Avatar zatopił Titanica – na amen!

UPDATE! Avatar w końcu zatopił Titanica!

Stało się! Avatar potrzebował zaledwie sześciu tygodni, by zatopić Titanica. Kto może teraz krzyknąć „I am the King of the World!”? James Cameron prześcignął samego siebie. A pamiętam jeszcze głosy, które zwiastowały Avatarowi klęskę finansową…

Titanic siedział dotychczas na tronie najlepiej zarabiających filmów w historii kina z wynikiem 1,843 miliarda $. Avatar prześcignął go już o całe 15 milionów $ (1,858 miliarda $), a przecież film nadal nie schodzi z ekranów kin. Czyżby wkrótce miał przekroczyć magiczną liczbę 2 miliardów $? Sądzę, że zrobi to bez najmniejszych problemów.

Jedyne, w czym Titanic nadal dominuje, to zarobki w samych Stanach Zjednoczonych, które wynoszą 600 milionów $. Avatar ma na razie 555 milionów $, ale i to jest kwota, która prawdopodobnie po nadchodzącym weekendzie zostanie pobita.

Nowy film Jamesa Camerona idzie na całym świecie jak burza. W takich krajach jak Chiny, Hiszpania, Rosja, Hong Kong i Chile jest to najlepiej zarabiający film w historii kina. W Indiach jest to najlepiej zarabiająca hollywoodzka produkcja. Nawet w Polsce Avatar radzi sobie znakomicie – do tej pory obejrzało go 2 186 153 widzów i zarobił 52 402 887 złotych (a to tylko miesiąc wyświetlania).

Ale czy dzieło Jamesa Camerona faktycznie jest najlepiej zarabiającym filmem? Biorąc pod uwagę inflację i ceny biletów (80% w USA i 65% na świecie to wpływy z drogich seansów 3D), jeszcze sporo brakuje mu do Titanica, który po przeliczeniu (formułę podał departament U.S. Labor Statistics) zarobił 2,5 miliarda $. Co więcej, niekwestionowanym królem, którego raczej niemożliwym będzie zdetronizować, jest Przeminęło z wiatrem. W 1939 roku zarobił 400 milionów $ – po przeliczeniu daje to niesamowitą sumę 6 miliardów $ (ówczesny 1 $ to obecnie 15,43 $)!

UPDATE! Avatar przekroczył magiczną barierę 2 miliardów $!

UPDATE! 4.02.10. Avatar pokonał Titanica także w dochodach z USA. Obecnie sytuacja wygląda tak: Avatar – 601 142 000 $, Titanic – 600 788 188 $. Pamiętajcie, że najnowsze dzieło Camerona nadal jest wyświetlane w kinach, więc poprzeczka dla kolejnych blockbusterów może zostać postawiona naprawdę wysoko.

Foto: Imperial – Cinepix, Box Office Mojo, Vivarto

  • indyk

    Avatar zarabia na wykorzystaniu 3d w podobno magiczny sposób (sam mam zamiar się dopiero wybrać) powoduje to, że biorąc pod uwagę marną fabułę nikt nie będzie pobierał go z internetu bo mija się to z celem. Jeśli ktoś już chce zobaczyć avatara musi to zrobić w kinie. Tylko dlatego się tak dobrze sprzedaje. Inaczej nie ma mowy, żeby ponad 2 miliony polaków go obejrzały. Gdyby nie 3d połowa z nich miałaby go na dysku.

  • al_jarid

    Nie uważam, że „Titanic” był jakimś arcydziełem (choć twierdzę stanowczo, że to dobry film). Widziałem w życiu całe mrowie lepszych produkcji. Tylko że akurat „Avatar” nie jest jedną z nich. I tak jak sądzę, że „Titanic” niesłusznie tak długo dzierżył miano największego hitu w historii kina, tak szkoda mi jednak, że z tronu zrzucił go akurat „Avatar”, a nie jakiś dużo lepszy film.
    Bo nowe dzieło Camerona jest OK, całkiem niezłe i przyjemne, ale jednak z tych dwóch filmów „Titanic” wydaje mi się znacznie lepszy. „Avatar” ustępuje mu pod względem klimatu, scenariusza, dramatyzmu, emocji i muzyki (pan Horner kiedyś miał talent, ostatnio niestety nieco się wypalił).

