Ulubione filmy-łamigłówki [przegląd]

Na naszych ekranach triumfuje Incepcja Christophera Nolana. Jeśli lubicie filmy, które wrzucają nas w fabularny labirynt, to zapraszam do mojego subiektywnego zestawienia tych najlepszych, bądź z jakichś przyczyn ulubionych. Pewnie i tak zapomniałem o wielu tytułach, więc listę można uznać za ciągle otwartą. Dopisujcie swoje propozycje!

Memento (2000)

Zabawa chronologią przedstawianych wydarzeń, to zjawisko w kinie powszechne od dziesiątek lat. Ale chyba nikt nie robił tego na taką skalę, jak Chris Nolan w osławionym Memento. Reżyser lubuje się w konstruowaniu bohaterów, którzy mają problem z klarownym  postrzeganiem rzeczywistości. Idealnie wpisuje się w ten schemat główny bohater Memento, cierpiący na zanik pamięci krótkotrwałej. Droga do odnalezienia mordercy jego żony, składa się z dziesiątek rozsypanych puzzli, które ciężko będzie ułożyć przy jednym podejściu.

Podziemny krąg / Fight Club (1999)

Długo zastanawiałem się, czy można uznać ten film za łamigłówkę. Sposób prowadzenia akcji jest dosyć standardowy, a dopiero przy samym końcu otrzymujemy spektakularny twist fabularny (jak zresztą we wszystkich filmach „wczesnego Finchera„). Podziemny krąg staje się jednak prawdziwą łamigłówką dopiero wtedy, gdy oglądamy go powtórnie. Trzeba wiedzieć, na co zwracać szczególną uwagę.

Joint Security Area / Gongdong gyeongbi guyeok JSA (2000)

Doskonały film twórcy Oldboya, to przede wszystkim piękna opowieść o przyjaźni ponad podziałami. Akcja rozgrywa się pomiędzy dwoma obozami wojskowymi Korei – południowym i północnym. Film rozpoczyna się wątkiem pewnej kryminalnej zagadki, w której trzeba będzie dociec, kto dokonał mordu na północnokoreańskich żołnierzach. Finał można przewidzieć, ale droga która do niego prowadzi, to prawdziwy popis trzymającego za gardło kryminału, na najwyższych obrotach. Jeśli nie oglądałeś, musisz nadrobić!

12 małp / Twelve Monkeys (1995)

Już pierwszy kontakt z filmem Gilliama stanowi niezłą układankę, a to dopiero początek. 12 małp doczekało się jeszcze wielu rozległych interpretacji, które zawsze nakłaniają do powtórnego seansu. Ten film nie posiada jednego, oczywistego rozszyfrowania. Każda przypisana mu teoria może znaleźć swoje uzasadnienie. Chyba nikt nie postawił poprzeczki tak wysoko, jak zrobił to Terry Gilliam w tematyce filmów o podróżowaniu w czasie.

Dwunastu gniewnych ludzi / 12 Angry Man (1957)

Ława przysięgłych ma przesądzić o winie pewnego młodzieńca, który został oskarżony o morderstwo. W sądzie wszystko wydawało się jasne – dzieciak jest winny. Jednak podczas obrad, jeden z przysięgłych zaczyna wątpić w słuszność takiego wyroku. Henry Fonda rozpoczyna żmudne śledztwo, którego celem będzie dojście do prawdy. Więcej takich filmów proszę, gdzie tylko za sprawą dialogów, nie jesteśmy w stanie oderwać wzroku od ekranu!

Podejrzani / The Usual Suspects (1995)

Klasyczny przykład filmu, w którym scenariusz pisano „od końca”. Dzisiaj nie znać finału Podejrzanych, to jakby nie wiedzieć, że Vader był ojcem Skywalkera. Ale kiedy oglądało się ten film po raz pierwszy, coż to była za rewelacja! Po napisach końcowych jeszcze długo trzeba było szukać szczęki po podłodze. „Kim jest Keyser Soze?” To pytanie długo pozostaje w pamięci, nawet gdy już znamy rozwiązanie.

Mulholland Drive / Mulholland Dr. (2001)

Chyba żaden inny reżyser nie jest tak rozkochany w mieszaniu jawy i snu, jak David Lynch. Jego ostatni wielki film, Mulholland Drive, ciężko jest zrozumieć nawet czytając zarys fabuły. Ale w tym przypadku Lynch był o tyle łaskawy, że stworzył obraz, który przy którymś oglądaniu jesteśmy w stanie ogarnąć. Ciężko jednak wysilać szare komórki, kiedy z ekranu czarują nas piękne kobiety i atmosfera wszechobecnej tajemnicy.

