Chiński remake filmu braci Coen [zwiastun]

Przed wami remake thrillera braci Coen z 1984 roku, pt. Śmiertelnie proste. Nową wersję filmu zrealizował Zhang Yimou, twórca tak epickich dzieł, jak Hero Dom latających sztyletów. Akurat może nie jest to najlepsza rekomendacja, bo wspomniane obrazy nie miały zbyt wiele do zaoferowania, oprócz powalającej strony wizualnej. Może tym razem będzie ciekawiej. Zwiastun A Simple Noodle Story wewnątrz wpisu.

Fabuła: Właściciel sklepu z kluskami planuje zabić swoją niewierną żonę i jej kochanka. W tym celu werbuje najemnika.

A Simple Noodle Story (znany także pod tytułami A Woman, a Gun and a Noodle Shop, oraz The First Gun) wyreżyserował Zhang Yimou. Film miał już swoją premierę na tegorocznym festiwalu w Berlinie, natomiast amerykańska premiera nastąpi 3 września 2010.

Patrząc na plakat, mam wrażenie że jednak nic z tego nie będzie.

foto: filmweb

  • bitter

    pie*&%$#@ie. hero było świetnie.

  • R.A.

    …Hero był prześliczny i dla samej warstwy wizualnej warto zobaczyć.
    …A to z nudlami… trailer jeszcze nie jakiś tragiczny, ale plakat? WTF? Jakby był z innego filmu zupełnie.

  • Piotr

    Hero i Dom latających sztyletów nie miały do zaoferowania nic poza widowiskowością?

    Jeśli kino spoza Hollywood Cię przerasta to proponuje nie oglądać, albo przynajmniej nie zabierać zdania w tej materii.

  • http://crazypumpkinsnest.wordpress.com uth

    no, z tym Hero to pojechałeś …
    SPOJLER START:

    Kapitalna historia ewolucji głównego bohatera z najemnego mordercy w człowieka dla którego pokój jest wart więcej niż własne życie i misja.
    Człowiek który w skali narodu nic nie znaczy, natomiast jego czyn jeśli spełniony może doprowadzić do kolejnej krwawej wojny i jeszcze większej tyranii…. Gość który zabija bez chwili zastanowienia, nagle oddaje życie w scenie pełnej spokoju i harmonii- zastanów się. Obejrzyj koniecznie jeszcze raz i zastanów się nad całością, poza tym jest tam znacznie więcej aniżeli historia zamachowca, ale też historia pobocznych bohaterów, koligacje, więzy, oddanie, nienawiść, miłość…

    SPOJLER END

    Ech, piszecie o Human Centipede XXX tutaj, a o Hero jednej z najpiękniejszych opowieści napisaliście, że nie ma nic do pokazania prócz oprawy (do której nie zdziwiłbym się gdyby zatrudniono kilka milionów chińczyków by malowali trawę na zielono)…. Niestety za tak płytkie potraktowanie filmu niezłekino.pl dostało ode mnie -15 pkt :(

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Ale pamiętaj, że na NK pisze kilku blogerów i każdy ma swoje zdanie, więc trochę nie fair traktować nas jako „jeden organ”.

  • http://crazypumpkinsnest.wordpress.com uth

    Zgadzam się, akurat Twoje wpisy bardzo lubię ;) Aczkolwiek smutno, że ktoś napisał (uproszczając wypowiedź) o takim filmie, że jest „płytki”.
    Nominacja do Oscara, Złotego Globu, Złotego Niedźwiedzia, Złotej Żaby.
    Wygrana Nagrody Specjalnej w Berlinale, NSFC od Stowarzyszenia Krytyków (http://www.filmweb.pl/awards/Ameryka%C5%84skie+Stowarzyszenie+Krytyk%C3%B3w+Filmowych większość filmów nagrodzonych zapada w pamięci), NYFC od nowojorskiego Stowarzyszenia Krytyków…

    Pan autor powinien dopisać, że „w jego opinii” Hero i DLSz nie jest filmem wyjątkowym- wtedy bym się nie czepiał, w innym wypadku zakładam że całe NK tak myśli o filmach Zhanga (http://www.filmweb.pl/person/Yimou+Zhang-11552/awards) którego powinno się szanować tak samo, jak Coppolę, czy innych mistrzów klasyki…

    Btw „twórca tak epickich dzieł, jak Hero i Dom latających sztyletów. Akurat może nie jest to najlepsza rekomendacja, bo wspomniane obrazy nie miały zbyt wiele do zaoferowania, oprócz powalającej strony wizualnej.”
    Tu jest błąd logiczny epickie dzieła- nie najlepsza rekomendacja….

    Pozdrawiam

  • http://niezlekino.pl/ Michał Nowak

    Przeczuwałem, że to jedno zdanie wywoła małą burzę.

