Dziedzictwo cyfrowego świata [zwiastun]

Kilka długich miesięcy oczekiwania i w końcu pojawił się drugi zwiastun filmu Tron: Dziedzictwo. Z każdym kolejnym materiałem oczekiwania i niecierpliwość wzrastają, a przecież pozostało nam jeszcze pięć miesięcy do premiery. Wygląda na to, że obok Incepcji będzie to największy blockbuster tego roku – pod względem rozmachu i dopracowanych efektów nie mają sobie równych. A tymczasem oglądajcie do znudzenia kolejny trailer.

Wersję HD znajdziecie TUTAJ.

Od czasu Avatara (czyli w dniu premiery minie dokładnie rok) Tron: Dziedzictwo jest pierwszym filmem, który koniecznie muszę obejrzeć w 3D – tematyka i efekty idealnie nadają się do trzeciego wymiaru. Zapowiada się uczta dla oczu i uszu (fantastyczny podkład muzyczny w wykonaniu Daft Punk).

Fabuła: Historia koncentruje się wokół Sama Flynna, 27-letniego informatyka i syna Kevina Flynna, bohatera pierwszej części. Syn próbuje odkryć przyczynę zniknięcia ojca ? w rezultacie sam zostaje wchłonięty do komputerowego świata, w którym Kevin żyje od 25 lat.

Tron: Dziedzictwo wyreżyserował debiutant Joseph Kosinski. W rolach głównych występują Jeff Bridges, Garrett Hedlund, Olivia Wilde, Michael Sheen, Bruce Boxleitner i John Hurt. Polska premiera zaplanowana jest na 31 grudnia 2010.

Foto: Impawards

  • Wirmir

    Ja jednak zostane przy standardowym obrazie. Ciągle męczą mnie te filmy 3D. Jedyne co zmienia 3D to jakość obrazu na sporo niższą niż standardowe, a efekty 3d i tak zapewniają nie wielkie zmiany w percepcji.

  • Zdystansowany

    No efekty moga byc troszke lepsze niz w pierwszej czesci, choc absurdalnosc fabuly (czlowiek wciagniety przez zx spectrum ;)) nawet te 20 lat temu byla duza, a w dzisiejszych czasach wrecz powala :).

  • kuba

    jeden z niewielu filmów, gdzie dyktat koloru jasnoniebieskiego i pomarańczowego, który zdominował amerykańskie kino, ma sens.

  • loko

    3d zmienia jakosc na nizsza? sory kolego ale jakies kosmiczne bzdury pleciesz, pokaz mi zwykly film z lepsza jakoscia obrazu niz ta co jest w Avatarze (mam na mysli głębie i ostrość obrazu) w wersji 3D. (w Beowulfie tez pamietam 3d dawalo rade niezle)

    i nie wymieniaj prosze na swoje usprawiedliwienie filmow 3d typu Starcie Tytanow czy Alicja w Krainie czarow bo to sa obrazy przekonwertowane z 2d do 3d ze sztucznie dodadanym efektem trojwymiaru (i przez to zenujaco slabym).

  • Amoresperos

    Jef Bridges jakos dziwnie wyglada , jak by za duzo botoksu mieli w tym swiecie … ale film zapowiada sie ok, moze nie bedzie tak cukierkowy jak filmy disneya (PRINCE OF PERSIA)

  • Eryk

    a jak skonczyla sie pierwsza czesc bo nie pamietam ??

  • Jerod

    Nie botoksu tylko go cyfrowo odmłodzili.

  • Jerod

    Czekam z niecierpliwością na ten film. Nawet bardziej niż na Incepsje.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Nie wiem, ten trailer jakis taki dretwy. Niepotrzebnie brano debiutanta.

  • Cicool

    To raczej debiutant wziął sobie trona. To on przekonał Disneya do swojej wizji i chęci nakręcenia kontynuacji filmu, który prawie 30 lat temu nie wypalił za bardzo kasowo.

    Dziw, że takiemu młodemu dali ogromne pieniądze na kręcenie tego. Widownia będzie bardzo wąska, na kokosy nie ma co liczyć.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Nie byłbym taki pewny – w sukces Avatara (bijącego Titanica) też wiele osób nie wierzyło, bo to przecież jakieś sci-fi ze smerfami.

  • Arnie

    Chyba tylko ty ;p Za Avatarem stał Cameron – ojciec Terminatora. I to był wystarczająco silny argument za pójściem do kina. A kto jest reżyserem Trona? Nie wiesz. Pewnie, że nie wiesz, bo nikt tego nie wie ;)

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Akurat ja nie miałem wątpliwości, że to będzie hit :P Ale spotkałem się z wieloma osobami, które nie wierzyły w spektakularny sukces. To że to ojciec Terminatora, nie ma tu nic do rzeczy – kino sci-fi samo z siebie nie przyciąga tak gigantycznych tłumów. Co innego romansidło pokroju Titanica. Gdyby Cameron w Avatarze nie dodał tak mocno zaakcentowanego wątku miłosnego, film na pewno by tyle nie zarobił. A dzięki temu zrobił film dla wszystkich i wszyscy poszli ;)

    Jeśli Kosinski odrobił zadanie domowe (albo Disney go przypilnował) to odpowiednie zaakcentowanie wątków może przynieść parę zielonych. Do tego dochodzą oczywiście droższe bilety za seans 3D, bo Tron to idealny materiał na trzeci wymiar.

  • Gazel

    Podobnie było z Dystryktem 9 ;)
    Nikt nie wierzył. Fakt, fundusze były mniejsze, ale reżyser też debiutant :)