Powrót psychopatycznego recenzenta [wideo]

Znów nawiązujemy do gościa, który dał nam 70-minutową recenzję Mrocznego Widma, oraz 90-minutową recenzję Ataku Klonów. Proszę państwa, Mike z Milwaukee powraca, choć już w nie tak epickim stylu. Tym razem zaserwował nam 25-minutową recenzję filmu Brzdąc w opałach. Ale zarzekam się – ta recenzja jest równie udana, co poprzednie!

To jest żywy dowód na to, że nawet beznadziejny film trzeba UMIEĆ skrytykować. I to właśnie robi Mike – używając solidnych argumentów, dostarcza nam kilkudziesięciu minut świetnej rozrywki. Dodatkowo, każdy kolejny epizod popycha fabułę do przodu (motyw piwnicy, uwięzionej kobiety…). Czy następna w kolejności będzie Zemsta Sithów?

Zobacz także: 18-minutowa recenzja Avatara

foto: SlashFilm

  • Exzberd

    Recenzja dobra, ale nic nie przebije jego recenzji Avatara.. ;D

  • Miniu

    Ta nie jest taka dobra jak poprzednie. W poprzednich recenzjach brał filmy które nie są tragedią, filmy które ujdą, a nawet są przez wielu uwielbiane i pokazywał nam ich głupotę której często(nie tyle przynajmniej co on) sami nie zauważamy. Tym razem wziął film który wiemy że jest słaby i którego głupotę zauważy każdy. Recenzja wciąż była zabawna i przyjemna w oglądaniu, na pewno lepsza niż sam film, ale to nie to co recenzje Staw Wars-ów czy Avatara w których nie tylko się śmiałeś a także dowiadywałeś wielu ciekawych rzeczy(Dlaczego tak kibicujemy ludkom z Na’vi, dlaczego Cameron wydał film w tym okresie, dlaczego poprzednie części SW były takie dobre…) … czekam na następne ^^

  • Krzysiek2o7

    Jak jest taki dobry w krytykowaniu innych niech sam nakręci film. Chętnie zobaczę co z tego wyjdzie :)

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Avatara była cienka. Najlepsze to Phantom Menace i Attack of the Clones. Facet nie krytykuje, bo prostu robi sobie jaja

  • http://niezlekino.pl/ Michał Nowak

    A czy jedno z drugim musi się wykluczać?

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    W pewnych przypadkach tak.