Just smile: najlepsze parodie [top]

Chyba każdy miłośnik filmów zgodzi się ze mną, że w dzisiejszych czasach gatunek ?parodia? sięgnął dna. Z drugiej jednak strony, jak czytam komentarze na takim Filmwebie, to nie wierzę własnym oczom ? ludzie naprawdę polecają pozycje pokroju Komedia romantyczna czy Wielkie kino. Czy to możliwe, że humor widzów aż tak bardzo zmienił się na przełomie wieków? Cóż, są gusta i guściki. Oto mój top najlepszych parodii.

10. Austin Powers: Agent specjalnej troski (Austin Powers: International Man of Mystery)


Pierwsza część to jeszcze całkiem solidna parodia filmów z Jamesem Bondem. Kto powiedział, że agent 00 ileś tam musi być przystojny, szarmancki i elegancki? Liczy się przecież skuteczność, a nie wygląd zewnętrzny. Austin Powers jest tego najlepszym dowodem. Także na to, że kobiety nie są wzrokowcami?

09. Jaja w tropikach (Tropic Thunder)


Parodia kina wojennego dla ?prawdziwych mężczyzn? i satyra na Hollywood. Bezkompromisowe wyśmianie świata producentów filmowych (fantastyczny Tom Cruise) oraz próżności i nadmiernej ambicji aktorów (jeszcze lepszy Robert Downey Jr.). Muszę przyznać, że Ben Stiller zaskoczył mnie jako reżyser ? tak ostry i cięty humor to nie jest coś, czego się po nim spodziewałem.

08. Ściśle tajne (Top Secret!)


Komedia, która wyśmiewa filmy o II Wojnie Światowej. Do tego debiutancka rola Vala Kilmera jako parodia Elvisa Presleya. Lata 80-te to wysyp tego typu absurdalnych komedii, które bawią po dziś dzień. Nie trzeba rzygać na siebie nawzajem ? wystarczy zrobić coś, czego nikt się nie spodziewa (vide scena z odjeżdżającym? peronem).

07. Czy leci z nami pilot? (Airplane!)


Kolejny po Ściśle tajne film ekipy Zucker/Abrahams, ale tym razem na tapetę wzięli kino katastroficzne z samolotami w roli głównej. W sumie mógłbym powtórzyć wszystko to, co napisałem w kwestii poprzednika ? absurd goni absurd, ale przy tym inteligentnie wyśmiewa.

06. Hot Shots 1 & 2


W tym przypadku Jim Abrahams oderwał się od Zuckerów i sam nakręcił swoje parodie. Dylogia Hot Shots wyśmiewa Top Gun w pierwszej części, zaś cykl Rambo w drugiej. Charlie Sheen sprawdza się zarówno jako Tom Cruise w krzywym zwierciadle, jak i uosobienie kultowej postaci granej przez Sylwestra Stallone?a. Przydałaby się trzecia część z Johnem McClanem (ta ciągle brudna koszulka).

05. Robin Hood: Faceci w rajtuzach (Robin Hood: Men in Tights)


I przyszła pora na kolejnego giganta parodii, Mela Brooksa, oraz jego wersję przygód Robin Hooda. Już podtytuł Faceci w rajtuzach mówi wszystko ? nie ma litości dla legendarnego Anglika. Ale to postacie poboczne są największym atutem komedii ? Apsik (syn Akicha), Blinkin (?Widziałeś Abe?a Lincolna??) czy Mały John, który topił się w kałuży.

04. Naga broń 1-3 (The Naked Gun)


Nie dość, że jedna z najlepszych trylogii, to jeszcze fantastyczna parodia filmów i seriali policyjnych. Rola życia Lesliego Nielsena, którego wszyscy kojarzą z Frankiem Drebinem Ciekawe, że film oparto na serialu, który nie cieszył się popularnością i został zdjęty po zaledwie sześciu odcinkach. Zuckerowie musieli bardzo wierzyć w swoje dziecko, że zaryzykowali z produkcją kinową. W 2008 roku zapowiedziano czwartą część, ale coś się nie zapowiada na jej realizację ? patrząc na poziom większości dzisiejszych parodii to może i dobrze (nawet Zucker sięgnął dna ze Strasznym filmem 3-4).

03. Hot Fuzz ? Ostre psy / Wysyp żywych trupów (Hot Fuzz / Shaun of the Dead)


Trio w postaci reżysera Edgara Wrighta i duetu aktorskiego Pegg / Frost to gwarancja wyśmienitej parodii w angielskim stylu. Najpierw dostało się zombie, a później wszystkim amerykańskim filmom akcji pokroju Bad Boys czy Zabójcza broń. Mimo że bardzo wysoko cenię sobie obie produkcje, rozumiem, że niektórym może się nie podobać ? brytyjski humor nie jest dla wszystkich.

