Recenzja najnowszej animacji Pixara „Odlot”

Odlot-dom

Więc wybraliśmy się z moją dziewczyną na kolejny miły wieczorek przy Pop Cornie i dużym ekranie w naszym pobliskim kinie. Tym razem postanowiliśmy obejrzeć „Odlot” („Up”) w 3D. Szczerze przyznam, że dość długo już czekałem na animację ze stajni Pixara, z której byłbym naprawde zadowolony.

Up_Ellie_Carl_young

Film rozpoczyna się historią „geekowatego” chłopca Carla (Ed Asner) zafascynowanego podróżami i przygodami niejakiego Charlesa Muntza (Christopher Plummer), który pewnego dnia poznaje równie (a może nawet jeszcze bardziej) dziwiaczną osóbkę o imieniu Ellie (Elie Docter). Carl Fredricksen jest cichy i małomówny, od początku widać, że ciągle bawi się sam udając wielkiego podróżnika Muntza. Ellie, choć z ta samą fascynacją życiową, jest jego zupełnym przeciwieństwem. Energiczna, ciągle coś mówiąca i nie cofająca się przed niczym.

Ellie pokazuje Carlowi swoją „Księgę Przygód” (My Adventure Book), którą ma nadzieję wypełnić kiedyś wpisami i zdjęciamy ze swoich własnych podróży. Po krótkim wstępie Pixar ukazuje nam życie owej pary jakie upłynęło im razem, przez lata młodzieńcze, ślub, aż do starości i momentu gdy ukochana Carl’a umiera.

UP

Carl jest stary i sprzedaje balony, a jedna z wielkich korporacji usiłuje odebrać my jego dom. Nie dość tego, jest ciągle nękany przez niejakiego Russell’a (Jordan Nagai), młodego, nadpobudliwego „harcerza” (Wilderness Explorer), który pragnie aby Pan Fredricksen pomógł mu w zdobyciu odznaki za „Pomoc Osobie Starszej”.

pixar_up-8

Starszy pan nie chce dłużej być sam po śierci żony, więc postanawia spełnić ich marzenia i udać się na wielką wyprawę do Rajsich Wodospadów(Paradise Falls), więc zamienia swój dom w statek powietrzny, przyczepiając do niego setki balonów. Nie wie niestety, że w momencie kiedy startuje, na ganku jest Russell. Chłopiec staje się nieproszonym gościem na trasie podróży do Ameryki Południowej.

Tu zaczyna się śmieszna przygoda zgryźliwego staruszka i nieznośnego chłopca, którzy wspólnie spotykają na swojej drodze przeróżne postacie, takie jak pies Dug i ptak Kevin, a także czarne charaktery w postaci mniej przyjacielsko nastawionych psów i samego Charlesa Muntza.

pixar-up-russell-carl-kevin-dug1

Całość, jak to bywa z Pixarem, oprawiona jest pięknie w grafikę zadowalającą zrówno dzieci jak i osoby starsze. Russell jak na małego Amerykanina przystało jest mały i pulchny, a pan Fredricksen mrukliwy i zgorzkniały. Początek fimu jest utrzymany w ciepłej stylistyce, a łezka w oku kręci się gdy Ellie umiera. Cała wyprawa jest pełna zabawnych zdarzeń i niebezpiezcznych przygód.

Up-Pixar-Disney-Wallpaper6

Czarne charaktery w postaci psów, jak dla mnie, są genialne – przywódca ma łeb na karku, a jego podwładni ślinią się na widok byle piłki tennisowej (cała esencja złoczyńców przedstawiona na czterech łapach).

up_scary-dogs

Jedyną luką w historii jest fakt, że Charles Muntz przeżył w jungli ok.70 lat ledwo starzejąc się. Wersja 3D moim zdaniem była troszeczkę za bardzo wymuszona i tak na prawdę można śmiało obejrzeć wersję 2D. Postacie są zabawne (szczególnie Dug i Kevin), a cała historia została przedstawiona z kunsztem godnym Toy Story, Monsters Inc., czy Niemamocnych. Uważam, że jest to film, który można obejrzeć zarówno z dzećmi jak i przy „piffku” z chłopakami. Mogę szczerze powiedzieć, że wyszliśmy z kina zadowoleni z kolejnej odsłony animacji Pixara.

Kategoria posta: Aktualności

Tagi: animacja, Odlot, Pixar, recenzja, up

  • Łukasz Głowacki

    Tak na marginesie to chciałbym podziękować za przyjęcie mnie i danie mi szansy wykazania się =]

  • Cujo

    Powodzenia i Tobie i NK w nowej formule!

  • Sorbanos

    NK eeeeeeeee….chyba nie mówicie o „Naszej Kasie” yyy „Klasie”;) a recenzja ok trochę krótka, ale na film chyba się wybiorę.

  • http://niezlekino.pl/author/lukasz-glowacki Łukasz Głowacki

    Nie chciałem pisać więcej, żeby nie rujnować nikomu przyjemności z obejrzenia filmu.

  • http://niezlekino.pl/author/lukasz-glowacki Łukasz Głowacki

    Dzieki. Mam nadzieje, że wszyscy przciwnicy zmian wkrótce zmienią swoje zdanie.

  • Agata M.

    „Nie wie nestety, że w momencie kiedy, startuje na ganku jest Russell” – zjednone „i” w niestety, poza tym przecinek jest w złym miejscu, a samo zdanie można by trochę przeredagować: Niestety nie wie, że w momencie startu na ganku znajduje się Russell. ;)

    Pozdrawiam,
    Agata M.

  • Tomek

    Kolejny recenzent nie piszacy recenzji tylko opowiadajacy niemal caly film. Dziekujemy panie „recenzent”.

  • Łukasz Głowacki

    „Chłopiec staje się nieproszonym gościem na trasie podróży do Ameryki Południowej.

    Tu zaczyna się śmieszna przygoda zgryźliwego staruszka i nieznośnego chłopca…” i dalej o treści filmu nie ma nic, a to wtedy tak naprawdę zacyna się ich przygoda. Proszę czytać ze zrozumieniem i dziękuje za słowa otuchy…

  • http://blomedia.pl Mirek

    Pierwszy z brzegu trailer opowiada „niemal cały film”.

    Brawo Łukasz, dodatkowo, bo jeszcze trafiłeś na zmianę layoutu naszych blogów, co utrudniło formatowanie. Jesteś prekursorem.

    Szacun

  • se_b_ek

    już od czerwca czekam na ten film :P
    czytając recenzje uśmiech pojawiał się na mojej twrzy ;P ;-)
    bardzo fajnie ;D

  • http://niezlekino.pl/author/lukasz-glowacki Łukasz Głowacki

    Dziękuję, literówkę i interpunkcję poprawiam ;)

  • loko

    nie no sory, ale dla mnie to zadna recenzja, w recenzji chetnie bym widzial wiecej wlasnych odczuc na temat filmu, fabuly, a tu same ogolniki. Tego typu tekst toleruje w gazetach typu Metro a nie na portalu filmowym…

    wywalic zdjecia z artykulu to zostanie z 5 linijek tekstu….

  • http://niezlekino.pl/author/mirek Mirek

    loko – zapraszamy na bloga – pokaż, jak to sie robi

  • loko

    Drogi Mirku a czy zeby miec prawo krytykowania zle przyrzadzonej potrawy trzeba byc kucharzem?

  • http://blomedia.pl Mirek

    Ależ nikt nie odbiera ci prawa do krytyki. To jest grzeczna sugestia, abyś sam spróbował swoich sił.