Moje ulubione seriale [top]

Skoro postanowiłem raz na ruski rok pisać na temat seriali, warto byście wiedzieli, które serie są moimi ulubionymi. Nigdy nie dałem tego na Niezłym Kinie po sobie poznać, ale telewizyjne tasiemce (nie mylić z produkcjami typu M jak miłość) połykam nałogowo. Na bieżąco potrafię oglądać nawet dziesięć tytułów. Jedni by stwierdzili, że można się w tym pogubić, ale ja nie mam żadnych problemów ze śledzeniem losów z tak wielu seriali na raz ? czasami nawet mi mało ;)

10. Californication


Bezkompromisowy pieprzny humor. David Duchovny gra praktycznie samego siebie, bo nie od dziś wiadomo, że aktor leczy się na seksoholizm. Serial jako swoista terapia? Ja tam nie mam nic przeciwko, dopóki będzie ostro i wulgarnie, ocierając się o granice dobrego smaku.

09. Z Archiwum X (The X-Files)


Jedyny serial z czasów dzieciństwa, który chciałbym sobie zakupić do domowej kolekcji. Sęk w tym, że nawet nie pamiętam jak się zakończył, a wizja oglądania 9 sezonów po ponad 20 odcinków trochę mnie przeraża (gdzie tu znaleźć czas przy tylu innych pozycjach?). Nie zmienia to faktu, że historia o słynnych agentach FBI zasłużyła sobie na miejsce w osobistym topie.

08. Kompania braci (Band of Brothers)


Co prawda to mini-serial, ale tak wyśmienity, że nie mogłem go pominąć. Rozwinięcie konceptu równie dobrego Szeregowca Ryana. Surowy klimat, ponure zdjęcia, dramatyzm, bohaterowie z krwi i kości, czyli to, co tygryski lubią najbardziej.

07. Zagubieni (Lost)


Wielu widzów odsunęło się od serialu, gdy zaczął on przybierać coraz bardziej fantastyczne oblicze. Ponadto rozwiązywanie zagadek nie idzie w parze z rosnącą ilością pytań ? to może faktycznie drażnić. Ja jednak taką koncepcję kupuję i jestem bardzo ciekaw, jak twórcy to wszystko zamkną.

06. Gotowe na wszystko (Desperate Housewives)


Długo się wzbraniałem przed mieszkankami Wisteria Lane, bo to przecież taki babski serial. W końcu się przełamałem i bardzo się z tego powodu cieszę. Takiej dawki humoru pozazdrościć może niejedna komedia. A że rozpiętość gatunkowa obejmuje także obyczaj, dramat i kryminał, tylko dodaje to pieprzu tej serii. Mężczyźni naprawdę nie mają się czego wstydzić.

05. Dexter


To zatrważające, że seryjny morderca potrafi wzbudzić tyle sympatii. Czy można lubić mordercę? To naprawdę straszne, ale można? Abstrahując od moralnych kwestii, cieszy fakt, że jeśli komuś mało serialu to może sięgnąć po książki, które poszły w innym kierunku niż sama seria ? alternatywna wersja jest zawsze mile widziana.

04. Przyjaciele (Friends)


Dziesięć sezonów śmiechu, płaczu i kibicowania telewizyjnym przyjaciołom. Jeden z tych seriali, które zawsze oglądam, gdy po raz kolejny puszcza je jakiś kanał. Nie nudzi się, jest dobry na każdy humor, bez wątpienia pozycja kultowa.

03. 24 godziny (24)


Ileż to emocji przeżyłem oglądając poczynania Jacka Bauera. Konstrukcja serialu to idealna formuła na pełną napięcia jazdę bez trzymanki. Przez pięć sezonów nie mogłem oderwać oczu od ekranu i chłonąłem akcję siedząc na skraju fotela. Od szóstego jest niestety tendencja spadkowa. Powtarzające się motywy zaczynają irytować (wcześniej też się zdarzały, choć nie zwracało się na nie uwagi), a niektóre rozwiązania fabularne przyprawiają o pusty śmiech. Ale za te pięć fantastycznych sezonów serial zasłużył na miejsce w czołówce.

