Star Wars: A Light in the Darkness – Part One [fan film]

Dzisiaj dzień fanowskich produkcji. Najpierw zwiastun Judge Minty, a teraz mam dla Was pierwszą część (z dwóch) filmu Star Wars: A Light in the Darkness. Enjoy!

Fabuła: Na skutek Rozkazu 66 ginie Jedi, który uratował małą kopalnię na Zewnętrznych Obrzeżach. Jego śmierć ogląda chłopiec Farin. Lata później jest on członkiem małej grupy powstańców, którzy nie godzą się na bezwzględne rządy Imperium na ich planecie. Ich planem jest zwrócenie uwagi Rebelii, a tym samym pozbycie się najeźdźców. Za pomocą miecza świetlnego, należącego do zamordowanego Jedi, grupa chce wywołać strach w imperialnym garnizonie i despotycznym gubernatorze. Później wszystko będzie leżało w rękach Losu. Kto przybędzie pierwszy – Imperium czy Rebelia?

Star Wars: A Light in the Darkness wyreżyserował Fed Wetherbee.

Nie oglądałem zbyt wielu fanowskich filmów ze świata Gwiezdnych Wojen, więc ciężko mi wypowiedzieć się na temat jakości powyższego. Aczkolwiek jak na amatorską produkcję wygląda on całkiem przyzwoicie, mimo że efekty specjalne czasami rażą sztucznością. Można mieć także zastrzeżenia do dynamiki filmu, bo jest on z deka przegadany. Ale pod jednym względem sprawdził się naprawdę dobrze – historia mnie zainteresowała i czekam na ciąg dalszy.

Foto: Facebook

  • ZLR

    faktycznie efekty specjalne są słabo wykonane, np pomieszczenie w 10 minucie filmiku.
    Słabi graficy ;/
    Poza tym da się zauważyć, ze film wyraźnie różni się od oryginału, filmy s przed 30 lat lepiej wyglądają, a przynajmniej według mnie- są bardziej realistyczne.

  • ZLR

    jednakże film może być bardzo ciekawy ;)

  • http://haos.hopto.org/~chaos/blog/ Chaos Engine

    Jak dla mnie bomba. Dlatego że na bezrybiu i rak ryba, czyli dawnom nie widział tak fajnej produkcji „fanowskiej”

  • cicool

    Porównujesz film amatorski do produkcji za potężne pieniądze. Zejdź na ziemię…

  • R.A.

    …Mi się tam podobało i chętnie zobaczę kolejną część.

  • greg

    Świetna produkcja. Wszystkie te ekrany, hologramy, miecze i stroje są bez zarzutu. Historia trochę kuleje. Myślę, że trudniej znaleźć dobrego scenarzystę niż grafika komputerowego :)

  • R.A.

    …Znaczy generalnie sam pomysł na historię jest fajny. Takie GW od bardziej ludzkiej, zwyczajnej strony. I zawsze mnie ciekawiło, jak to jest, gdy nie-Jedi bawi się mieczem. :) Dla mnie problem tkwi bardziej w dialogach i [czasami] grze aktorskiej.

  • willis_l

    Nie wiem jak wy, ale dla mnie to totalne dno!
    Jestem fanem Star Wars, ale temu filmowi daleko do SW.
    Pozdrawiam :-)