02. Kosmiczne jaja (Spaceballs)


I znowuż Mel Brooks, tym razem w parodii Gwiezdnych Wojen. Co mnie w tym filmie niezwykle bawi, to polskie tłumaczenie postaci lorda Vadera. W oryginale jest Dark Helmet, na Filmwebie widnieje jako Lord Mroczny Hełm, ale dla mnie to będzie zawsze Lord Hełmuś (era VHS). Niech Sztorc będzie z Wami!

01. Żywot Briana / Monthy Python i Święty Graal) (Life of Brian / Monthy Python and the Holy Grail)


Monthy Python to humor specyficzny, tym samym nie trafia do każdego. Trzeba mieć również spory dystans do świata, bo dla Brytyjczyków nie ma świętości. Wyśmiewają wszystko co się da i trzeba być na to przygotowanym. Wśród ich ?Alternatywna? wersja żywota Jezusa Chrystusa i poszukiwanie Świętego Graala to pozycje mi najbliższe. Always look on the bright side of life!

  • Adder

    Nie widziałem tylko
    01. Żywot Briana / Monthy Python i Święty Graal) (Life of Brian / Monthy Python and the Holy Grail)
    Reszta to są na prawdę jak dla mnie niezłe parodie. szczególnie filmy Mela FUKSA (jeśli ktoś pamięta film).

  • wagu

    Monthy Python – klasyk. Niedawno raz jeszcze puściłem sobie Żywot Briana i myślałem, że umrę ze śmiechu – „Co takiego zrobili dla nas Rzymianie?” :D
    Większość pozycji oglądałem bardzo dawno temu więc trudno mi je teraz oceniać, bo pewnie inaczej już bym do nich podchodziłł. Ale mogę się wypowiedzieć o Hot Fuzz / Shaun of the Dead – ja ten humor kupuję w ciemno!

  • http://scenarzysta.org.pl/ Privsand

    Taka prawda, większość dobrego humoru pochodzi sprzed co najmniej 10 lat. Obecnie wyjątki, tylko potwierdzają regułę, że jest źle z poczuciem humoru w XXI wieku.
    „Wszyscy widzą, że sprawy idą źle”

  • df

    Ale gnioty w kinie były zawsze, tylko się o nich nie pamięta, wspomina się same dobre klasyki i porównuje do współczesnych gniotów… Teraz też pojawiają się perełki wśród parodii jak Shaun of the Dead czy Tropic Thunder.

  • luke

    W kwestii samych parodii to teraz posucha. Ja czekam właściwie tylko na 3. film od tria Wright/Pegg/Frost

  • http://www.filmweb.pl/user/Beci Beci

    Ech, te wspaniałe komedie z lat 90. Wielokrotnie tarzałam się po podłodze ze śmiechu przy „Nagiej broni” (pamiętacie scenę, gdy Frank Drebin poszedł do toalety z przypiętym mikrofonem? :D Legenda!), a „Robin Hood – Faceci w rajtuzach” to mój faworyt. Lubię jeszcze „Drakula – wampiry bez zębów” Mela Brooksa, ale chyba większości średnio przypadł do gustu. Z tych nowszych filmów to przyznam, że podoba mi się „Straszny film 3″, jest zabawny. Fajny ranking btw :)

  • http://www.rchee.bloog.pl R-Chee

    NAGA BROŃ NA ZAWSZE POZOSTANIE MOIM NUMEREM JEDEN JEŚLI CHODZI O PARODIE FILMOWE. ŚCIĄGANY TEŻ BYŁ ŚWIETNY.

    SWOJĄ DROGĄ ŚWIETNIE PARODIUJĄ ZNANE FILMY TAKŻE TWÓRCY POSTACI JOHNNY’EGO BRAVO. DOSTAŁO SIĘ SERI „STREFA MROKU”, ŚCIGANEMU WŁAŚNIE CZY SCOOBY’EMU DOO.

  • Feldmarszałek Duda

    Apropo nr 2 – to był Lord Hełmofon i Szmoc ;p (tłumaczenie z telewizji dawno temu)

  • Andrzej

    Niech Śmoc będzie z Tobą :P
    Za zdanie ” …jak czytam komentarze na takim Filmwebie, to nie wierzę własnym oczom ? ludzie naprawdę polecają pozycje pokroju Komedia romantyczna czy Wielkie kino.” w ciemno będe oglądał filmy przez Pana polecane gdyz i mnie większość użytkowników filmwebu wręcz odpycha swoim gustem :|

  • Baltazar

    A Johny English ?