02. Świat gliniarzy (The Shield)


Nie przepadam za serialami o policjantach ? to po prostu nie moje klimaty. Ten jest jednak wyjątkiem i to wyjątkiem wyśmienitym. Siedem sezonów, zwieńczonych niesamowitym finałem, doprowadziło do tego, że olałem brak polskiego wydania i zakupiłem brytyjskie Deluxe Edition. Jeszcze nie raz będę wracał do brudnego Strike Team pod przywództwem charyzmatycznego Vica Mackeya.

01. Battlestar Galactica


Mój absolutny numer jeden. O tyle to zabawne, że mając w pamięci strasznie tandetny oryginał, wzbraniałem się przed jego remakiem. Na szczęście namowy znajomych poskutkowały i wsiąkłem doszczętnie. Akcja, dramat, sci-fi, thriller, mistycyzm, polityka, zdrada, paranoja ? uff, czego tutaj nie ma? Wbrew pozorom nie trzeba się martwić o przepych gatunkowy, wszystko jest na swoim miejscu. Można jedynie mieć żal, że powstały zaledwie cztery sezony, ale lepiej cztery wyśmienite sezony, niż tendencja spadkowa w późniejszych. Niecierpliwie, ale i z obawami, czekam na kinową wersję w reżyserii Bryana Singera zaplanowaną na 2011 rok.

Sentyment: ?Allo! ?Allo!, Cudowne lata (The Wonder Years), Świat wg Bundych (Maried? with Children)

Nie można zapomnieć o innych serialach z dzieciństwa, które na samo wspomnienie wywołują uśmiech na twarzy. Francuzi w wersji angielskiej, dojrzewanie Kevina Arnolda czy zwariowana rodzina Bundych ? to rzeczywiście były cudowne lata.

Animacja: Drawn Together, Simpsons, Family Guy, South Park

Może nie oglądam już seriali animowanych pokroju Smerfów, ale nadal chętnie rozluźnię się przy różnego rodzaju ?bajkach?. Szczególnie lubię te dla dorosłych widzów, ocierające się o satyrę. Mamy tak cudownie stuknięty świat, że twórcy powyższych animacji mają pełne pole do popisu.

Czekam na Waszą ulubioną dziesiątkę.

  • kelrik

    W moim rankingu Friends zawsze mają niezagrożone miejsce 1, ze wszystkich tych powodów o których Irku napisałeś. Dorzucę też Lost i Californication, a ponadto świetne True Blood. Z ostatnich produkcji bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie Glee.

  • D2D

    1. X-Filles
    2. Macgywer
    3. Drużyna A
    4. Stargate
    5. Lost
    6. Prison Break (tylko 2 pierwsze sezony)
    7. Dr.House (niesamowity klimat)
    8. Taken / Wybrańcy Obcych
    9. Nieustraszony (pierwsza wersja)
    10. Star Trek (Voyager, NG,)

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Bardzo podobał mi się pierwszy sezon True Blood, ale imo w drugim nastąpił poważny spadek formy – niby więcej się działo, ale jak dla mnie za bardzo poszli już w autoparodię.
    Nie kojarzę tego Glee – napisz coś więcej.

  • krho

    Na pewno brakuje House’a i kolega wyżej przypomniał mi o świetnym serialu Taken. Tego mi brakuje. Co do numeru jeden zgadzam się jak najbardziej, ten serial był genialny

  • krho

    aha, Weeds też jest całkiem niezłe. Uśmiałem się na tym serialu

  • kelrik

    No widzisz mi akurat drugi sezon True Blood bardzo przypadł do gustu ze względu na tą autoparodię. Glee za chwilę może dostać Złotego Globa, bo jest nominowany w kilku kategoriach, a to wszystko po zaledwie 13-tu odcinkach. Serial opowiada o rodzącym się w bólach licealnym chórze, który gromadzi ludzi tak utalentowanych jak dziwnych. Oprócz świetnych aranżacji starych i nowych przebojów, jest niezłe aktorstwo, mieszanina gatunków…chciana i niechciana ciąża, małżeństwo z rozsądku itd. Na początku myślałem że to jakieś plastikowe High School Musical, na szczęście pozory mylą. Jednym ze scenarzystów jest Brad Falchuk (Bez Skazy). Obejrzyj 2 odcinki, albo cie odrzuci, albo pochłonie.

