Rodzina sposobem na reklamę [zwiastun]

Reklama jest z nami na każdym kroku. Zapewne większość z Was nienawidzi bloków reklamowych w telewizji, czym prędzej przełączając kanał. Dlatego też promocja różnych przedmiotów musi przybierać coraz agresywniejszą formę na zasadzie „nie chcesz oglądać naszych spotów? my i tak jakoś wciśniemy ci nasz produkt!”. Myślicie, że jesteście na tyle świadomi, że nie dacie się zrobić w konia? A gdyby tak wykorzystać najświętszą rzecz w życiu człowieka – rodzinę?

Fabuła: Idealna para, Steve i Kate Jones, oraz ich cudowne nastoletnie dzieci Jenn i Mick, są przedmiotem zazdrości sąsiadów z przedmieścia w dzielnicy klasy wyższych sfer. Kate jest dyktatorem mody – piękna, seksowna i ubrana od góry do dołu w markowe ciuchy. Steve jest podziwianym biznesmenem, który ma wszystko: wspaniałą żonę, duży dom i niekończące się zapasy zaawansowanych technicznie zabawek. Jenn i Mick rządzą szkołą, gdyż ucieleśniają wszystko, co jest na czasie – modne ciuchy, szybkie samochody i najnowsze gadżety. Ale gdy sąsiedzi próbują nadążyć za Jonesami, nikt nie jest przygotowany na prawdę, która się kryje za tą nazbyt idealną rodziną.

Ostatnio przeczytałem książkę śp. Michaela Crichtona Następny. Traktuje ona o wszelkiego rodzaju manipulacji genetycznej. Był tam rozdział na temat wykorzystywania do reklamy transgenicznych zwierząt. Wyobraźcie sobie, że nurkujecie w morzu, a tam przepływa koło Was ryba ze świecącym logiem Coca-Coli. Niemożliwe? Nie wiem, nie znam się na tyle na genetyce. Nie zmienia to faktu, że chcąc nie chcąc reklama towarzyszy nam na każdym kroku, agresywnie rzuca się nam w oczy, odciska piętno w naszym mózgu. Czy nasza buntownicza natura każe nam później omijać dane marki? A czy kupując każdą jedną pierdołę (proszek do prania, pastę do zębów) będziesz analizował wszystkie dostępne produkty, czy kupisz na szybko akurat ten, którego nazwę skądś zapamiętałeś? Z reklamy…

The Joneses wyreżyserował debiutant Derrick Borte. W rolach głównych występują David Duchovny, Demi Moore, Amber Heard i Gary Cole. Film miał już premierę na ubiegłorocznym festiwalu w Toronto. Oficjalna kinowa dystrybucja ruszy w USA 16 kwietnia 2010.

Foto: Impawards

  • http://www.grrr.pl Szymon

    Ostatnio namówiłem kumpla żeby kupił plazme zamiast LCD. Po tym zwiastunie czuję się jak szuja :(

  • Zdystansowany

    Ja mysle ze ten film jest po prostu oparty an faktach: juz do dawna werbuje sie tzw trendsetter – ow, przewaznie wlasnie sa to najpopularniejsze dzieciaki w szkolach srednich. Producenci daja im rozne gadzety, ktore maja promowac wsrod rowniesnikow – dosc skuteczna forma reklamy. Zeby robic z tego cala „fake family” to moze az tak daleko sie jeszcze nie posunal marketnig ale calkiem mozliwe ze to tylko kwestia czasu :). Co do plazmy: zalezy od zrodla sygnalu – jak do ogladania tv zwlaszcza analogowej to wciaz plazmy sa lepsze. Ale juz przy dobrym zrodle typu BR to bym preferowal lcd, szczegolnie na ledach ;).

  • wagu

    Plus za pomysłowość, bo tego jeszcze nie było :)

  • TKM

    No wiesz co… Jeśli nie sprzedajesz zawodowo telewizorów to powinieneś się wstydzić :)

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Plazma pomimo ciągłych modyfikacji LCD, nadal jakościowo jest lepsza. Najłatwiej to zobaczyć na przykładzie odbioru ze zwykłej anteny. Co do filmu to jedyne co jest w nim ciekawego to pomysł, ale z daleka zalatuje od niego filmem typu straight to dvd.