Warto czekać na czwartą część Piratów?

Domyślam się, że wielu kinomanów (jak również pospolitych popcornożerców) wyczekuje kolejnego sequelu Piratów z Karaibów. Ale ja raczej nie. Osobiście, nie widzę w tej trylogii nic specjalnego, chociaż nie widziałem Na krańcu świata, a na dodatek, to podobno najsłabsza część. Jasne, Johnny Depp może i stworzył doskonałą kreację Jacka Sparrowa, ale to trochę za mało, żeby wynosić te filmy na piedestały. Na pewno nie postawiłbym Piratów z Karaibów na tej samej  półce co Indianę Jonesa. Za to czwarta część, Pirates of the Caribbean: On Stranger Tides (jakieś propozycje polskiego tytułu?) może przypominać bardziej reboot, niż sequel. Może i lepiej?

Pierwsza rzecz o której warto wspomnieć, to fakt, że w czwartej części nie zagrają Keira Knightley i Orlando Bloom, co skłania mnie do tego, że może jednak warto czekać na ten film. Keira to ładna dziewczyna, ale zupełnie bez osobowości, tak samo jak Bloom (który jednak ładną dziewczyną nie jest). Czy zatem cała akcja skoncentruje się na postaci Jacka Sparrowa? Depp dementuje takie domysły, mówiąc że „nie sądzi, by zdecydowano się zapchać cały film Sparrowem. Raczej będzie po trochu każdego”.  Ale kogo w takim razie? Jest opcja, że powróci Geoffrey Rush jako Barbarossa. W filmie ma także wystąpić Penelope Cruz, co byłoby wielkim plusem! Wcześniej, na Niezłym Kinie można było przeczytać, że Piraci z Karaibów 4 będą w stylu poprzednich części. Całą trylogię jak dotąd nakręcił Gore Verbinski, a „czwórkę” reżyseruje Rob Marshall, więc może jednak nie będzie tak zupełnie podobna do reszty? Jeśli już ma powstać sequel, to chciałbym zobaczyć wreszcie coś nowego. Ktoś podziela moje zdanie, czy jednak wolicie, żeby zachowano serię w sprawdzonej konwencji?

Scenariusz napisali Terry RossioTed Elliot, którzy stworzyli również skrypty do poprzednich części. Zdjęcia ruszają latem, na Hawajach. Nawiasem mówiąc, Johnny Depp ma jeszcze w tym roku kręcić Dark ShadowsTimem Burtonem, więc to będzie pracowity rok dla niego.\

foto: allmoviephoto

źródło: First Showing

  • BER

    na film czekam ;) aktorsko będzie świetnie tego jestem pewny ;) propozycja tytułu:

    PIRACI Z KARAIBÓW: NA DZIWNYCH PŁYWACH/WODACH

  • Zdystansowany

    Z piratow tylko 1ka byla w miare sensowan i dosc swieza (rola Deppa, dotego pierwszy do dawna wiekszy film o piratach). Pozostale czesci to juz byly jakies popluczyny zupelnie bez sensu i co gorsze zwyczajnie nudne.

  • Noras

    PIRACI Z KARAIBÓW: NA ODLUDNYCH WODACH
    NA OBCYCH WODACH
    PRZEZ ODLUDNE WODY
    NA NIEZNANYCH WODACH
    PRZEZ DZIKIE FALE
    ALBO DZIKI PRZYPŁYW

  • koel

    Chce więcej tego samego :) A na poważne, wystarczy, że przyhamują z ilością wątków paranormalnych, każą Deppowi „wejść w posiadanie” coś niewiarygodnie wartościowego i ekstremalnie trudnego do ukradzenia i powinno być dobrze.

  • kfiat

    Powiem szczerze co do „piratów” to oglądało mi się równie przyjemnie wszystkie części a „wątki paranormalne” w ostatniej były świetne. Nie żebym uważał te filmy za jakiś kamień milowy kinematografii ale że nie wychodziłem zawiedziony z kina to już duże osiągnięcie…

    Co do filmów „opartych na jednej świetnej kreacji aktorskiej” to sztandarowym przykładem jest „Mroczny Rycerz” który był filmem niesłychanie kiepskim, nudny, prosty, bez klimatu jakim (moim zdaniem) film o Batmanie powinien się odznaczać. Jedna świetna kreacja aktorska spowodowała że otaczany jest nieomal kultem (swoją drogą już trochę przebrzmiałym) i ciekawe ile w tym pomogła śmierć Ledgera…

  • http://niezłekino fjdj

    nie bede oglądać tego filmu jak nie będą grali Keira Knightley i Orlando Bloom to bedzie kichaco

  • Anita

    Mi sie rowniez wydaje ze lepiej by bylo aby grali takze Keira i Orlando dlatego ze oni razem z sparrowem tworzyli dobra druzyne nawet pomomio tych roznych sprzeczek miedzy nimi…Jack moim zdaniem jest bardzo dobrym aktorem i zawsze najbardziej skupialam sie na nim ale bez orlanda i keire nie bedzie az takie fajne ;/