The Fallout prawie jak Fallout

fallout

UPDATE! Dodałem pierwszy plakat projektu.

Pewnie części z Was właśnie skoczyło z wrażenia ciśnienie, ale z przykrością muszę Was sprowadzić na ziemię. Owszem, powstanie postapokaliptyczny thriller The Fallout, ale nie będzie on ekranizacją słynnej gry Fallout. Nie jest to jednak powód, by go całkiem skreślać, gdyż zapowiada się intrygująca pozycja. O czym zatem będzie?

The Fallout, osadzony w postapokaliptycznym Nowym Jorku, jest opisywany jako „thriller, który łączy elementy Ataku na posterunek 13Władcą much, wplecione w historię o przetrwaniu”.

Niektórzy z Was być może zapytają, po diabła nam kolejna postapokaliptyczna produkcja, skoro tyle ostatnio powstaje? Odpowiedź na to ma jeden z producentów, Darryn Welch. Jego zdaniem The Fallout będzie wyróżniał się wśród innych pozycji niczym „wygłodniały pitbull na szkolnym placu zabaw„. Ciekawe porównanie i nawet wiem, jak chcą ten efekt uzyskać. W roli reżysera zatrudniono mianowicie Xaviera Gensa. Tak, wiem, wielu z Was nienawidzi go za ekranizację gry Hitman. Jednakże na koncie ma on też horror Frontiere(s), który mógł się podobać chociażby ze względu na ponurą stylizację i mroczne zdjęcia. I to właśnie ekstremalna strona wizualna tak zauroczyła producentów.

Ja się bardzo cieszę na The Fallout, ale czy Wy będziecie w stanie zapomnieć Gensowi Hitmana?

fallout

Foto: Interplay

  • Krenciołek

    Hitman to nic, ale frontiere(s) to jeden z najgorszych filmów jakie dane było mi oglądać, a widziałem sporo.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandalay

    Zapowiada się ciekawie. Hitman był po prostu przeciętny, no ale skoro producent filmu nie należy do miłośników gier, więc trudno doszukiwać się czegoś nadwyczajnego.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandalay

    Wyspy filmów post-apokaliptycznych ale jakoś żaden nie dzieje się w ruinach miasta i właśnie za ten Nowy Jork The Fallout ma u mnie plusa.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    UPDATE! Dodałem pierwszy plakat projektu.

  • Archbishop

    Frontiere(s) jest tak beznadziejnym filmem, że powinni się zastanowić czy ten „resyser” jest w dobrym miejscu. Tragedia, Banał, Kał i wreszcie Biegunka.. to tak w skrócie o tej produkcji…

  • yoda

    Producenci maja na tacy podany bardzo fajny scenariusz z gry fallout (mowie o 1 glownie, mozna by bylo polaczyc z 2 troche) a robia natomiast jakies smieszne tytuly, kolejny setny film tego samego gatunku jaki ostatnio jest popularny i do tego jakies dziwne motywy.
    Dziwne sa to czasy, kiedy scenariusz to 10% filmu a jakies 60% to efekty specjalne i wykonanie. Gdyby ktos porzadny sie wzial i zrobil film z gry jestem przekonany ze bylby on genialny, nie tylko dla fanow gry.
    Pomyslmy, swiat zniszczony przez bombe nuklearna, mutanty, ludzie probujacy przezyc na powierzchni, poszukiwanie chipa, klimat zatrzymany w czasach ameryki z lat 60 wraz z nowoczesna bronia i technologia. Jak sie zastanowic bylo troche podobnych filmow, ale nie mialy tego czegos, co ma stara gra, wystarczy to umiec pokazac.

  • Marucins

    Kolejny bubel który chce ściągnąć widownie poprzez TYTUŁ!

  • zzz1986@o2.pl

    Zaczyna mnie to wszytko denerwować.
    Najpierw obliwion podszył się pod legendarną grę(wyszło raczej słabo), a teraz kolejny amerykański kiczowaty film to robi.
    Jak słusznie zauważył yoda, po co wymyślać scenariusz, skoro wiadomo, że i tak będzie na pewno dorszy niż już istniejący.
    Ja wiem, że teraz chodzi tylko o kasę, ale szarganie w tym celu tym tytułem mnie denerwuje(widać jestem niedzisiejszy).