Książę, księżniczka i manipulacje czasem [zwiastun]

Z różnych stron dobiegają mnie głosy, że ekranizacja gry Prince of Persia: The Sands of Time powinna mieć kategorię R. Zastanawiam się, czy to jest aż tak konieczne? Czy poza faktem, że w grze nasz bohater bezwzględnie rozprawiał się z wrogami, nadawało to jej jakiegoś indywidualnego charakteru? To nie jest wojna z zombie, więc krew jest wyłącznie dodatkiem, bez którego ekranizacja może się spokojnie obejść. Jeśli się mylę, bo jako tako nie miałem do czynienia z grą, bardzo chętnie usłyszę głosy doświadczonych w tej kwestii czytelników. A tymczasem zapraszam do obejrzenia drugiego trailera Księcia Persji. Jest wszystko to, czego oczekuję po lekkim blockbusterze – przygoda, humor, efekty i miła dla oka dziewczyna.

Opis dystrybutora: IX wiek, średniowieczna Persja. Główny bohater ? młody książę, w czasie jednej z wojennych wypraw natrafia na ostrze posiadające potężne magiczne możliwości i tajemniczą klepsydrę kryjącą w sobie Piaski Czasu, które mogą zamieniać ludzi w piaskowe potwory.

Księcia Persji wyreżyserował Mike Newell (Harry Potter i Czara Ognia). W rolach głównych występują Jake Gyllenhaal, Ben Kingsley, Gemma ArtertonAlfred Molina. Polska premiera nastąpi 21 maja 2010 (szok, przesunięta o cały tydzień wcześniej).

[ankieta id="21"]

Foto: Forum Film

  • stirliz

    Wszystko ładnie, tylko ten główny bohater… Pinokio byłby bardziej naturalny.

  • sucharevich

    Gemma Arterton jest całkiem apetyczna w tym zwiastunie :)

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Przy takiej ekipie nie można uzyskać brutalnego filmu, poza PoP nigdy nie było brutalną grą. Szkoda, że wtłoczyli tu strój z Warrior Within i natłok akcji z Two Thrones. Za mało tu baśni, monumentalizmu budowli, wymyślnych konstrukcji. Trailer trochę przynudza, za dużo rąbanki. 90% filmów by Bruckheimer mnie nuży. Z obsady to pasuje jedynie Kingsley, facet który może zagrać każdego, od Hindusa po Polaka.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Obydwie części PoP po transformacji jaka nastąpiła w 2003 roku, wyjątkowo mnie zauroczyły poprzez umiejętność oddania atmosfery z filmów o Sinbadzie. Choć zawsze preferowałem gry przygodowe, traktując gry akcji jako uromaicenie, to jednak Sands of Time do dziś pamiętam jako niesamowite przeżycie, miażdzące plenerami, muzyką, atmosferą i stylem prezentacji.

  • Paweł

    Jak dla mnie to ten film się coraz lepiej zapowiada ,oczywiście nie jestem jakimś zapalonym graczem i wielkim fanem gry i nie oczekuje nie wiadomo czego od tego filmu , liczę na świetny film przygodowy , może coś bliższego Piratom Z Karaibów

    No i uważam tak jak autor tego tematu:
    „Jest wszystko to, czego oczekuję po lekkim blockbusterze ? przygoda, humor, efekty i miła dla oka dziewczyna.”
    Od tego filmu niczego więcej nie oczekuje jak będę chciał czegoś więcej obejrzę w domu jakiś dramat ale jak do kina to tylko na taki film

    A do kolegi powyżej , dla mnie właśnie nazwisko producenta czyli Bruckheimer mówi mi wszystko dlatego że około 90% jego filmów mi się cholernie podobała

  • TKM

    Doskonała pozycja na wypad do kina. Będzie na co popatrzeć :) Jake jest dobrym aktorem i w takiej roli powinien się sprawdzić mimo psioczeń niektórych. Szufladka to zła rzecz. Gemma hmn już samo imię jest sexi…

  • tyr

    Nie wiem czemu ale jak słysze o kolejnych adaptacjach gier to mam złe przeczucia i to nawet gdy reżyserem nie jest Uwe Boll.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Piraci z Karaibów to właśnie to czego obawiam się najbardziej.

  • Paweł

    Po komentarzach widać że oczekujesz od tego filmu bardzo dużo,chyba za dużo i zapewne się srodze zawiedziesz
    A dla mnie właśnie Piraci z Karaibów są zaraz po Indianie Jones jednym z lepszych filmów przygodowych ostatnich lat (oczywiście bez beznadziejnej trzeciej części)
    A może po prostu jesteś fanem gry i dlatego będzie ci bardzo ciężko cieszyć się z oglądanie tego filmu

    A w sumie to mamy chyba całkowicie inny gust
    „90% filmów by Bruckheimer mnie nuży” – u mnie jest wręcz odwrotnie

  • Donna

    „obydwie części” a było ich trzy. no ej.
    z samego sands of time nie można było zrobić filmu, bo baśń i monumentalizm o których tu mówisz wałkowane przez dwie godziny zanudziłyby widza na śmierć. musiał pojawić się natłok akcji z two thrones. to kino rozrywkowe kino disneya a nie film na uciechę graczy.

  • ….

    Ja jestem wielkim fanem prince’a ale jak widzę że film robi Disney to mi kiszki skręca. Nie chcę kolejnej bajki dla dzieci. Ten film powinien być tak brutalny jak warrior within.

  • ….

    Twórcy mrocznego rycerza powinni to zrobić Christopher Nolan i Jonathan Nolan.