  • ActiVision

    SCRUBS

  • D2D

    dodam do listy jeszcze seriale na których się wychowałem i w tamtych czasach były hitami
    Xena: Wojownicza księżniczka
    Hercules
    M*A*S*H
    Ziemia 2
    no i oczywiśćie
    ZORRO
    Pingwiny z Madagaskaru (ostatni nowy serial animowany )

  • madeleine

    1. Grey’s Anatomy
    2. Six feet under
    3. X-files

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Rozumiem fenomen House’a, bo jako postać jest fantastyczny. Jednakże nie przepadam za takim typem seriale, czyli praktycznie każdy odcinek to nowa historia – za bardzo schematyczne to jest. Preferuję ciąg przyczynowo-skutkowy.

  • al_jarid

    Z tych wszystkich wymienionych oglądałem tylko „Przyjaciół”.
    Co ja mówię? Oglądałem? Raczej oglądam. Znowu. (Taki los, jak TVN kończy emisję, to TVN7 zaczyna).

  • voy

    Brawo dla autora za uwzględnienie Band of Brothers. I całe szczęście nie ma tu „Świat według Kiepskich”, który jest najsłabszym serialem jaki widziałem :) Osobiście na pierwszym miejscu umieściłbym M*A*S*H, ale oprócz tego dobre i ciekawe zestawienie.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Nawet mi nie mów o „Świecie według Kiepskich”. Mam alergię na ten serial. Jak słyszę ludzi, którzy mówią „Mam pomysła”, to mi ciśnienie skacze…

  • Bardock

    1. Rodzina Soprano
    2. Generation Kill
    3. Dexter
    4. The Unit
    5. Over There
    6. Band of brothers
    7. Prison Break

    Kolejność przypadkowa.

    To chyba tyle :)
    Widzę że nikt nie wymienił moich ulubionych seriali :)

    Pozdro

  • unadapted

    1.Six feet under
    2.Rodzina Soprano
    3.True blood
    4.X-files
    5.Simpsons
    6.South Park
    7.Przyjaciele
    8.Medium
    Zastanawiam sie nad” Dexter „, serial z fajnym klimatem ale główny bohater mordercą …sama nie wiem.;)

  • speatz

    „THE WIRE” – chyba jedyny tak prawdziwy serial o policjantach … trzeba sie przegryzc przed kilka pierwszych odcinkow wprowadzajacych w swiat filmu ale po tym jest juz tylko lepiej…serial nieznany i niedoceniony w Polsce. A szkoda…

  • becia

    1.X-Files- only you :D

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Głównie oglądam sitcomy jeśli nadarzy się okazja i z tych zawsze najbardziej ceniłem sobie: Hotel Zacisze (jeśli można to określić jako sitcom), Trzecia Planeta od Słońca, Friends (w końcu kupiłem świeży angielski zestaw wszystkich serii po mega atrakcyjnej cenie), no i Seinfeld (to jest absolutne mistrzostwo, przebija wszelkie inne sitcomy – gdyby nie Canal+ ponad 10 lat temu, pewnie nigdy bym nie poznał ). Seinfeld ma to do siebie, że nie jest jakiś durnowaty, jest mocno sarkastyczny, inteligentny, a pewne sytuacje mocno życiowe. We wszelkich rankingach jest zawsze numero uno, a Jerry Seinfeld do dziś zgarnia za niego grubą (naprawdę grubą) kasę. Obecnie Larry David, jeden z twórców serialu gra w nowym filmie Allena Whatever Works i od kilku lat ma swój własny serial Pohamuj swój entuzjazm (to już styl inny niż sitcom, nie tak zabawny, ale nadal inteligentny). Z innych seriali lubiłem tylko i cenię sobie do dziś The X Files.

  • slawek

    Battlestar Galactica jest najlepszym serialem jaki powstał – zgadzam się z autorem :)
    Polecam również pierwszą serię The Kings – u mnie na miejscu prawie równym z BG. Tam każde słowo jest na miejscu a są to „wielkie” słowa umieszczone w Sci-Fi. Polecam.

  • vokus

    1. House M.D.

  • Kramon

    obecnie nieoglądam seriali polubiłem ostatnio SCI czy jakoś takmajami los angeles itp. No czasem kiepskich lukne. Mój kolega ogląda super naturala.

