Biohazard: najlepsze filmy o epidemiach [top]

W czasach, gdy wirusy produkuje się w laboratoriach, zagrożenie biologiczne wzrasta do niebotycznych rozmiarów. Wystarczy nieuwaga naukowca i już możemy mieć do czynienia z pandemią. Pozostaje nam wierzyć i ufać w ostrożność badaczy, ale za to filmowcy mogą puszczać wodze fantazji. Z okazji wejścia do kin remake?u Szaleńców George?a A. Romero (pod jakże uroczym tytułem Opętani), przyjrzyjmy się najciekawszym filmom o epidemiach.

10. Szaleńcy (The Crazies)


Nie mogło zabraknąć oryginału dziadka Romero. To jeszcze stare, dobre czasy, gdy reżyser wiedział, jak kręcić solidne filmy i nie ośmieszał się kolejnymi nieudanymi próbami wskrzeszenia umarlaków (choć najnowszy Survival of the Dead zbiera zaskakująco dobre recenzje). Czuć niski budżet, ale campowy klimat lat 70-tych także miał swój urok.

09. Miasto ślepców (Blindness)


Krytyka nie pozostawiła na filmie suchej nitki ? może spodziewano się geniuszu na miarę autora książkowego oryginału, Jose Saramago, który jest laureatem nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1998). Osobiście aż tak ostry w ocenie nie jestem, ba, film mi się nawet podobał. Surowy, momentami bardzo mocny i dołujący. Czy ludzka natura jest naprawdę zła do szpiku kości, że nawet w obliczu masowej ślepoty zachowywalibyśmy się gorzej od zwierząt?

08. Panika na ulicach (Panic in the Streets)


Klasyk z 1950 roku. Zagrożenie biologiczne w klimatach kina noir. Swoiste zestawienie światka przestępczego i epidemiologicznej choroby. Przestępcy zabijają nielegalnego imigranta, który, jak się później okazuje, był czymś zarażony. Jak na ironię, doktor Clint musi odnaleźć bandziorów by ich zaszczepić i tym samym zapobiec epidemii.

07. Survivors

Brytyjski serial, traktujący o pandemii wirusa grypy, który wybił prawie całą ludzkość. Niedawno zakończył się drugi sezon emitowany przez stację BBC. Mimo że po tego typu fabule spodziewałbym się więcej chaosu i anarchii, losy grupki ocalałych potrafią przykuć uwagę. Nie bardzo tylko rozumiem taktykę stacji, która produkuje sezony po sześć odcinków. To jakby dać dziecku liznąć cukierka, a później brutalnie odebrać.

06. Bastion (The Stand)


Kolejny raz supergrypa rozprawia się bezkompromisowo z prawie całą ludzkością. W przeciwieństwie jednak do serialu BBC, ta mini-seria oparta na powieści Stephena Kinga traktuje o odwiecznej walce dobra ze złem. Nie brakuje zatem wątków paranormalnych z demoniczną postacią Randalla Flagga na czele.

05. Epidemia (Outbreak)


Afrykański wirus Motaba sieje śmierć w małym amerykańskim miasteczku Cedar Creek. Polsat co najmniej raz na rok przypomina nam o tym filmie. W gruncie rzeczy to typowa hollywoodzka produkcja, jednak na tyle dynamiczna by nie musieć zawracać sobie głowy czasami niezbyt trafionymi rozwiązaniami fabularnymi (całe USA zarażone w 48 godzin?).

04. Jeremiah


Kolejny serial, tym razem od twórcy Babylon 5, J. Michaela Straczynskiego. Zabójczy wirus zabił wszystkie dorosły osoby. Akcja ma miejsce 15 lat po wydarzeniach zwanych Wielką Śmiercią. Fanom seriali nie umkną znane twarze (Battlestar Galactica, Beverly Hills 90210). Mimo że wyraźnie widać niski budżet, seria broni się od strony fabularnej, która jest jej główną zaletą. Nawet Dylan z kultowego serialu dla nastolatków nie psuje wrażenia (na chwilę pojawia się nawet Brandon w dość zaskakującej roli).