Incepcja / Inception (2010)

Nie mogłem się powstrzymać, aby nie umieścić filmu Nolana na tej liście. Niektórzy mogą mu zarzucać przeintelektualizowanie. Inni mówią, że jest szpanerski – i pewnie mają rację. Cóż z tego jednak, skoro dzieło Brytyjczyka jest na najlepszej drodze, by w przyszłości stać się filmem kultowym?  Warto podkreślić, że wyznacznikiem jakości tego typu kina, nie jest fakt, czy potrafimy je rozszyfrować za pierwszym, czy za dziesiątym razem. Chodzi o to, jak bardzo dajemy się ponieść intrydze. Osobiście, jestem kupiony.

Donnie Darko (2001)

Tytułowego bohatera poznajemy w  momencie, w którym ten, cudem uratował się przed tragiczną śmiercią. Przekonamy się o tym dopiero po chwili, a jeszcze później się okaże, że w całą sprawę zamieszany jest psychodeliczny królik z przyszłości. W świecie wykreowanym przez Richarda Kelly’ego, wszystko wydaje się być przedstawione w krzywym zwierciadle. Szkoła, rodzina, przedmieścia. Dodajmy do tego wątek podróży w czasie, a otrzymamy całkiem niezłą schizę.

Zagubiona autostrada / Lost Highway (1997)

Niekwestionowany król filmowych rebusów. Pierwszy seans z Zagubioną autostradą to prawdziwa męczarnia, szczególnie kiedy po kilkudziesięciu minutach zdajemy sobie sprawę, że nie wiemy czego właściwie jesteśmy świadkami. Tylko prawdziwie kinofilskie zapędy mogą sprawić, że decydujemy się na powtórne oglądanie. Jeśli kiedyś całkowicie rozszyfruję Zagubioną autostradę, to nie będę miał już po co oglądać dalej filmów.

foto: flickr, filmonair, maunet, allmoviephoto, filmweb, movieforums

  • Paweł

    Polecam dość nowy film After Life z Liamem Neesonem i Christina Ricci i do tego nasza rodaczka reżyserem.Wiadomo że film nawet się nie zbliża do tych klasyków co tutaj są wymienione ale idzie też dość fajnie pogłówkować się nad tym filmem

  • Ewqa

    Z kategorii mindfuck movies dodałabym jeszcze Być jak John Malkovich, Fight Club i z mniej znanych – filmy Jodorovskiego. Mój faworyt – zdecydowanie Donnie Darko.

  • Ewqa

    przepraszam, własnie dopatrzyłam się że Fight Club jest na liście. Mój błąd.

  • Zdystansowany

    Nie wiem czy Shutter Island sie tu lapie, ale skoro na liscie jest fight club to oba te filmy maja sporo wspolnego. Tak samo jak Harry Angel. Sporo jest jeszcze innychz akreconych filmow, ale tak z pamieci ciezko mi cos teraz wymyslic ;).

  • Cicool

    Duży mindfuck – PRIMER – ale średnio polecam, bo jest po prostu przeintelektualizowany. Trochę przypomina Memento (fabuła jednak zupełnie inna), ale jest od niego trudniejszy…
    Jak ktoś lubi oglądać filmy po kilka razy z długopisem i kartką w ręku, to polecam ;)

    Wyspa Tajemnic ostatnio też potrafiła nakłonić do kombinowania.

  • Ewqa

    w 100% zgadzam się jeśli chodzi o Primer. Mistrz świata jeśli chodzi o poziom trudności, a jednoczesnie kompletna nuuuuda.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Primer to specyficzne kino, ale pamiętam, że mimo wszystko mi się podobał – pozytywnie pokręcony do granic możliwości ;)

  • TKM

    Primer zaskakuje za pierwszym razem, jednak mimo fajnych pomysłów jest to film na dwa razy, tylko na dwa razy.

  • http://niezlekino.pl/ Michał Nowak

    Shutter Island widziałem, polubiłem i pewnie dodałbym do zestawienia, gdyby miało liczyć więcej niż 10 pozycji.

    Primer do nadrobienia.

  • morni

    Ja dołożyłbym hiszpański Timecrimes(moim zdaniem lepszy od primer’a), no i jeszcze klasyk Jacob’s Ladder.

  • psychoclown

    Do swoich ulubionych w podobnym klimacie dorzuciłbym też Drabinę Jakubową.

  • psychoclown

    hmm, drugi.

  • loko

    popieram ;) a od siebie dodalbym jeszcze film corki D.Lyncha „Surveillance”….

  • Butch

    Dorzucę jeszcze „Oldboya”

  • niki

    o tak, Drabina Jakubowa, jeden z niewielu filmów, którym daję 10/10 bo w nim wszystko jest perfekcyjne

  • wagu

    Primer – trudno się połapać, ale jak dla mnie jeden z najlepszych jeśli chodzi o tematykę „podróże w czasie”!
    A jeśli chodzi o filmy zakręcone, to mi się jeszcze „Identity” z 2003r. przypomniał.

  • oka

    Shuter Island napewno ale jeszcze bym sie zastanowil nad Obłedem z Adranem Brody , wydaje mi sie ze byl w miare wart uwagi …

  • bitter

    mindfuckowy to może jeszcze”mechanik” z Balem, w klimacie fight clubu to na pewno intacto, a taki zryty strasznie to miniserial the prisoner.

