W poszukiwaniu Fontanny Młodości [zwiastun]

Nie ma Blooma, nie ma Keiry, ale za to jest Johnny. Kto był prawdziwą gwiazdą Piratów z Karaibów, chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć. Promocja czwartej części przygód nierozgarniętego pirata, zatytułowana Na nieznanych wodach, właśnie weszła w fazę reklamy. W sieci zadebiutował pierwszy zwiastun – do boju, moczymordy!

Wersję HD znajdziecie TUTAJ.

Fabuła: Kapitan Jack Sparrow przypadkowo spotyka kobietę ze swojej przeszłości, Angelikę. Nie jest jednak pewien, czy to miłość, czy dziewczyna jest oszustką i wykorzystuje go do odnalezienia Fontanny Młodości. Gdy Angelica zmusza Jacka do wejścia na pokład Queen Anne?s Revenge, statku groźnego pirata Blackbearda, nasz bohater weźmie udział w nieoczekiwanej przygodzie, w której nie wie, kogo bardziej się bać ? Blackbearda czy Angeliki.

Pirates of the Caribbean: On Stranger Tides reżyseruje Rob Marshall (Chicago, Nine). W rolach głównych występują Johnny Depp, Penelope Cruz, Ian McShane i Geoffrey Rush. Polska premiera zaplanowana jest na 20 maja 2011.

Foto: Impawards

  • Kelrik

    Jak reżyseruje Rob Marshall to zapowiada się najgorsza część…

  • Paweł

    Super z takim podejściem to zapewne dla ciebie to będzie najgorsza część.Jak Gore Verbinski kręcił pierwszą cześć Piratów też nie miał za wielkiego doświadczenia w kinie rozrywkowym oprócz „Polowania na mysz”.Ja liczę że film będzie na poziomie pierwszej i drugiej części a to co pokazuje zwiastun będzie tak na pewno , dlatego że trzecia część to dla mnie wielkie nieporozumienie

  • NHunter

    0:51 – Ellen Page?

  • al_jarid

    Astrid Berges-Frisbey, czy jakoś podobnie.

  • al_jarid

    Ciekawe swoją drogą, jak Sparrow sprawdzi się jako główny bohater. To znaczy, zawsze był główny, ale dzielił tę rolę z dwójką postaci, które wypadły z „Piratów…”. Oczywiście Sparrow, jako najlepiej z tych postaci pomyślana i zagrana, zawsze skupiał na sobie większą uwagę niż pozostali, ale w zamyśle (czyli czysto teoretycznie, nominalnie etc.) najgłówniejszym bohaterem był, jak się zdaje, Will Turner.
    I tu pojawia się kwestia, czy Sparrow powinien grać pierwsze skrzypce? Być może tak, skoro i tak zawsze przyćmiewał teoretycznie ważniejszą postać Willa. Ale jak dotąd czas ekranowy był rozsądnie podzielony między te postacie. I Will i Elizabeth mieli wiele własnych wątków i często bohaterowie byli rozdzieleni, przez co akcja mogła przeskakiwać od Willa do Elizabeth, od Elizabeth do Sparrowa itd., dzięki czemu filmy były urozmaicone i nie wpadały w monotonię. Czy teraz otrzymamy 100% Jacka Sparrowa? Czy będziemy oglądać go przez cały czas? I czy, paradoksalnie, jego postać na tym nie straci (na zasadzie przesytu)?

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Coś w tym jest. Nie wiem, czy głupokowate zachowanie Sparrowa nie zmęczy już po połowie filmu. Z drugiej strony twórcy mogą skoncentrować się na Angelice – zapowiada się na ciekawą postać z przeszłości Jacka.

  • Eeee?

    Pieprzyć fabułę i to, czy „jeden główny bohater” wystarczy… Dla mnie w tym filmie sam Depp mógłby występować – jest genialny. ;)