Małe co nieco: Jak powinien zakończyć się Star Trek | Lego Star Wars | Burza mózgów u Tima Burtona

Małe co nieco to miejsce na różne ciekawostki, które nie weszły na główną stronę, choć warto je Wam pokazać. Dzisiaj mam dla Was kolejny filmik z serii How it should have ended, dotyczący ubiegłorocznego Star Treka J.J. Abramsa. Następnie świetnie wykonany filmik Lego – The Force Unleashed w animacji poklatkowej. Na koniec zobaczycie, jak Tim Burton wraz ze swoją wierną ekipą wpadają na pomysły do nowych filmów.

Akurat do zakończenia Star Treka nic nie mam, ale zawsze przyjemnie obejrzeć alternatywną wersję. No i mamy kolejny głos w pewnej odwiecznej walce, która się chyba nigdy nie skończy ;)

Jak sugeruje tytuł, filmik jest raczej inspirowany grą The Force Unleashed. Nie zmienia to faktu, że twórca wykonał kawał dobrej roboty. Można się przyczepić tylko do jednego – skoro animator poradził sobie z rozbijającymi się kamieniami, przydałoby się jakoś lepiej pokazać przebijanie mieczem świetlnym. Cała reszta to jednak pełny profesjonalizm, a taka drobnostka nie burzy koncepcji.

Danny Elfman mnie rozłożył. Cóż, każdy ma swoją formułę na film, więc dlaczego by nie i Tim Burton? W końcu za to go kochamy.

Foto: UIP

Źródło: /Film, The Movie Blog, College Humor

  • Zdystansowany

    No w sumie filmy Burtona sa mocno przewidywalne, a jedyna na prawde niezla produkcja ktora wyrezyserowal byla 1 czesc batmana, ale to chyba gl dlatego ze mial gotowy schemat postaci ktorego za mocno nie mogl ruszac :). Stary rutyniarz i nudziarz taki sam zreszta jak Spielberg czy Lukas.

  • http://niezlekino.pl/author/majk Michał Nowak

    Filmik o Burtonie naprawdę zabawny, ale też boleśnie prawdziwy. Mam wrażenie, że Tim powoli zjada własny ogon, a groteskowość w jego filmach która kiedyś była powiewem świeżości, dziś już stała się rutyną. Twórcza impotencja? Przekonam się jutro, po seansie Alicji…, ale cudów się nie spodziewam.

  • Zdystansowany

    No jednak Alicja byla dla mnie pozytywnym zaskoczeniem: po bardzo slabej gnijacej pannie mlodej i 9, ten film w koncu nie przynudza tak mocno. Fakt ze to w duzej mierze zasluga swietnego swiata wykreowanego przez pisarza, ale Burton wniosl do niego troche swich pomyslow, ktore mi sie zasadniczo podobaly. Depp jako Kapelusznik jest troszke dziwny, ale nie irytujacy a jego relacje z Alicja sa jakby lekko dwuznaczne :). Zreszta wiekszosc postaci w filmie jest bardziej skomplikowana niz w bajkach wypada i ani krolowa kier nie jest jakas demonicznie zla, ani biala krolowa nie jest taka do konca dobra i bezinteresowna :). Jak dla mnie film calkiem przyjemny, postacie typu znikajacy kot czy marcowy zajac swietnie dopracowane, efekty calkiem przyzwoite (choc nie jest to realizm na poziomie avatara). Samo 3d jest tu nie do konca dopracowane, tzn w scenach z aktorami wydaje sie ze nie ma tam w ogole „natywnego” 3d a jest tylko jakas postprodukcja pseudo 3d, prawdziwe 3d jest dopiero w scenach robionych w CG, a i tu czesto jest ono dosc festyniarskie czy wrecz meczace (te galezie i kamienie walace po oczach to na prawde nic przyjemnego dla naszego mozgu :)).
    Ale szczerze mowiac wybor Burtona do tej akurat produkcji byl trafny, bo on po prostu czuje takie klimaty,a z odp budzetem na CGI tez potrafil sobie poradzic :). Widac ze 3d tez ma jeszcze spory potencjal, ale trzeba nad nim pracowac, jedno co bylo in plus w tej realizacji, to ze nie wystepowaly tak denerwujace efekty smuzenia i rozmycia obrazu jak np. w szybkich scenach w Avatarze.