  • http://j.mp/AVATARpics Adam

    Ponad +150 zdjęć z filmu AVATAR w bardzo wysokiej rozdzielczości tutaj – http://j.mp/AVATARpics

  • 666

    Wg mnie avatar miał poprostu świetną kampanię reklamową (wielki powrót camerona,rewolucja w 3d itp) i zarabiając na droższych biletach na seansy 3d a sam film jest owszem dobry ale nie na tyle by zarobić takie pieniądze

  • Radek

    Dziwne to porównanie, a przecież można przeprowadzić łatwą kalkulację… ile osób obejrzało film w kinie? a nie jaka inflacja? ile pieniędzy? ile kosztował bilet? bez sensu… liczba widzów, ot wyznacznik… a sam avatar, hmm dla mnei nic specjalnego, ani efekt 3d nie imponował jakoś specjalnie, owszem było kilka ciekawie zrobionych efektów, ale generalnie nie powalił mnie na kolana, no i fabuła, tak jak pisał indyk, marna.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Nie wiem, czy zestawienie ilości kupionych biletów w ogóle istnieje. Gdybyś takowe znalazł, chętnie przeczytam.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    No i dobrze, że się pojawia świadomość inflacji. Avatar to po prostu marketingowo napompowany produkt nowej generacji ,a nie film dobry sam w sobie. Strasznie to irytujące gdy takie buble jak Transformers zarabiają jakieś tam kosmiczne sumy i stawia się je obok innych kasowych filmów sprzed 40 lat. Tak samo jak stawianie Bondów obok serii o Harrym Poterze i twierdzenie, że ten drugi zarobił więcej. Wolne żarty, pierwsze Bondy kosztowały po kilka milinów a zarabiały ponad 100! To są sumy! Poza tym prawdziwie okazały budżet to miała Kleopatra z 1963.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Kurcze, ta obecna 10 to jakiś kabaret, sequele sequela, i z tego wszystkiego najciekawszy to LOTR i Titanic. Takie hity jak przecenione pomarańcze w markecie.

  • baltazar

    Art weź nie mów że LOTR jest beznadziejny, bo to jesen z najlepszych filmów fantazy.

  • Paweł

    Jak o Władcy można powiedzieć że jest beznadziejny nawet jak ktoś nie lubi tego gatunku to film moim zdaniem zasługuje na o wiele więcje

  • Butch

    Eee tam ja bawiłem się świetnie na Avatarze w IMAXIE w 3D + duży popcorn i cola mniami,wymarzony seans,w fabułę się jakoś specjalnie nie zagłębiałem trój-wymiar skopał mi zadek i tyle,czysta przyjemność!!!

  • krzysiek2o7

    …może to właśnie nowy kierunek dla kina brak meczącej napakowanej zagadkami i domysłami fabuły. Stawianie na piękno formy i prostą niemęczącą treści moim zdaniem to przyszłość (prosta treść nie wyklucza głębszego przesłania a Avatar takie moim zdaniem ma). Ja na filmie bawiłem się świetnie i zachęcam wszystkich do zobaczenie tego dzieła Cameron’a

  • Mr M

    Coś czego nie było w wersji kinowej http://lh4.ggpht.com/_QTqD2d0HjTY/S1tV4BbIsKI/AAAAAAAAFfA/no9mxjp389A/s800/2w4muis.jpg scena ze zwiastuna dziejące się na Ziemi.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    UPDATE! Avatar przekroczył magiczną barierę 2 miliardów $!

  • Zdystansowany

    No to trzeba przyznac ze Cameron dolaczyl do grona tych, w ktorych sukces niewielu wierzylo a jednak pomimo swojej pychy i samouwielbienia to jednak oni w ostatecznym rozrachunku realizowali swoje cele: jak Jobes, Stalin, Mao i jeszcze paru egocentrykow z wizja ale skutecznych….

  • psychcoclown

    A ja pamiętam jeszcze głosy które Tytanikowi zwiastowały katastrofę

  • Zdystansowany

    No bo z logicznego punktu widzenia taki Titanic czy Avatar nie powinny przyniesc takich wielkich pieniedzy, ale gdy idzie o zachowania stadne ludzi logika zawodzi i licza sie delikatne metody manipulacji, ktore przyciagaja tlumy. Tak samo ejst np. z produktami Apple: niby drogie, czesto przestarzale, zamkniete konstrukcje gdzie za kazda duperele trzeba doplacac. Teoretycznie zupelnie niekonkurencyjne w stosunku do innych produktow na rynku: lepszych, tanszych z otwartymi standardami. A mimo tego sprzedaja sie jak cholera i wystarczy na cos przypiac logo jablka by bylo hitem. I tak samo widac jest z Cameronem: nawet jego jego historia o kosmicznych smerfach mogla stac sie hitem wszechczasow, choc lepszych filmow jest conajmniej setka ale zaden z nich tyle nei zarobil….

  • Arll

    Nie można filmu Avatar określić mianem „historii o kosmicznych smerfach” jak do ujął „Zdystansowany”. Nie można oceniać całego filmu, wyłącznie na podstawie jednego z jego elementów składowych. Jak i również nie można twierdzić „z logicznego punktu widzenia taki Titanic czy Avatar nie powinny przyniesc takich wielkich pieniedzy” bez wymieniania jakichkolwiek „logicznych” założeń, na podparcie swej tezy. Taka wypowiedź nie ma żadnego pokrycia i jest „pusta”.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    UPDATE! Avatar w końcu zatopił Titanica!

  • Butch

    Amen.