    @ uth

    Po pierwsze, wyluzuj trochę. Nie napisałem, że filmy Yimou to zupełne gnioty, a tylko dałem jasno do zrozumienia, że strona wizualna jest ich największym atutem (sam posiadam Dom latających… na DVD). Hero był czymś nowym, nastąpiło zachłyśnięcie jego pięknem za co zebrał góry nagród, ale już każdy następny film Yimou przechodził coraz mniej zauważany (kojarzy ktoś „Cesarzową”?).

    Druga sprawa – chyba jesteś na tyle domyślny, żeby zauważyć, że NK jest blogiem. Tak, pieprzonym BLOGIEM. To chyba jasne, że autor wpisu mówi za siebie, a nie za wszystkich. Czy przy każdym wpisie mamy dodawać formułkę, że „wyłącznie moim zdaniem”, albo „w mojej subiektywnej opinii”? A może w ogóle na stronę główną wywalimy napis czarno na białym: „Blogerzy Niezłego Kina wyrażają we wpisach swoje subiektywne opinie i nie należy utożsamiać ich z całym blogiem.” Dżizas, wkurza mnie, że muszę tłumaczyć tak oczywiste rzeczy.

  • http://niezlekino.pl/author/majk Michał Nowak

    Gdybyś czytał moje wpisy, to byś wiedział, że często piszę o filmach nie-hollywoodzkich, najchętniej właśnie azjatyckich (jeśli oczywiście jest o czym pisać). Nie znaczy to jednak, że mam się rozpływać nad każdą produkcją ze wschodu.

  • http://crazypumpkinsnest.wordpress.com uth

    A, więc Michale (piszę absolutnie nie ofensywnie):

    znam „cesarzową” i ma ode mnie 8 na filmweb :P

    Jestem też totalnie wyluzowany, ale „Akurat może nie jest to najlepsza rekomendacja, bo wspomniane obrazy nie miały zbyt wiele do zaoferowania, oprócz powalającej strony wizualnej.” nie sugeruje, że strona wizualna jest ich największym atutem ale w zasadzie jedynym który się liczy.

    Poza tym piszesz o luzowaniu a używasz zwrotu „Tak, pieprzonym BLOGIEM”- znowu dziwny paradoks, nie wiem kto tu się spiął bardziej.

    Rozumiem, że krytyka w moim stylu nie jest tu mile widziana. Dodam, że sam tworzę z kilkoma znajomymi blog w którym między innymi poruszamy tematy filmowe i zawsze piszę, że ocena jest w mojej subiektywnej opinii. Pisząc pod skrzydłami jakiegoś konkretnego brandu stajesz się jego reprezentantem i generalnie przedstawiasz opinię przyjętą przez brand, chyba że wspomnisz że niekoniecznie musi się zgadzać z resztą składu…
    I nie obrażaj się, i nie zachowuj jak typowy redaktorzyna blogu, który to łapie oburzenie zaraz po tym jak ktoś zwróci na coś uwagę. Ty się nie zgodziłeś z generalną opinią o filmie, my się nie zgodziliśmy z Tobą- daje tu hipokryzją, dlatego następnym razem jak będziesz odpisywał to pisz bez nerwa.

    Co do opinii o Zhangu to może faktycznie poszedłem za daleko myśląc o całej redakcji i wszystkich jego filmach.

  • loko

    dla mnie akurat trejler wyglada na maksa zachecajaco :)

    wbrew pozorom azjaci potrafia rowniez poza horrorami i bijatykami krecic calkiem niezle (bo mocno zakrecone) komedie :)

  • http://niezlekino.pl/author/majk Michał Nowak

    Akurat po tobie nie spodziewałbym się, że nie widziałeś Cesarzowej ;)

    Krytyka jest zawsze mile widziana, ale nie trawię, gdy komentujący uważa, że jego opinia na temat filmu jest jedyna i słuszna, a każdy kto ma odmienne zdanie, zasługuje na +15 do egoizmu, czy coś w ten deseń.

    No i nie masz do końca racji, że muszę podporządkowywać się szyldowi NK, pisząc w całym jego imieniu. Widzisz, różnica z Niezłym Kinem jest taka, że pisząc nawet zwykłe newsy, mogę je ubarwiać swoją oceną. Bo to jest blog. W serwisach informacyjnych, jak Stopklatka czy Filmweb, musiałbym darować sobie jakąkolwiek polemikę i przedstawiać tylko fakty – obiektywnie, bez mojego punktu widzenia. Tutaj jednak mogę sobie pozwolić, aby dodać swoje trzy grosze.

    Uwierz mi, że wcale się nie spinam. Gdybym powiedział, że Hero to „pieprzone arcydzieło”, to pewnie zostałoby to odebrane pozytywnie. Jedno słowo, a może być odczytane na różne sposoby.

  • uth

    No dobra ;) nie ma co abstrahować od tematu, masz trochę racji- przyznaję.
    Jakkolwiek imho Hero ma do zaoferowania więcej aniżeli wyłącznie oprawę :P