Poetyckie uszkadzanie głowy [zwiastun]

survival of the dead

Czy uszkadzanie głowy może mieć wymiar poetyckiego piękna? Może z deka przesadzam, ale w niecenzuralnym zwiastunie Survival of the Dead George A. Romero przeszedł samego siebie. Znajdziecie tutaj tyle sposobów na zajęcie się łepetyną zombie, że autentycznie głowa mała. Zaduszki dopiero jutro, więc dzisiaj jeszcze mogę polecić obejrzenie masakry na umarlakach. Enjoy;)

Fabuła: Akcja ma miejsce na małej wyspie u wybrzeży Ameryki. Jej mieszkańcy muszą sobie poradzić z inwazją zombie, ale nie potrafią zmusić się do zabijania swoich ukochanych. Tylko jeden osobnik jest na tyle trzeźwy, że próbuje wybić wszystkie żywe trupy. Za zabicie sąsiadów i przyjaciół zostaje wygnany z wyspy. Na stałym lądzie natrafia na grupę ocalałych, poszukujących oazy dla nowego życia. Wspólnie udaje im się zdobyć prom, którym płyną na wyspę. Tam się okazuje, że mieszkańcy trzymają zombie w domu, udając, iż wiodą normalne życie. Konsekwencje mogą być tylko jedne.

Survival of the Dead wyreżyserował George A. Romero. W rolach głównych występują Alan Van Sprang, Kenneth Welsh, Kathleen Munroe, Devon Bostick, Richard Fitzpatrick, Stefano Colacitti i Athena Karkanis. Nadal nie została ustalona oficjalna dystrybucja kinowa – w listopadzie film pojawi się na kolejnych festiwalach w USA i Austrii.

Survival of the Dead

Foto: Filmweb

  • Cujo

    Chryste… No to mamy ostateczny dowów (jakby go komu było potrzeba), że Romero odpłynął całkiem. Już się dziadzio raczej z kolan nie podniesie. Żenujące, że na stare lata tak sobie szarga reputację i niszczy swoją legendę. Nie ma co się oszukiwać, dzisiaj Romero to prawie poziom Uwe Bolla.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Trudno się nie zgodzić – wszystkie zwiastuny i klipy wyglądają po prostu źle. Dziwią mnie tylko nie najgorsze recenzje. Może ostatecznie będzie z tego chociaż przyzwoita campowa zabawa?

  • Baldr

    Legenda Romero opiera się głównie na tym, że był pierwszy (chociaż nie był, podobnie jak Tolkien z fantasy), jednak jego kiczowaty, amerykański styl nigdy do mnie nie trafiał, a większość jego filmów mogłoby stanowić raczej podręcznik do tego jak nie robić filmów o zombi. Jedyny film, który oddał ten specyficznym postapokaliptyczny klimat zombi, paradoksalnie o zombi nie traktuje, mówię tutaj o produkcji Boyle`a „28 dni później”.

  • Cujo

    Też nie otaczałem nigdy Romero żadnym kultem. Raczej mam do niego szacunek, że wypromował ten rodzaj filmów, który lubię. Teraz szacunek przeradza się w pogardę, że facet nie potrafił spocząć na laurach i wypuszcza takie popłuczyny.
    Co do „28 dni później” to wiadomo – Boyle wyniósł gatunek na szczyt zupełnie niewydeptaną ścieżką. Ale też zupełnie nie mam nic przeciwko oldschoolowemu podejściu, z jakim Snyder zrealizował remake „Świtu żywych trupów”. Bardzo rzetelna rzemieślnicza robota.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandalay

    Nie widziałem Diary of the Dead, ale prawdę mówiąc wolę osoby inspirujące się Romero, niż samego Romero.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandalay

    Remake „Świtu…” to dla mnie pełen profesjonalizm . Przy przeciętnym budżecie wyszło coś naprawdę dobrze zrealizowanego i klimatycznego.

  • boroach

    Sądząc po trailerze to to chyba ma być parodia filmów o zombie… Błagam, powiedzcie, że to nie będzie na serio…

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Nie wiem, co Romero chciał tym filmem przekazać, ale z recenzji wiem, że są nawet zombie jeżdżący na koniach… Może niezamierzona parodia?

  • Noras

    A ja chętnie czekam na ten film…nie rozumiem obaw z filmem związanych…Oczywiste jest, że film będzie utrzymany w konwecji starych produkcji…czy to źle?…Dla koneserów takiego kina to miłe zaskoczenie, tymbardziej Romero we własnej osobie…