Niewinny Freddy Krueger? [zwiastun]

Koszmar z ulicy Wiązów

No i się doczekaliśmy – pierwszy zwiastun remake’u Koszmaru z ulicy Wiązów. Ten film darzę szczególnym sentymentem, gdyż był to pierwszy w życiu obejrzany przeze mnie horror (dokładnie rzecz biorąc była to druga część). Wiadomo, że ruszanie klasyki, szczególnie gdy jej wizerunek chce się diametralnie zmienić, jest bardzo ryzykowne. A według zapowiedzi na Freddy’ego Kruegera czekała spora rewolucja. Obejrzyjcie zwiastun i przekonajcie się, czy tak jest w rzeczywistości.

Fabuła: Freddy Krueger jest woźnym w szkole, który zostaje oskarżony przez uczniów o molestowanie. Poddany linczowi ginie i po latach powraca w snach  żądny zemsty. Podstawowym pytaniem jest zatem kwestia, czy Freddy rzeczywiście był pedofilem, czy padł ofiarą pomówienia?

Nowy Koszmar z ulicy Wiązów produkuje studio Michaela Baya ? Platinum Dunes. Obraz reżyseruje twórca teledysków, Samuel Bayer, na podstawie scenariusza Wesleya Stricka (Wilk, Doom). W rolach głównych występują Jackie Earle Haley (Freddy Krueger), Rooney Mara (Nancy Thompson) i Thomas Dekker (Jesse), . Amerykańska premiera planowana jest na 30 kwietnia 2010.

Koszmar z ulicy Wiązów

Foto: Filmweb

  • Seba

    Zapowiada sie mocny film. Pamietam jak ogladalem pierwszy raz Freddiego kilka dobrych lat temu to bałem sie zasnac :D Ciekawe czy remejk wywrze na mnie takie samo wrazenie hehe ;-)

  • vokus

    no tak czyli transformersy w klimatach „Koszmaru…”. Szczerze mówiąc cienko to widzę, a właściwie to nie widzę tego wcale. Bo czy da się ulepszyć coś doskonałego? Jeśli nie to po co próbować, można zrobić co najwyżej dobry film, ale wiemy jak to zazwyczaj wychodzi. Ot, film ten sam nakręcony jeszcze raz z innymi aktorami, tudzież aktorkami z większymi cyckami, lepszą kamerą, ale z tymi samymi motywami z tą samą fabułą, bez innowacji, bez wyobraźni. Kino na piątkową randkę, którego wrażenie utrzymaj się najdalej do napisów końcowych. Takie puste kino. Co innego pierwowzór, ale nie o tym chciałem pisać. Kręcenie remake’ów ma sens wtedy kiedy pierwowzór jest słaby, bądź nieznany szerszej części publiczności. Jak dla mnie to komercjalizacja kina, skok na łatwą kasę, i gwałt na klasyce horroru.

  • loko

    popieram. zwlaszcza ze w ostatnich sekundach widac „nową” twarz freddiego która mnie w ogole nie rusza w porównaniu z genialna maska/kreacją R.Engluma.

  • wagu

    A mnie zupełnie nie przeszkadza kręcenie powtórek. Oczywiście często powstaje z tego jakaś bezwartościowa papka, ale zawsze może siętrafić coś oryginalnego i fajnie obejrzeć ten sam film z innej perspektywy. Chociaż jakoś sobie nie mogę wyobrazić powtórki np. z Taksówkarza ;)
    Wydaję mi się, że tak bardzo przywiązujemy się do oryginałów, bo oglądaliśmy je w dzieciństwie. Tak było u mnie z Egzorcystą. Wtedy straszył mnie jak (nomen omen) diabli. Teraz oglądałem go z lekkim uśmieszkiem i prawdę mówiąc, to jestem ciekawy, czy ktoś mógłby go nakręcić raz jeszcze tak, żebym miał ciarki na plecach.
    Co do nowego Krugera – to faktycznie ta maska jest jakaś dziwna.