  • Kaja

    ja oglądam (lub oglądałam) i polecam:
    House,
    Grey’s Anatomy,
    Mental,
    Sex and the City,
    Friends,
    My So-Called Life,
    Gilmore Girls,
    Lost,
    Monk,
    Skins,
    Profiler,
    Crossing Jordan

  • cyberangel1975

    a propos seriali z dzieciństwa, „Sekretny dziennik Adriana Mole’a lat 13 i 3/4″ :)

  • cyberangel1975

    byłbym zapomniał, ze starego SF „Babylon 5″, jak dla mnie na równi z „BSG”.

  • Pan iks

    Bsg jest swietna! So say we all. So say we alll!! SO SAY WE ALL!!!!!!

  • kris

    Obejrzyj The Wire – przeredagujesz podium.

  • Zdystansowany

    Z tych wymienionych to lubie Californication, reszta znudzila mnie tak po 1-2 odcinkach ale moze nie dalem im szansy mnie przekoanc ;). Przez jakis czas calkiem przyjemnie ogladalo mis ie tez gossip girl: niby dla nastolatkow i taki melodramatyczny ale niektore dialogi maja na prawde niezle no i pozatym swiat wielkich pieniedzy i maksymalnego lansu jednak troche wciaga ;). Zreszta tez z tego wzgledu podobalo mis ie sexy, dirty money i zaluje ze zrezygnowali z niego po 1 serii. Herose tez przez jakis czas bylo zabawne, ale tu serial niestety zawiodl zbyt niskim budzetem i slabymi efektami: jaks ie chce robic serial o superbohaterach to trzeba w niego zainwestowac przynajmniej ze 3 razy wiecej. Nie rozumiem tez tego calego hype wokol Housa: przeciez ile razy mozna sie podniecac tymi samymi schematami, tymi samymi dialogami i jednym, monotonnym rodzajem humoru? Ja sobie dalem spokoj po 3-4 odcinkach.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Słyszałem wiele dobrego o nim – w końcu muszę się za ten serial zabrać.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Nazwa „The Kings” obiła mi się o uszy, ale jakoś nigdy nie zwróciłem na niego uwagi. Nie spodziewałem się, że to sci-fi – trzeba sprawdzić :)

  • AoD

    Nikt nie wymienił The Big Bang Theory – Wielka Teoria Podrywu to dla mnie zaraz po Californication najlepszy serial komediowy ^^ Ostatnio męcze Różowe lata 70-te ^^

  • Bartek

    1. Damages (oba sezony)
    2. 24H
    3. Prison Break
    4. Lost

  • unadapted

    tak sobie myslę ,że Californication to jednak numer 1 na mojej liscie .

  • samoistnaKIEUBASA

    Staram sie nie oglądać seriali bo jak wciągne sie po pierwszych odcinkach to musze ogladnac wszystkie sezony z tego co oglądałem to House, Dexter i (nieżyjące :() Kroniki Sary Conor

  • koven

    Family Guy, American Dad, The 70′s Show, Battlestar Gallactica, Heroes, ALF, Allo Allo, Will & Grace, Przyjaciele, gilmore Girls, House, Dollhouse, The Unit, Couguar Town, Bones, How I met your mother, Gary Unmarried, i kilka innych :D

  • michnik

    Chyba musisz częściej o serialach pisać – dawno żaden wpis nie miał tylu komentarzy ;)

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Coś w tym jest ;)

