty nie rzucają się w oczy a obsada jest mało znana (przynajmniej w Europie), nawet Obcy wyglądają jakby został przeprowadzony Międzyplanetarny Casting a nie zatrudniono grafików od efektów specialnych. Najbardziej podoba mi się że pokazano prawdziwą brutalność człowieka.
    Pytanko. Skąd się wzięła informacja że District 9 był pod znakiem zapytania, chciałem przeczytać jaki to straszny powód dyskwalifikuje ten film dla polskiej widowni. Rydz czy Kaczorki? Zazdroszczą Krewetkom czy co?

  • http://niezlekino.pl/author/szymon Szymon Adamus

    Efekty uwielbiam, ale gdy są uzupełnieniem, a nie meritum. Co innego gdy oglądam idiotyczne Transformery, o których wiem, że będą debilne na tydzień przed seansem. A co innego w District 9 gdzie od połowy było za dużo akcji, a za mało tego co na początku.

    Efekty są supr. Kocham efekciarskie kino! Ale w D9 nie było to moim zdaniem potrzebne. Film byłby lepszy bez półgodzinnej sceny strzelania z czego popadnie :)

  • Maciek

    A zauważyliście, że w sieci pojawiły się filmiki mogące chyba z powodzeniem udawać zwiastun Dystryktu? To polska operacja mnu… Widać film okazał sie mocno inspirujący:)
    http://operacjamnu.pl/

  • Fagorz

    No właśnie, widziałem te filmiki tyle, ze tutaj:
    http://www.youtube.com/watch?v=0ziICrSR–I
    Ale nie wiem, co o nich myśleć. Faktycznie od razu widać, że maqją związek z Dystryktem, ale jaki? Nawet nie próbuję zgadywać:)

  • KAES

    Nieźle im to wyszło, „krewetka też im się udała.
    To jest po prostu alternatywna wersja filmu – tak by to wyglądało gdyby dystrykt stworzono w Polsce :)

  • http://www.anonseerotyczne.pl Łukasz

    Wystarczy spojrzeć kto nakręcił film, Neill Blomkamp to reżyser uważany za jednego z lepszych.Osobiście film bardzo mi sie Podobał, Godnie polecam wszystkim lubiących taki gatunek filmów.

  • Fagorz

    Pewnie masz rację, choć w międzyczasie wyczytałem również o domysłach, że być może jest to zapowiedż jakiegoś wydarzenia na rynku w związku z premierą filmu. Ale tak obiektywnie mówiąc, polska operacja mnu wygląda jakby nie była specjalnie reżyserowana, więc nie wiem, czy taki spontan byłby odpowiednią formą promocji czy choćby zapowiedzi czegokolwiek. Z drugiej jednak strony filmiki całkiem nieźle oddają klimat filmu Blomkampa

  • KAES

    Krewetka, wyposażenie żołnierzy i klimat rzeczywiście wskazują na droższą produkcję ale Ci blokersi i żule przypominają filmiki z YouTube „czarne oczy” czy coś takiego w których koleś naśmiewa się z meneli :)

  • smutas

    Neill Blomkamp to reżyser uważany za jednego z lepszych

    hahahaha- uważany za jednego z lepszych bo nakręcił przedtem jedną 6 minutową krótkometrażówkę? błagam, jak podajemy argumenty z uzasadnieniem to jednak uzasadnienie powinno być jakoś umotywowane.

  • http://niezlekino.pl/2009/10/29/god-of-war-na-blu-ray-dystryktu-9-ego/ God of War III na Blu-ray Dystryktu 9 | NiezleKino.pl

    [...] a co gra God of War ma wspólnego z filmem Dystrykt 9? Odpowiedź jest banalnie prosta – absolutnie nic! Co zatem myśleli sobie wydawcy filmu na [...]

  • http://grrr.pl/2009/10/29/god-of-war-iii-na-blu-ray-dystryktu-9/ God of War III na Blu-ray Dystryktu 9 – GRRR.pl – blog o grach, nowe gry komputerowe, konsole

    [...] a co gra God of War ma wspólnego z filmem Dystrykt 9? Odpowiedź jest banalnie prosta ? absolutnie nic! Co zatem myśleli sobie wydawcy filmu na [...]

  • http://niezlekino.pl/2009/12/02/kosmici-zastapia-wampiry/ Kosmici zastąpią wampiry? | NiezleKino.pl

    [...] 25. Neil Blomkamp planuje kontynuację Dystryktu 9. [...]

  • http://hdtvmania.pl/2010/04/16/recenzja-%e2%80%93-dystrykt-9-na-blu-ray-wygraj-film/ Recenzja ? Dystrykt 9 na Blu-ray. Wygraj film! – HDTVMania.pl – blog o telewizji nowej generacji

    [...] Recenzja Dystryktu 9 na Niezłym Kinie [...]

  • http://niezlekino.pl/2010/07/24/potwory-i-spolka-zwiastun/ Potwory i Spółka [zwiastun] | NiezleKino.pl

    [...] produkcja, niewielki budżet, historia o potworach z kosmosu – czy to może się udać? Dystrykt 9 udowodnił, że może, a po festiwalowych pokazach pojawiły się całkiem ciepłe recenzje. Teraz [...]

  • http://rtv.gadzetomania.pl/2010/04/16/recenzja-%e2%80%93-dystrykt-9-na-blu-ray-wygraj-film Recenzja – Dystrykt 9 na Blu-ray. Wygraj film! « RTV – Gadżetomania.pl

    [...] istot wymagających natychmiastowej pomocy. Pod okrętem powstaje getto – Dystrykt 9.Recenzja Dystryktu 9 na Niezłym KinieBrzmi jak połączenie serialu Przybysze (Alien Nation) z Dniem Niepodległości, ale [...]

  • http://gry.gadzetomania.pl/2009/10/29/god-of-war-iii-na-blu-ray-dystryktu-9 God of War III na Blu-ray Dystryktu 9 « Gry – Gadzetomania.pl

    [...] a co gra God of War ma wspólnego z filmem Dystrykt 9? Odpowiedź jest banalnie prosta – absolutnie nic! Co zatem myśleli sobie wydawcy filmu [...]