Trzeci Batman (raczej) nie będzie w 3D

Zwykle nie interesują mnie informacje związane z technologią 3D, ale czasem pojawiają się ciekawe wyjątki o których warto wspomnieć. Trochę mnie zaskoczyła ta wiadomość, ale trzeci Batman Chrisa Nolana najprawdopodobniej wejdzie do kin w wersji ‘płaskiej’. Niektórzy mogą być oburzeni, bo filmy o nietoperzu wydają się idealnym materiałem na trójwymiar.

Wally Pfister, autor zdjęć do Batmana – PoczątkuMrocznego rycerza (i kilku innych filmów Nolana), powiedział, że 3D jest dobre dla parków rozrywki, jak Disneyland. Za to w pełnoprawnych filmach to jedynie niepotrzebny dodatek, przelotna moda która pewnie minie z nadejściem lata. Reżyser filmu myśli dokładnie to samo.

Na pewno wpływy z biletów byłyby większe, gdyby film jednak ukazał się w 3D. Chociaż z drugiej strony, Mroczny rycerz zarobił krocie, więc o sequel raczej też nie trzeba się martwić. Wprawdzie Warner Bros. może naciskać, ale i tak ostateczny głos należy do Nolana. Jak się okazuje, ten nie jest szczególnie pazerny na pieniądze… Albo po prostu chce udowodnić, że nie musi ślepo podążać szlakiem wyznaczonym przez Jamesa Camerona, co uczyniło ostatnio wielu innych filmowców.

Zobacz też: 300-tu może wrócić do kin… w 3D

  • stirliz

    Oby to była prawda. Zamiast 3D niech dołożą pieniędzy na scenariusz. Ciekawe kogo tym razem wyśle do więzienia Batman?

  • Pablos

    Ja mam nadzieje, że fabuła będzie podobna do gry „Batman: The Arkham Asylum”

  • ds

    Oby nie było 3D. Przez 3D filmowcy skupiają się na wywarciu dużego wrażenia na widzu tym 3D zapominając o kluczowych aspektach w filmie. Poza tym 3D ma strasznie wyblakłe kolory.

  • Wiktor

    I na dodatek, jeśli ktoś nosi normalne okulary, to nałożenie tych do 3D jest nie lada wyzwaniem. Jest niewygodnie, oczy bolą, nie lubię trójwymiaru.

  • JB

    Nareszcie filmowcy, którzy mówią do rzeczy. Wszechobecne (a przy tym straszliwie przereklamowane) 3D w kinie zaczęło mnie już męczyć. Droższe bilety, niewygodne okulary, nieszczególnie ładne (a czasami wpychane wręcz na siłę) efekty – rozumiem 3D w kinach typu IMAX, ale jeśli o mnie chodzi, mogłoby się wyprowadzić z kin zwyczajnych. Jeśli zaś chodzi o fabułę, to rzeczywiście coś a la „Arkham Asylum: A Serious House on Serious Earth” byłoby super, ale podejrzewam, że z szacunku dla Ledgera, twórcy postarają się uniknąć wątków i scenerii, które niejako wymuszałyby ponowne pojawienie się postaci Jokera. PS. Jestem za Ronem Perlmanem jako zmiennokształtnym :)

  • http://www.grrr.pl Szymon

    Co do 3D to można go nie lubić, ale stwierdzenie, że to chwilowa moda jest idiotyczne. IMAX działa już od lat i jakoś nie plajtuje. 3D z kopii cyfrowych jest teraz w co drugim multipleksie. A po popularyzacji technologii kina domowego 3D, (rok góra 2 lata przy obecnym tempie i nakładach finansowych) ludzie się do tego przyzwyczają i nie będą chcieli w kinie oglądać czegoś innego. Nie wszyscy, to oczywiste, ale spójrzcie na wyniki finansowe filmów 3D w USA – http://hdtvmania.pl/2010/04/19/filmy-3d-prowadza-w-rankingach/

    Przykro mi, ale tej lokomotywy już się nie da zatrzymać.

  • http://scenarzysta.org.pl/ Privsand

    Aby Nolan jak najdłużej nie ulegał naciskom producentom, w każdej kwestii. Mam nadzieję, że „Incepcja” będzie tak samo wciągająca jak „Prestiż”.

  • Paweł

    „Aby Nolan jak najdłużej nie ulegał naciskom producentom, w każdej kwestii. Mam nadzieję, że ?Incepcja? będzie tak samo wciągająca jak ?Prestiż?.”

    Też bym tak chciał ale jest jedna wielka różnica między tymi filmami , Prestiż miał budżet $40 million a Icepcja to co na razie wyczytałem to ma budżet 200-250 milionów dolarów co jest jednak dużą różnicą