Na film czy do kina? [premiery 21 stycznia]

Och, dajcie mi święty spokój. Kolejna … (tu wstaw jakiś wyszukany przymiotnik) komedia, która w rezultacie okaże się pomyjami polskiej kinematografii. To smutne, ale od wielu lat w naszym kraju nie powstała żadna zabawna produkcja. Wszystkie co najwyżej imitowały gatunek komediowy. I to do tego stopnia, że po zwiastunach miałem serdecznie dość. Ale, ale… Może tym razem szykuje się rewolucja? Powrót do poziomu KileraChłopaki nie płaczą? Niezapomniane kreacje, teksty, które będziemy cytować latami, przezabawne sytuacje? Ktoś się odważy sprawdzić i z czystym sumieniem nam poleci?

Zwiastun Och, Karol 2

Foto: Filmweb

  • lilith_191

    Wczoraj byłam na premierze „Och Karola”. I sumienie nakazuje mi powiedzieć – nie polecam. No chyba, że Panom którzy chcieliby się napawać urokiem wynegliżowanych ciał celebrytek (bo aktorkami bym ich nie nazwała). Kobiety nie znajdą w tym filmie nic dla siebie.

  • morni

    Enter the void obłedne i z chęcią bym się do kina przeszedł… wie ktoś tylko gdzie? Bo zerkałem po Krakowie na kina i lipaaaaaa straszna bo nie widze by gdzies leciał.

  • master

    Gdzie ty to widziałaś jak premiera jutro ?

  • lilith

    W łódzkim Bałtyku premiera była wczoraj (lub przedpremiera, sama nie wiem ;) ). Dostałam zaproszenie więc poszłam.

  • lilith

    Podpisuję się wszystkimi rączkami i nóżkami. Enter the void zaorał mi głowę (ale pozytywnie). Ciekawa jestem czy trafi do tradycyjnych multipleksów.

  • Cujo

    Skoro „Enter the Void” was przecwiczył, koniecznie obejrzyjcie „Seul contre tous” Noe’go, bo domyślam się, że „Nieodwracalne” widzieliście.
    Niestety „Seul contre tous” (w stanach znany jako „I stand alone” a u nas jako „Sam przeciw wszystkim”) do obejrzenia u nas wyłącznie w wersji obcojęzycznej po sprowadzeniu sobie z zagranicy albo jako pirat.

  • loko

    enter the void to rzyg jakich malo, lubie Noego, doceniam checi eksperymentu ale konia z rzedem temu kogo nie rozboli glowa w polowie seansu..

  • Cujo

    Szykuj konia z rzędem, bo mnie nie rozbolała głowa. Ani w połowie ani w żadnej części seansu nie miałem żadnych bóli.
    Film był ciężki i wymagający (jak każdy jeden film Noe’go) ale ja osobiście się cieszę, że wśród morza popłuczyn jest jeden taki reżyser jak Gaspar Noe.
    Filmy takie jak Odyseja kosmiczna Kubricka też na początku wzbudzały podobne kontrowersje (że nieoglądalne, że bez sensu) i myślę, że Noe też z czasem dojrzeje w umysłach odbiorców.

  • morni

    Podpisuję się rękami i nogami pod opinią Cujo. Przecież to kino pionierskie, a mówię to po ponad stuletniej historii tego medium. Wiadomo że nie jest to kino dla każdego, bo odbiorcy mniej wymagający będą czuli się zmęczeni oglądaniem(lub będą ich boleć różne członki)… ale jeżeli ktokolwiek szuka jeszcze w kinie nowych rozwiązań i ciekawych pomysłów powinien na ten film iść obowiązkowo. Niech mi tylko ktoś odpowie, gdzie go mogę zobaczyć drugi raz w kinie :) ?

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Widzę, że na multipleksy nie ma co liczyć (jakoś mnie to nie zaskakuje) – pewnie musisz szukać w małych, studyjnych kinach.

  • http://www.infomusic.pl Art+Vandelay

    Nie wiem czy ktos dawał tu już skecz z SNL

  • Zdystansowany

    Czarny łabędź jak dla mnie za ciężki, za dużo psychodeli i dotego dośc nudny. Czyli w sumie jak i balet: bez sensu i nie wiadomo dla kogo.

  • Marek

    link /
    Grają codziennie, w poniedziałek byłem nawet sam Gaspar Noe na spotkaniu z widzami.

  • http://saphiro.pl/ saphiro

    Ludzie, zastanowił mnie tytuł artykułu, dlatego odpisuję. Uwielbiam kinematografię i na nerwy mi działa hasło – czy na film, czy do kina? Bo na co wy chodzicie? Ja tam uwielbiam raczej ambitniejszy film oglądnąć … A ty?

  • http://niezlekino.pl/author/core Ireneusz Podsobiński

    Po pierwsze, tytuł jest humorystyczny. Po drugie, jak nie znasz różnicy między „pójściem na film” a „pójściem do kina” to wybacz, ale nie zamierzam tego tutaj tłumaczyć ;) Poza tym darowałbyś sobie ten spam.