Małe co nieco: Lundgren multitalent | Ściąganie Zmierzchu | Smith vs Washington

Małe co nieco to miejsce na różne ciekawostki, które nie weszły na główną stronę, choć warto je Wam pokazać. Dzisiaj mam dla Was dowód, że Dolph Lundgren to prawdziwy multitalent – uśmiałem się przy tym do łez. Następnie zobaczycie, co Zmierzch ma wspólnego ze ściąganiem muzyki, a na koniec pojedynek Will Smith vs Denzel Washington w wykonaniu imitatora głosów.

Nie spodziewałem się, że Dolph Lundgren ma tyle ukrytych talentów – śpiew, granie na perkusji, prawie taniec. Najbardziej jestem zaskoczony jego zdolnościami wokalnymi. Dziwne, że do tej pory nie doczekaliśmy się żadnej płyty – w końcu wiele gwiazdek, które uważają, że potrafią śpiewać, ostro wkracza w przemysł muzyczny. Ale Lundgren to ponoć diabelnie inteligentny gość (160 IQ, choć sam temu zaprzecza), więc nie chce robić z siebie pośmiewiska. Mimo wszystko dystansu do siebie mu nie brakuje, co też udowodnił tym występem.

Reklama Verizon Wireless. Ewidentna parodia Zmierzchu, choć końcowe odniesienie do Księżyca w nowiu bije wszystko.

A na koniec wytłumaczenie, dlaczego Will SmithDenzel Washington nigdy nie wystąpili we wspólnym projekcie. Aktorzy z pewnych powodów po prostu się nie lubią.

Dla przypomnienia: imitator Roberta De Niro, Arnolda Schwarzeneggera i paru innych.

Foto: Pathguy

Źródło: YouTube, Get the Big Picture, Funny or Die

  • Ryan

    Lundgren śpiewa z playbacku :P

  • http://niezlekino.pl/ Michał Nowak

    E tam, dla mnie to nie brzmi jak playback.
    Swoją drogą, Lundgren to chyba najlepiej wykształcony aktor Hollywood. Studiował matematykę, chemię i fizykę, zna język angielski, francuski, niemiecki, a nawet japoński! Rzeczywiście, multitalent. Można się nawet pokusić o uszczypliwe stwierdzenie, że ze wszystkiego czym się zajmuje, aktorstwo idzie mu najsłabiej. Ale i tak szacun! :)

  • http://niezlekino.pl/author/koper Koper

    2:07. nie zamknął ust na koniec jak leciało „kaman kaman oh!”
    to jest playback. Nie mniej musiał to nagrać wcześniej w studiu. Spoko. A rusza się jak kloc :)

  • asd

    Pisałeś o tym, że „nie chce robić z siebie pośmiewiska” i śpiewać, ale przecież on właśnie to robi… Śpiewa z playbacku, rozwala rozwalone deski, i wygrywa coś na perkusji. Suma sumarum robi z siebie pośmiewisko, jakiego mogło by pozazdrościć wiele gwiazd przemysłu muzycznego… Niepotwierdzone 160 IQ? Doda ma 156, co nie zmienia tego co sobą prezentuje… W showbiznesie nie liczy się inteligencja, a właśnie show…

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Jeden występ to nie „pośmiewisko”, to dystans do siebie i dobra zabawa. Moje słowa odnosiły się do nagrania całej płyty i robienie z siebie wielkiego wokalisty, którym nie jest – bo by było pośmiewisko.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    W takich programach zawsze idzie playback, to dla wygody realizatorów… poza tym gdy ktoś musi robić kilka innych rzeczy na raz, to też ułatwia sprawę.

  • psychcoclown

    Auć, niech dadzą mu prowadzenie Oskarów. Widać prawdziwy twardziel bo po rozwaleniu bloków lodu/ręki występował jak gdyby nic. Deski mogły być prawdziwe, ma w końcu ten 3 dan Kyokushin karate, stylu dla twardzieli więc teoretycznie musiał dokonać tej sztuczki już wcześniej.