James Cameron o tym i owym

James Cameron to ostatnio gorące nazwisko. Najpierw premiera Avatara, teraz szanse na Oscara. Z wywiadu dla MTV dowiecie się czegoś na temat sequelu Avatara, wydania filmu na Blu-ray w wersji 3D, a także czy Cameron w ogóle ma ochotę na statuetkę Oscara. Ponadto usłyszycie (ewentualnie przeczytacie), co reżyser sądzi o istniejącym scenariuszu do Terminatora 56, mentorowaniu Marcowi Webbowi przy nowym Spider-Manie, a także tendencji Hollywood do konwersji wszystkich filmów do 3D.

SEQUEL AVATARA

Bez wątpienia będzie to kontynuacja, czyli pojawią się znani nam z pierwszej części bohaterowie – zarówno Na’vi, jak i „okropni” ludzie. Historia jako tako nie została jeszcze w pełni rozpisana, dopiero trwa zbieranie pomysłów.

AVATAR NA DVD I BLU-RAY

Najpierw pojawi się wydanie 2D z całą masą dodatków (5-6 minut dodatkowych scen, 15 minut nieukończonych scen). Pomimo wcześniejszych zapowiedzi film pojawi się także w 3D na Blu-ray. Nastąpi to prawdopodobnie w listopadzie- najpierw gołe wydanie z samym filmem, a po jakimś czasie edycja kolekcjonerska.

HOLLYWOOD A 3D

Cameronowi nie podoba się tendencja do konwertowania filmów 2D do 3D, bo to poniekąd oszukiwanie widza. Według niego powinna to być kwestia realizacji filmu od samego początku, a nie zabawy w postprodukcji. Trudno się z nim nie zgodzić. Taka Alicja w Krainie Czarów na zwiastunie w 3D wygląda dość sztucznie. Ale pewnie ludziom się spodoba, bo będzie dużo „wylatujących” z ekranu rzeczy.

TERMINATOR 5 I 6

Współautor Terminatorów Camerona, William Wisher, przygotował konspekt scenariusza do piątej i szóstej części. Akcja miałaby nadal dziać się w środowisku postapokaliptycznym, choć scenarzysta chciałby powrócić do wątku podróży w czasie. Byłaby zatem szansa na ponowne spotkanie Sary Connor z Kylem Reesem. Co ciekawe, Whisher przewidział także zaskakującą rolę dla Arnolda Schwarzeneggera. Sęk w tym, że nowy właściciel praw do Terminatora, fundusz Pacificor, nie zainteresował się na razie tymi pomysłami.

Cameron z kolei życzy franczyzie wszystkiego najlepszego, ale nie zamierza do niej powracać

SPIDER-MAN

Hollywood ma nową tendencję – znani reżyserzy zaczynają „mentorować” innym produkcjom. Christopher Nolan podpowie w kwestii rebootu Supermana, zaś Cameron wesprze Marca Webba, reżysera nowego Spider-Mana (w pewnym momencie kariery Cameron sam był zainteresowany ekranizacją komiksu). A w jakiej kwestii? Oczywiście 3D. Co ciekawe, James jest zwolennikiem rebootów, gdyż z serii Batmana lubi tylko dzieła Nolana – wcześniejszych nie był w stanie oglądać (tyczy się to zarówno perełek Tima Burtona, jak i szmir Joela Schumachera).

OSCARY

Okazuje się, że Cameronowi nie zależy na Oscarach. Za to kibicuje Kathryn Bigelow (The Hurt Locker).

[ankieta id="19"]

Foto: LA Times

Kategoria posta: Aktualności, Gwiazdy

Źródło: /Film

Tagi: 3D, Avatar, James Cameron, MTV, Oscary, spider man, wywiad

  • Wojtek

    Dlaczego w ankiecie nie ma opcji że powinien dostać oscara za NIC?

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Dodałem na specjalne życzenie ;)

  • Kazioo

    Za NIC?! Brak Oscara za efekty byłby wielkim skandalem, bo praktycznie żaden film nie jest tutaj konkurencją dla rozmachu i zaawansowania technicznego Avatara. Rekordowa liczba techników i artystów pracująca przy efektach też coś znaczy. Nowe rozwiązania techniczne Wety i ILM, silnik Pixara itp. Same giganty branży pracujące ponad 2 lata nad postprodukcją… Można by długo wymieniać w ilu aspektach ten film przyćmił wcześniejsze dokonania w vfx. Efekt końcowy nie każdemu musi się podobać, ale wielkość przedsięwzięcia jest bezdyskusyjna, bo tu już kwestie gustu nie mają znaczenia ;)

  • Wojtek

    Tak efekty są w Avatarze bezapelacyjnie najlepsze, nawet zostały stworzone specjalne nowe algorytmy przez nVidia po to aby efekty były bardziej rzeczywiste. Jednak jest wielu ludzi dla których efekty w filmie to sprawa drugorzędna lub jeszcze dalsza. Ja często oglądałem kiepskie fabularnie filmy tylko dlatego że mają ładne efekty, lecz od ostatnich dwóch lat bardzo dużo filmów jest kręcona tylko z naciskiem na efekty, więc przestałem praktycznie oglądać produkcje Hollywood. Avatar powinien dostać oscara za efekty ale nic po za tym. Po za tym szczerze mówiąc to te oscary to też w zasadzie nic nie znaczą. Banda staruchów którzy zatrzymali się rozwojowo w świecie filmów dobre x lat temu przyznaje nagrody jakimś kiepskim obrazom. Ale to w końcu USA.