Ghost Rider niczym Casino Royale

ghost rider

Musimy się pogodzić z faktem, że Ghost Rider 2 powstanie. Informowano nas, że ma to być reboot, ale teraz scenarzysta David Goyer nie jest już taki pewien. Na dodatek zdradza on kilka pomysłów, które pozwalają jednak mieć nadzieję na dobrą produkcję.

Przede wszystkim film „nie jest do końca rebootem”, gdyż będzie miał miejsce „osiem lat po pierwszej części„. Co jednak ważniejsze, Goyer ma nadzieję, że nowy Ghost Rider będzie tym dla poprzedniego, „czym Casino Royale było dla filmów o Bondzie„. Czcze gadanie? „Głupio jest twierdzić, że będzie bardziej realistyczny, bo mówimy o facecie z płonącą czaszką, ale będzie mroczniejszy. Na pewno zmienimy ton filmu.”

Zastanawiam się, na ile to wiadomości pod publiczkę, a na ile twórcy wyciągnęli wnioski z poprzedniego niewypału. Jasne, na kategorię R nie mamy co liczyć (niestety finansowe fiasko Watchmen zrobił swoje), ale z mocnym PG-13 też da się wykrzesać mroczne kino, więc to nie problem. Goyer zapowiada także, że nie musimy znać pierwszej części, by zabrać się za sequel/reboot. Wszystko pięknie i ładnie, gdyby nie ten nieszczęsny Nicolas Cage w roli głównej…

Foto: UIP

  • collman

    Ciekawe, że prawie każdy aktor ma jakiś film w karierze który jest kompletną kaszaną. Kiedyś lubiłem Cage’a ale teraz już nie mogę na niego patrzeć. Mi się wydaje że jak bym miał full kasy to po prostu niektórym propozycjom filmowym powiedziałbym : nie dziękuję. Pomyśleć, że chyba nie ma żadnego (popularnego) aktora który na prawdę się szanuje.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Cage ma teraz trochę mniej kasy, bo ma kłopoty z Urzędem Skarbowym ;)

  • Mr.??

    Ale ten Goyer bredzi Cassino Royalle było początkiem nowej serii.
    Ghost Rider 2 ma być kontynuacją słabego Ghost Ridera 1, niech lepiej dadzą sobie spokój i oddadzą to Marvelowi ale w tedy pewnie by na tym nie zarobili. Jak pokazał przykład X-Men Geneza Wolverine oraz Transformers 2 ciemne masy w USA zdominowane przez dzieciarnie lubią coraz głupsze filmy,
    nic dziwnego że Watchmen im nie podszedł :).