  • psychcoclown

    Z tym obrazkiem do kompanii braci to wyszło zabawnie bo przecież akcja dzieje się w czasie 2 wojny a na nim widać współczesnych wojaków. Dobra wiadomość jest taka że spółka Hanks-Spielbierg zrobiła już kontynuację a właściwie kolejne podejście do tematu, tym razem do wojny na pacyfiku. Premiera za oceanem ma sie pojawić na wiosnę.
    Z wpisu wynika że nie lubisz seriali proceduralnych a to jakby nie patrzeć jest spore ograniczenie w rankingu bo olbrzymia część jest właśnie taka, nawet z archiwum x choć ma równolegle też główny wątek. Brak Housa mnie dziwi, to bardzo udany serial, w zasadzie kryminalny bo house to w istocie sherlock co twórcy dali do zrozumienia parę razy. Ma oprócz tego zabawne dialogi i protagonistę, który jest zarazem godny pożałowania i godny podziwu, co jest fajne bo każdy czasami jest taki. Seria CSI tez mogłaby sie znaleźć ale wiadomo to subiektywny ranking. Przez lata seriale kryminalne poruszały się po utartych ścieżkach aż tu nagle przeniesiono sledztwa do laboratorium a prawda zaczeła wychodzić spod mikroskopu i wskazań odczynników a cwanych detektywów zastąpili naukowcy mogący wyodrębnić ją z matematyczną niemal precyzją. Ale Rodzina Soprano? To ewidentny brak. Seriale takie jak Sopranos wiele lat temu pokazały jaki potencjał naprawdę tkwi w telewizji. Gdyby nie ona nie byłoby Dextera. 24 niby miał byc przełomowy stawiając na czas rzeczywisty ale moim zdaniem takie podejście nie sprawdza się w opowiadaniu historii, ilość atrakcji które trzeba umieścić w tak prowadzonym serialu akcji sprowadza ją w końcu do przesady i kuriozum. Przynajmniej ja nie kupiłem takiej formuły. Z dawnych seriali wspomnieć warto o Robin Hoodzie w klimacie fantasy angielskiej produkcji z lat 80. To był prawdziwy serial z czasów dzieciństwa, z czasów gdy w telewizji było takiego wyboru jak teraz. Aha i było jeszcze Twin Peaks.

  • raistlin86

    A ja od siebie dodam Ally McBeal – uwielbiam ten serial :)

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Tak jak napisałeś, nie przepadam za serialami proceduralnymi – z tego typu podobał mi się Criminal Minds. Gdyby w TV puszczano tylko ten typ, to bym prawdopodobnie seriali nie oglądał, a na pewno nie regularnie i z wypiekami na twarzy – ot, tak do obiadu ewentualnie.
    Sopranos – robiłem próby, kilka odcinków obejrzałem, ale mafia i te sprawy nigdy mnie szczególnie nie pociągały.
    Robin Hood – sentyment z dzieciństwa jakiś jest, ale poza muzyką i głównymi bohaterami nic praktycznie nie pamiętam. Musiałbym odświeżyć.
    Twin Peaks – wiadomo, dla wielu kult, ale na mnie aż takiego wrażenia nie zrobił. Ostatnio powtórzyłem sobie pierwszy sezon, a do drugiego jakoś nie chce mi się zasiadać.

  • al_jarid

    Kim Kolwiek – mój typ na pierwsze miejsce!
    Tak, zgadza się, to rysunkowa bajka, przyznaję. Ale to nie zmienia faktu, że serial jest REWELACYJNY (zwłaszcza serie 2 i 3, bo czwórka to już niepotrzebna kontynuacja i poziom w niej nieco siada).
    Nie zgrywam się, piszę najzupełniej poważnie.

  • dzik

    1.lost
    2.dexter
    3.fringe
    4.x-files
    5.flashforward

    jakos battlestar galactica mnie nie wciągnął, przestałem oglądać w połowie drugiego sezonu

  • http://www.alekchmura.com Alek

    a „Scrubs” (Hoży doktorzy)? Jak dla mnie numer jeden jęsli chodzi o seriale komediowe:)

  • http://www.alekchmura.com Alek

    no i khme khem… gdzie „Prison Break”?:)

  • http://www.doniek.pl Doniek

    1. The Wire
    2. The shield
    3. Oz
    4. Deadwood
    5. Supernatural
    6. Chuck

  • tycobb

    To i ja dorzucę i swoje 2 grosze :)
    1. Friends
    2. How I Met Your Mother
    3. Ed
    4. Fringe
    5. Legend Of The Seeker
    6. The 70?s Show
    7. Alf
    8. Jerycho

    No i oczywiście, jeśli można zaliczyć do seriali, NIEŚMIERTELNY Top Gear :) wg mnie NAJ :)

  • Respiro

    1.Star Trek:TNG
    2.Batllestar Gallactica
    3.Lost

  • ljg

    1. NCIS
    Długo długo nic
    2. The Shield
    3. The Wire
    4. Reaper
    5. 24

  • wagu

    Ha, wiedziałem, że seriale wzbudzą ruch na łączach ;)

