Pierwszy rzut oka na Trzech muszkieterów [foto]

Pomysł na odgrzewanie Trzech muszkieterów może wydawać się niemodny i z góry skazany na porażkę. Ale skoro Guyowi Ritchiemu udało się sprzedać Sherlocka Holmesa, to dlaczego miałoby się nie udać Paulowi WS Andersonowi z Muszkieterami? Na pewno pomoże mu w tym obsada i trójwymiar. Zdjęcia z planu wewnątrz wpisu.

Nie wiadomo jeszcze, o czym ten film miałby być. Należy się spodziewać mieszanki przygody i romansu, a patrząc na nazwisko reżysera, wszystko pewnie będzie obficie doprawione absurdem… niezamierzonym.

Trzech muszkieterów reżyseruje Paul WS Anderson (Mortal Kombat, Resident Evil, AVP). W filmie wystąpią Matthew Macfadyen, Ray Stevenson, Luke Evans, Christoph Waltz, Milla Jovovich, Juno Temple, Orlando Bloomm Mads Mikkelsen i James Corden. Światową premierę ustalono na 15 kwietnia 2011.

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Widać jaki typ ról lubi Mads Mikkelsen ;)

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Coś podobnego chyba robił Peter Hyams.

  • Zdystansowany

    Dziwni ci aktorzy ze zgodzili sie wystapic u faceta ktory wyrezyserowal AVP, to jzu bym chyba wolal zagrac u Uwe Bolla….

  • uth

    Madds jest świetny, jedyny kiepski z nim film imho to „valhalla rising”, którego montaż niszczy głowę w negatywnym znaczeniu tego słowa ;)

  • Cujo

    „skoro Guyowi Ritchiemu udało się sprzedać Sherlocka Holmesa, to dlaczego miałoby się nie udać Paulowi WS Andersonowi z Muszkieterami?”

    Moim zdaniem z kilku powodów. Po pierwsze Andersonowi do Ritchiego tak daleko jak niemal Bollowi do Spielberga ;) po drugie Orlando Bloom, któremu nie udało się w życiu zagrać nawet średniej roli, po trzecie Anderson, i po czwarte… Anderson ;))
    Wieszczę ciężką porażkę i nawet tutaj świetny Stevenson i Mikkelsen nie pomogą.
    A kolega powyżej, który pisze, że Valhalla Rising to film kiepski zasługuje na klapsa ;)

  • uth

    Hehe :) Spodziewałem się czegoś innego po filmie (ale tak to już jest z trailerami), bardziej opowieści o odnajdywaniu siebie i wolności w kanwę opowieści o Thorgallu, a dostałem film trochę dla mnie niestrawny w oprawie wizualnej i dźwiękowej- zbyt napastliwy dla mnie.
    Postać świetna, charakteryzacja i zdjęcia fantastyczne, ale ten montaż… Można umrzeć na atak epilepsji ;)
    Z Maddsem prym dla mnie wiedzie Adams Aebler. Generalnie ten gość pasuje do każdej roli i we wszystkich jest świetny, więc pewnie Andersonowych Muszkieterów pociągnie i tak w górę o kilka pkt oceny :P

  • Cujo

    Może to nastawienie tak wpłynęło na Twój odbiór Valhalla Rising. Ja wiedziałem dokładnie czego się spodziewać i to dostałem. Ten film jest piękny na swój specyficzny, hermetyczny sposób. Dużo w nim alegorii, symboliki (skandynawska mitologia) i refleksji.
    Ale niestety – większość ludzi srogo się zawiodła bo właśnie oczekiwała „Thorgala”, jak to napisałeś. Spodziewali się, że film będzie konwencjonalny a dostali ambient :)
    Ja widzę to tak, że konwencjonalności w kinie dużo i każdy taki film jak Valhalla Rising witam z otwartymi rękoma.

  • uth

    Pewnie, ja nie twierdze że on nie powinien powstać, tylko że był dla mnie niestrawny.
    Również od czasu do czasu lubię obejrzeć coś co wykracza poza ramy Polsatu, czy TVN. Niestety co do VR to nie miałem pojęcia jakie to będzie kino, a widząc scenę walki jednookiego i wpisy z jego historią- automatycznie zacząłem sobie tworzyć jakiś tam szkic tego filmu no i wyszło odwrotnie.
    Co do symboliki – pewne rzeczy są uniwersalne vide łódź, niekończąca się woda, mgła, nowy, dziwny świat natomiast dla laika (ja) mitologia nordycka/skandynawska jest czymś obcym, a ignorancja sprawia że film jest niezrozumiały… do czego się przyznaję, prócz odkupienia i pięknych zdjęć to niewiele więcej tam zobaczyłem.
    Od razu nadmieniam, ze pewnie ktoś kto ogląda nie przez pryzmat oczekiwań Thorgala czy Conana widzi znacznie więcej i rozumiem to.
    ^_^