Nawet DiCaprio ma problem ze zrozumieniem Incepcji

Premiera Incepcji jest coraz bliżej, a nadal tak naprawdę nie wiadomo, o czym jest film. Pewnie pełny zwiastun uchyli nam rąbka tajemnicy, ale nie zdziwiłbym się, gdyby tak nie było. A to dlatego, że nawet Leonardo DiCaprio, który przecież gra w tej produkcji główną rolę, ma problemy z jego zrozumieniem. Aktor nie wie, o co chodzi w jego filmie? Zaiste dziwne…

„Nie wiem, gdzie zacząć. To bardzo trudne.” – odpowiada DiCaprio brytyjskiemu Telegraph na pytanie o Incepcję – „Nie wiem, co miałbym o filmie powiedzieć. To Chris Nolan wgłębiający się w psychoanalizę snu, ale także przepełniony akcją, surrealistyczny film, który zrodził się w jego umyśle. On napisał całość i dla niego ma to sens.” Później ze śmiechem DiCaprio dodaje, że „nie miało to dla nas sensu, gdy go kręciliśmy, i musieliśmy wykonać sporo detektywistycznej roboty, by zrozumieć film i co robiliśmy z dnia na dzień. Dzięki Bogu, mieliśmy kogoś, kto wiedział co robi.”

W sumie to jednak ma sens. Po co aktor ma rozumieć zawiłości fabularne? Toć to tylko praca, więc mechanicznie odgrywa swoją rolę. A tak na serio, czy zrozumienie roli nie pozwala na lepsze wcielenie się w postać? No chyba że sam główny bohater nie wie, z czym ma do czynienia i wraz z nim będziemy odkrywać kolejne tajemnice. Tak czy siak, dość zabawna i na swój sposób kuriozalna sytuacja. Ale daje nam to świadectwo o jednym – w Hollywood wystarczy znane nazwisko reżysera, by aktorzy chcieli grać w jego filmach. Fabuła to sprawa drugorzędna.

Foto: Filmweb

  • wagu

    Ważne żeby Nolan wiedział co jest grane.

  • Żona

    Brzmi dobrze :-) Kiedy zwiastun?

  • Zdystansowany

    Problem w tym ze czasem i sam rezyser nie do konca wie co chcial nakrecic i wychodzi cos co sensu nie ma w ogóle :). Ale moze Nolan jest na tyle bystrym tworcom ze zrobi tylko cos trudnego w interpretacji a nie bezsensownego ;).

  • psychcoclown

    Aktorzy Allena też nie znają scenariusza gdy grają u niego. Tłumaczy to ponoć w ten sposób, że w prawdziwym życiu ludzie nie wiedzą co ich spotka więc muszą improwizować na bieżąco. A nawet jeśli aktor zna cały tekst to jeśli gra np. u Lyncha i tak może nie wiedzieć o co chodzi w filmie o ile reżyser nie zdradzi mu swojej wizji w całej złożoności. Czasami wystarczy nazwisko reżysera żeby podpisać kontrakt i skąpa wiedza na temat projektu. Gwiazdy muszą planować swój grafik z wyprzedzeniem więc wchodzą w projekt we wstępnej fazie jeśli nazwisko człowieka który firmuje go ma wystarczającą renomę.

  • asd

    co brzmi ciekawie, przecież nie ujawniono żadnego szczegółu z filmu?

  • Mr Good Qualit

    To będzie jakieś pseudo science fiction oparte o jakieś metafizyczne brednie. Może i film będzie się dobrze oglądało ale pewnie będzie on głupi na poziomie samego konceptu.

  • Paweł

    Dla mnie już samo nazwisko reżysera czyli Christopher Nolan mówi samo za siebie , i czuje że będziemy mieli zajebisty film,może nie przełomowy ale na pewno wielki film,Taki reżyser przy takim budżecie (200 milionów dolarów).Jak dla mnie najbardziej oczekiwany film tego roku

  • http://www.alekchmura.com Alek

    Jak dla mnie, stwierdzenie Leonarda DiCaprio że nie wiem o co chodzi w filmie to zwykły chwyt marketingowy(że niby fabuła taka zawiła, że tylko kilka osób z ekipy wie o co cho:).

    Chociaż z drugiej strony nie od dziś wiadomo, że co poniektóre gwiazdeczki holiłódu nie grzeszą zbytnio inteligencją:)