    Skupię się tylko na tych ostatnich:
    Przede wszystkim to brytyjskie – Extras i The Office. Ricky Gervais to dla mnie prawdziwy mistrz świata! Tutaj z Kate Winslet – http://www.youtube.com/watch?v=cEnjiGwVw6o – której plan się w końcu sprawdził i Oscara dostała ;)
    Bardzo też lubię wersję amerykańską The Office (chociaż potrzebowałem trochę czasu żeby się do niej przyzwyczaić). Steve Carell jako Michael Scott jest po prostu genialny! – http://www.youtube.com/watch?v=Xz9qoMCQPEc

    a potem:
    Curb Your Enthusiasm ( http://www.youtube.com/watch?v=2Ewr4BSTr8Q )
    Californication (zwłaszcza rewelacyjny 1 sezon)
    Damages
    South Park
    Studio 60 on the Sunset Strip
    Boston Legal (pierwszy sezon mi się podobał, drugi mnie już trochę zniechęcił)

    Niezły był też Tim Roth w Lie To Me, ale serial sobie odpuściłem po paru odcinkach.
    Co do House’a mam podobne odczucia co Ty ? bardzo lubię samą postać, a serial jak leci to chętnie obejrzę, ale jakimś wielkim fanem nie jestem. Wkurza mnie, że nie mam szans się domyślić jak się odcinek skończy, zwłaszcza gdy nawijają do mnie po łacinie :) Mało mnie też interesują perypetie tych innych lekarzy.

    Teraz chciałbym się zabrać za Sześć stóp pod ziemią.

    Ps. A tak w ogóle to Alternatywy 4 rządzi ;)

  • Ewqa

    1. Dr House
    2. Dexter
    3. Fringe
    4. Merlin (tendencja do jednotytułowych seriali ;P )
    5. Vampire Diaries (kobietą jestem więc żaden wstyd ;) )

    a z tych starszych:
    1. Archiwum X (w dzieciństwie po odcinku o potworze z kibelka do toalety musiał mnie odprowadzać starszy brat.
    2. Przystanek Alaska
    3. Przyjaciele
    4. 7th heaven.

  • Ewqa

    no i jestem w szoku, chyba do tej pory nikt nie wymienił HIROŁSÓW :o

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Bo Heroes byli fajni na początku, ale z czasem zrobiła się nuda.

  • wagu

    Ha, obejrzałem pierwszy sezon, ale stwierdziłem, że raczej nie będę się tym chwalił. Nawet mnie na początku dziwnie wciągnął, ale to jednak lekka chała jest.

  • bartmeister92

    panie redaktorze czy widziałeś może serial Sons of Anarchy ? dla mnie jest the best!!!!!!!
    polecam!

  • Shin

    Brakuje mi tutaj Spartacus: Blood and Sand ( raczej dla męskiej części widowni)

  • http://www.xvideos.com Andrzej

    1.Moda na sukces MOJA TOPKA
    2.Klan
    3.M jak miłośc
    4.Pierwsza miłosc
    5. Barwy szczęscia

  • http://www.xvideos.com Pawel

    1.Clone wars star wars (Animowane ale kocham star wars)
    2.Lost(Fajne Shizy schociaz nowe częsci to juz kur.wa odjeban.e ciekawe co jeszcze wymyślą)
    3.Dr.House jak zawsze ciekawy tylko wolał bym częsciej oglądac odcinki jak rozwiazuje jakies zagadki a nie jego życie.
    4. Dragon Ball na tym sie wychowalem polecam dla osob lubiących japońskie kreskówki ale ta chyba jest chinska
    5. SIESAJ MAJAMI NJU JORK…

  • Daniel

    Aż dziwne że nikt nawet nie wspomniał o serialu Breaking Bad- dla mnie jest genialny i trzyma poziom już 3 sezony

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Ja cały czas jestem przed seansem tego serialu, ale także słyszałem o nim wiele dobrego. Z nadrobionych seriali dodałbym The Big Bang Theory i Entourage – rewelacja!

  • cz

    To ja dodam jeszcze ” w Labiryncie” – mistrz;)