03. Tajemnica Andromedy (The Andromeda Strain)


Ekranizacja powieści ś.p. Michaela Crichtona w reżyserii Roberta Wise?a, który zyskał uznanie trekkies za wyśmienity Star Trek: The Motion Picture. Tym razem mamy do czynienia z mikroorganizmem pozaziemskiego pochodzenia. Warto również zwrócić uwagę na telewizyjny remake sprzed dwóch lat.

02. 12 małp (Twelve Monkeys)


Do jakiego topu nie pasuje ten znakomity film? Mamy tu wszystko ? zabójczy wirus, postapokaliptyczną Ziemię, podróże w czasie, gwiazdorską obsadę, aktorów w nietypowych dla siebie rolach (świetny Brad Pitt, który otrzymał za to nominację do Oscara). Jeśli coś jest o wszystkim, to jest o niczym? Nie w tym przypadku. Zarówno oczęta, jak i główka będą zadowolone.

01. 28 dni/tygodni później (28 Days/Weeks Later)


Danny Boyle na nowo zdefiniował filmy z gatunku zombie. Zamiast żywych trupów mamy tutaj ludzi zarażonych wirusem wścieklizny, który doprowadza do lokalnej apokalipsy w ciągu 28 dni. Udany sequel ukazuje próbę kolejnego zasiedlenia Wielkiej Brytanii. Po 28 tygodniach wszyscy zarażeni umierają z głodu, więc pozornie droga wolna. Oba filmy dość mocno różnią się stylistyką, aczkolwiek rozrywkowo stoją na równie wysokim poziomie z lekkim wskazaniem na oryginał za świeży pomysł.

Warto wspomnieć: Nosferatu wampir (Nosferatu: Phantom der Nacht)


Film Wernera Herzoga, który jest zarówno adaptacją książki Brama Stokera, jak i remakiem/hołdem dzieła F.W. Murnaua. Dlaczego wspominam o tej produkcji tutaj? Ano dlatego, że film zawiera w sobie wątek epidemii. Gdy Nosferatu pojawia się w niemieckim mieście Wismar, razem z nim ze statku wydostają się szczury, które rozsiewają dżumę. Preferuję tę wersję za naprawdę niepokojący klimat i surowe, realistyczne zdjęcia. Zresztą obejrzyjcie poniższą scenę.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Kino równie mi bliskie jak postapokaliptyczne. Praktycznie oba mogą sobie przybić piątkę. Nie będę wymieniał swoich faworytów bo o niektórych zapomniałem, a część pokrywa się z obecnymi tu tytułami. Seriali z reguły nie oglądam, więc w ich kwestii się nie wypowiadam.

  • http://www.myspace.com/marneszanse Piotrek

    Gratsy za uwzględnienie Nosferatu Wampir. Przedstawiłeś moją ulubioną scenę z tego filmu!

  • tyr

    według mnie na pierwszym miejscu powinien się znaleść 12 małp, ten film jest genialny a Brad Pitt zagrał tam jedną ze swoich najepszych ról.

  • Zdystansowany

    Troche za duzo seriali w tym topie jak na moj gust…

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Film Andromeda gdy widziałem 12 lat temu to trochę zalatywał mi drętwotą charakterystyczną dla przeciętnych reżyserów z tamtego okresu. Jedyna co było ciekawe to pewne techniczne rozwiązania w kwestii ujęć. Sama książka też nie jest wielce powalająca… dosyć nudnawa, mimo, że akcja jest umiejscowiona pod ziemią. Na moją opinię zapewne miał wpływ fakt, że czytałem ją świeżo po lekturze Kuli, a ta książka gdy bylem w podstawówce po prostu mnie zmiażdżyła.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Tak, 12 Małp to po prostu film, który cię rozprasowuje. Tak było gdy oglądałem go na VHS i do tej pory uważam go za maksymalnie solidną produkcję.