  • bartek

    Ja od siebie dodam jeden z moich ulubionych filmów- Prestiż. No i jeszcze Iluzjonistę.

  • ohihi

    Prestiz byl faktycznie bardzo cool i troch zajrecony , iluzjionista to juz slabizna jednak , mechanik tez swietny sychiczny film:d

  • halit

    zapomnieliście o nemesis game ,do dzis nie zapomne zagadki „drzwi które nie są drzwiami” :)
    gra – the game – też można by podciągnąć

  • morni

    Jak idziemy tym tropem to exsistenz, na pewno lepszy niż nemesis game..

  • halit

    pamiętam exsistenz , jakoś długo nie byłem przekonany do oglądnięcia i żałuje :)
    a „21 gram” – wiele wątków ,co chwila zmiana czasu akcji

  • boroach

    Primer był moim zdaniem zdecydowanie lepszy niż Timecrimes (Cronocrimenes). Twórcy podeszli na maxa poważnie i naukowo do tematu, niepotrzebnie tylko zagmatwali chronologię scen. W Timecrimes przede wszystkim główny bohater był takim bucem, że nie mogłem tego ścierpieć – po prostu nie dało się go polubić i przez to kibicować albo mocno przejąć się tym, w co się wplątał. Żal było mi tylko tej dziewczyny.
    Drabina Jakubowa – absolutny kult i rewelacja, zwłaszcza scena z wózkiem w szpitalu!
    Ja dodam jeszcze Mindhunters z Kilmerem i Slaterem – naciągany, ale taka jest większość tego typu filmów ;)
    Dorzucę też The Unknown (Nieznani) i pierwszą Piłę (proszę bez wyzwisk ;) – jedynka naprawdę była wciągająca i zaskakiwała.
    Na liście nie pasuje mi 12 gniewnych ludzi. Film jest wspaniały, ale w zupełnie innym stylu niż reszta wymienionych. Idąc tym tropem to można wstawić tu dowolny kryminał ze zwrotami akcji, np. Tajemnice Los Angeles czy Chinatown.

  • http://niezlekino.pl/author/majk Michał Nowak

    Może i racja co do Dwunastu gniewnych ludzi, ale np. gdybym zamiast tego filmu dodał Drabinę Jakubową, to idąc tym tropem trzeba by dodać jeszcze Szósty zmysł i kilka innych. :)

  • boroach

    Szósty zmysł nie jest łamigłówką bo ma w zasadzie 1 twist na samym końcu. Drabina ryje banię cały seans (np. kiedy główny bohater raz jest związany z jedną kobietą, raz z drugą, albo w trakcie rozmów z kręgarzem).
    No i jeszcze mi się przypomniało: Cube! Że też nikt tego nie wymienił wcześniej :P

  • Cicool

    Całkiem ciekawy klimat ma film Deathwatch (Dolina cieni). Nie jest to jakiś szczególnie zagadkowy film, ale można go różnie interpretować. Pamiętam, że szczególnie spodobała mi się końcówka ;)

  • mAk

    Coś z naszego podwórka: „Rękopis znaleziony w Saragossie” i „Sanatorium pod Klepsydrą” Wojciecha J. Hasa.

  • Tomek

    Ja uwielbiam Primer. Wciągnął mnie ten film w 100 procentach. Oglądałem ze 3 razy.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Oba filmy Lyncha pod względem zaawansowania i pokrętności biją wszystkie tu obecne. Osobiście dorzuciłbym jeszcze Ghost in the Shell 2.

  • luka

    shutter island to tak naprawde jak dla mnie kopia secret window i ten wlasnie film predzej wrzudzil zamiast shutter island.
    ni dodal bym komete nad dolina muminkow ten film mnie rozpierdzielil do granic:D:D::D:D:D:D

  • Re4ctioN

    Hmmm
    Shutter Island
    Cube
    Pi
    i wisienka na torcie:
    K-PAX z Kevinem Spacey – nad tym filmem rozmyślałem długi czas ;) Kim wkońcu był ten Prot…

  • morni

    Co do głównego bohatera w Timecrimes to się jak najbardziej zgadzam, ale i tak jakoś ten film wydawał mi się „świeższy” niźli Primer(choć nie mówię że był zły).
    Tak coraz bardziej, przy proponowaniu filmów, wszyscy odpływają z głównym tematem:P. Ani Piła mi tu nie pasuje, ani Cube, ani Szósty zmysł… bo jeżeli wszystkie filmy z nietypową fabułą, tu wrzucimy, to już nie będą łamigłówki tylko film z nietypową fabułą;). Piła? Wiele jest horrorów z bardziej zagmatwaną fabułą. Cube? Bardziej skupia się na zachowaniu ludzi w ekstremalnych warunkach niżeli na tym czym same sześcian jest, nie ma tu łamigłówki. Szósty zmysł? Koniec zaskakujący, tyle.

  • Paweł

    keypax