Psy wojny [zwiastuny]

Wardog

Nie od dziś wiadomo, że to w umysłach debiutantów tkwią najlepsze filmowe pomysły. Sęk w tym, że studia boją się zainwestować w młodych, skoro ich nazwiska nie przyciągną tłumów do kin. Ale czy to nie powinno być zadaniem fabuły, pomysłu na film? Cóż, jest jak jest, więc pozostaje nam tylko liczyć, że niektórym uda się przebić. Taka szansa stoi przed Zebediah De Soto, który odpowiedzialny będzie za remake/prequel Nocy żywych trupów3D i technice CGI. Jeśli horror się przyjmie, może ktoś zaryzykuje i wyłoży pieniądze na inny jego projekt – epickie sci-fi, Wardog. Sprawdźcie, czy warto.

Fabuła: Akcja historii ma być osadzona 5 tysięcy lat w przyszłości w trakcie międzyplanetarnej wojny domowej. Kapitan Benedict wyrusza z misją odzyskania dekodera Enigma. W momencie, gdy wrogie oddziały zmieniają lodową planetę w samobójczą bombę, bohaterowie mają 24 godziny na ucieczkę i zakończenie niekończącej się wojny.

Zebediah De Soto miał zamiar nakręcić film za 2 miliony $, ale sami przyznacie, że powinno się w to włożyć więcej pieniędzy. TUTAJ możecie obejrzeć zdjęcia.

Co się zaś tyczy Nocy żywych trupów. Horror 3D w technice CGI będzie zatytułowany Night of the Living Dead: Origins. Film ma częściowo ukazać wcześniejsze losy bohaterów znanych z oryginału. Twórcy chcą, by było to swoiste „anime w amerykańskim stylu”. De Soto otrzymał fotel reżyserski tego projektu po tym, jak producenci zobaczyli zwiastuny Wardog.

Foto: MySpace

  • uth

    Zamysł fajny, niestety realizacja biedniutka- wygląda bardzo sztucznie, swoją drogą zastanawiam się co tak oczarowało panów od oryginału „Night of the Living Dead”…
    Kojarzy mi się z „Kronikami mutantów”, które ihmo również wygrywały konkurs na film „biedny montaż i zdjęcia” ^_^

  • cyberangel1975

    trudno cokolwiek powiedzieć o filmie po tych fragmentach, ale obecność blondynki z warkoczykami nie nastraja pozytywnie (nie żebym miał coś przeciwko blondynkom, ale jakoś w tym konkretnym momencie wydaje mi się zdecydowanie nie na miejscu)…

  • koel

    Może mi ktoś wytłumaczyć jak to jest, że w filmach s-f postęp technologiczny dokonuje się we wszystkich dziedzinach ludzkiej aktywności oprócz wojny? Jaki by nie był film, wojna zawsze jest przedstawiana jako wariacja na temat II W. Ś. lub działań amerykańskich lotniskowców.

  • http://crazypumpkinsnest.wordpress.com uth

    Wiesz, gdyby walili nukami to by mogli nagrac jedynie film o rzucaniu sie kupa, kamieniami i walka na kije ;)

  • koel

    Od razu głowice w ruch? :) W wielu książkach s-f przedstawiono bronie, które mogą je spokojnie zastąpić bez skutków ubocznych. Ja mam żal do scenarzystów o to, że nie próbują, od strony technicznej, wzorować konfliktów przyszłości na obecnych, ale kurczowo trzymają się II W. Ś.

  • dertykop

    „Akcja historii ma być osadzona 5 tysięcy lat w przyszłości w trakcie międzyplanetarnej wojny domowej” 5 tysięcy lat w przyszłość poniosło ich i to bardzo kompletny absurd ludzi już nie będzie nie mogli obrać bliższej daty ?!

  • kfiat

    Najlepsze jest to:
    „wrogie oddziały zmieniają lodową planetę w samobójczą bombę” ?!? Że co?

    Nie rozumiem ale doceniam głębię przemyśleń…

  • calis

    totalne dno