  • 666

    dodałbym jeszcze do listy ale jako dodatek lub na 11 miejscu :) resident evil: degenreacja
    A co do samej listy w 100% zgadzam sie z pierwszymy dwoma miejscami co do reszty to niektórych z nich nawet nie widziałem wiec nie będę sie wypowiadać

  • Activision

    Nawiazujac do tytulu wpisu to gdzie jest Resident evil?

  • http://charliethelibrarian.wordpress.com charlie

    Według mnie to na pierwszym miejscu powinno być „28 dni później”. Film zdecydowanie lepszy od kontynuacji.
    Survivors to świetny serial. Ogląda się go naprawdę super.
    Można też tutaj wrzucić „Jerycho” – też dobry serial, dobry pomysł ale jak to zwykle trochę takie amerykanckie naciąganie rzeczywistości.
    No i cały czas kołacze mi się po głowie „Carriers” – naprawdę ten film oglądałem z dużym napięciem i dawno żaden mnie tak nie wciągnął.

  • Maniaczek

    A gdzie „I Am Legend”?

  • masti

    W d…, szczególnie z leżącym – poza początkiem – napięciem, bohaterami bez wyrazu, żałosnymi efektami.

  • masti

    The Stand – po realistycznym, dystopijnym zawiązaniu (kawałek Don’t Fear the Reaper rządzi!) nagle wyskakuje baba jaga i wesoły diabeł z gumową mordą. King to wzorzec bezguścia gotowy do umieszczenia w S?vres. Ci o poczuciu smaku trzymać się z daleka, reszta – tkwić dalej w estetyce „krótko z przodu, długo z tyłu i rogi na przedzie”. Dobranoc, ze spiraconym, amberowskim, paperbackowym mastertonem pod poduchą.

  • kfiat

    Oooo udało Ci się zawrzeć wszystkie swoje przemyślenia z ostatnich 20-tu lat (bo to chyba jakoś 20 lat temu istniało owo wydawnictwo :) :P ) i zmieścić je w jednym zdaniu.
    A że bez sensu i związku „od Sasa do Lasa” to już nie szkodzi, ważne że dałeś upust frustracji…

  • pisul

    Ostatnio ogladalem Ponypool ktory zostal opsypany nagrodami dziwnych pokreconych konkursow.Sam film genialny.Trzyma w napieciu.Zlo nieopisanr niewiadome do zwalczania i nowe podejscie do epidemi chyba pierwszy raz pokazane na ekranie.Niema wsrod moich znajomych nikogo kogo by niezaszokowal i ogolnie nie podobal sie.A film zkoncowki 2009 roku a malo znany bo kanadyjski.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Tak, ten film zapowiadał się świetnie, a wyszła dupa zbita.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Dawno tego filmu nie widziałem, ale ta scena zdecydowanie zapada w pamięć!

  • http://www.tawerna-gothic.org/ newander88

    Survivors to świetny serial, nie ma co:)

    28 dni później świetnie się oglądało, dobrze śnili że to są zarażeni a nie zombie. Wtedy oglądało by się to zupełnie inaczej.

  • g0trrI

    Chyba oszaleliście zeby dawać na 1 miejsce kolejny film o zombie. Nr 1 powinna mieć „Epidemia”

  • http://www.charliethelibrarian charlie

    Dobry człowieku, właśnie chciałem Ci podziękować za wskazanie tego filmu. I choć znajomym Twym nie jestem to na pewno jestem zszokowany po obejrzeniu tego filmu. Jest po prostu miażdżący.
    Pomysł nowatorski w sensie tego co w filmie jest nośnikiem wirusa (nie będę spojlerował, choć to robi się oczywiste dosyć szybko). Są momenty mocne, które potęguje całe miejsce akcji, otoczka i bohaterowie.
    Jeśli wiesz więcej o podobnych do tego filmach śmiało pisz :) Bom zagorzałym fanem wszelakich filmów o końcu świata i horrorów jest!
    I nie mógłbym tym kim jestem gdybym jednak literówki nie wskazał film nazywa się Pontypool.
    Pozdrawiam serdecznie!