Spokojnie, Battle Angel Alita powstanie!

battle_angel_alita

Przez te wszystkie zapowiedzi przyszłych projektów Jamesa Camerona (sequele Avatara, Fantastic Voyage) mogliście mieć wrażenie, że reżyser porzucił plany nakręcenia ekranizacji mangi Battle Angel Alita. Nic z tych rzeczy! W wywiadzie dla MTV Cameron zdradził, w jakim momencie realizacyjnym znajduje się ten projekt. Innymi słowy, możecie odetchnąć z ulgą.

Więc na jakim etapie produkcyjnym jest Battle Angel Alita? „Mamy bardzo dobry scenariusz i stworzyliśmy sporo scenografii.” Jak więc widzicie, Cameron nie rezygnuje z tej pozycji, a dzięki nakręceniu najpierw Avatara, będzie nawet łatwiej stworzyć adaptację mangi. „Miks żywych postaci i CG jest bardziej skomplikowany w 3D niż w 2D. Dobrze, że Avatar powstał przed Battle Angel, bo trudne sceny to te, w których łączysz zdjęcia z żywymi aktorami, stereoskopowe zdjęcia i CG.” Wygląda zatem na to, że Avatar był tylko przymiarką do Ality. Może dzięki temu w przyszłości Cameron skoncentruje się zarówno na pięknych efektach, jak i na dobrym scenariuszu.

Battle Angel Alita stworzył Yukito Kishiro w 1990 roku. Manga opowiada historię tytułowego żeńskiego cyborga, którego szczątki znajduje ekspert od cybernetyki, Daisuke Ido. Alita zostaje naprawiona, ale mimo tego cierpi na amnezję. Jedynymi wspomnieniami jest instynktowna wiedza na temat legendarnej sztuki walki, Panzer Kunst.

W 1993 roku powstało anime. Poniżej możecie obejrzeć zwiastun.

Foto: Wikipedia

  • Cujo

    Kurde… No i nie wiadomo czy cieszyć się, czy martwić. Fajnie, że dziadzio Cameron jednak nie porzucił adaptacji BAA, ale czy jest jej w stanie sprostać? Przecież ta manga charakteryzowała się (poza świetnie wykreowanym światem cyber-punk) bardzo dużą ilością przemocy, ba, nawet gore. A jakoś mi się nie chce wierzyć, że Cameron nakręci za duże pieniądze obraz z ograniczeniami wiekowymi powyżej PG-13. Nawet jeśli ma możliwości i kasę, to nie ten typ… :/

  • Zdystansowany

    Po tym jak Cameron poplynie na Avatarze to nikt juz mu nawet na paczke fajek kasy nie da a co dopiero na nastepny film. Nie ma raczej za duzych szans zeby zwrocilo sie te 500 mln ktore wytwornia wpakowala w jego glupia bajke o kosmicznych smerfach.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Szkoda, że to właśnie tą produkcją Cameron nie powrócił do kina fabularnego.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Te pół miliarda to ponoć bajka – studio dementowało tę plotkę, ale wiadomo jak to bywa.

  • _loko

    zebys sie nie zdziwil, ide o zaklad ze wplywy z przychodow spokojnie przynajmniej zwroca koszta, a potem jeszcze kasa za dvd i bedzie nadwyzka :)

  • Marduk

    Jak to przyjemnie poczytać po czasie takie komentarze. Nie trzeba nawet nic pisać :)