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Ile tłumaczy, tyle tłumaczeń ;)

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Z parodii Bonda wolę jednak Austina Powersa – English trochę mnie rozczarował.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Oj, teraz to czuję presję na sobie ;)

  • http://charliethelibrarian.wordpress.com charlie

    Tak jak jest powiedziane – są gusta i guściki. Ja na przykład uwielbiam „Robin Hooda i facetów w rajtuzach” i umieściłbym go znacznie wyżej. Zupełnie nie podobały mi się na przykład „Jaja w tropikach”.
    A gdzie się podziało „UHF” przetłumaczone na nasz język jako „Ultrakrótkie” – przecież ten film to kopalnia absurdalnego humoru, groteskowych nawiązań do największych kinowych hitów. Wiem, że to dawno było ale brak tego filmu na tej liście troszkę rozczarowuje.

  • evil

    Z większością pozycji sie zgadzam (osobiście nie przepadam za Nagą Bronią, ale zgadzam sie, że to klasyka sama w sobie)
    A Galaxy Quest?

  • kelrik

    Widziałem wszystkie wymienione pozycje bo lubię parodie, niestety obecnie brak takich filmów bo serwuje nam się gówniane Epic Movie itd…wszystkie powyższe filmy są świetne, ale ja największym sentymentem darzę Top Secret m.in. za teksty w stylu: „Czy to farma pomidorowa?” „Tak ja jestem Pomidorow” :-)

  • http://www.myspace.com/marneszanse Piotrek

    Oj tak, Szmoc i Hełmofon :) Chyba nalepsze tłumaczenie ;)

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Jak dla mnie to Monthy Python i Zuckerowie. Z parodiami strasznie ciężko.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    To mnie zaskoczyłeś – pierwszy raz słyszę o filmie „Ultrakrótkie” :o

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Galaxy Quest miało kilka dobrych momentów, ale jako całość na poziomie Johnny’ego Englisha – obejrzałem, ale jakoś nie wywarł na mnie specjalnego wrażenia.

  • http://charliethelibrarian.wordpress.com charlie

    Heh.. to właśnie byka era VHS :) Coby się uwiarygodnić zapodam linki
    http://www.imdb.com/title/tt0098546/
    http://www.filmweb.pl/f31665/Ultrakr%C3%B3tkie,1989

    To z tego filmu pochodzą te fragmenty:

    http://www.youtube.com/watch?v=mZHoHaAYHq8

    http://www.youtube.com/watch?v=2XbCWmY0eqY

    Mam nadzieję, że troszku pomogłem :D

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Nie no, nie miałem podstaw by ci nie wierzyć :) Nawet od razu obejrzałem zwiastun, by sprawdzić, czy może jednak ten film widziałem, ale go nie pamiętałem. Niestety, po prostu go nie widziałem… W każdym razie dzięki za cynk – będę musiał nadrobić, bo wygląda absurdalnie zabawnie :D

  • newgothic

    top top – przyznam ze ten mi sie podoba ale do tego dorzucilbym jeszce shreka- dlaczego?!? banalnie proste- satyra wszytkich znanych bajek i filmow, a przrynajmniej wiekszosci(bajek) !!! and the winner is THE SHREK

    dziekuje ;p

  • newgothic

    mialo byc dzienqyehhhhhh

  • Kramon

    A parodia Szklanką po łapkach ^^

    Czy moja curka jest bezpieczna?
    Tak samochód którym ją porwali miał ABS i pasy bezpieczeństwa ^^

  • cipher

    Jestem kompletnie zaskoczony obecnością „Jaj w tropikach” na tej liście. Jak dla mnie był to jeden z gorszych filmów tego typu, jakie oglądałem. Z resztą się zgodzę, choć niekoniecznie w takiej kolejności – ale to już indywidualna sprawa.
    Straszny Film też miał swoje momenty. Zwłaszcza „trójka” gdyż koncepcją wracała właśnie do takich komedii jak „Czy leci z nami pilot?” i „Spokojnie to tylko awaria”.
    Co do ostatniego wysypu takich filmów jak „Wielkie kino” się zgodzę – kompletna porażka. Jedyny moment, który przywołuje uśmiech na mojej twarzy to napisy końcowe. Z radości, że już się skończyło.

  • http://bri-gryplanszowe.blogspot.com/ bri

    Mowa o brytyjskim humorze – montypajton – TAK, a te dwa dziwadła na 3 miejscu NIE to wcale nie są ani komedie ani parodie. brytyjskie flaki z olejem