O dwóch takich pod ostrzałem [short][18+]


Po napisach jest dodatkowa scena!

Film wyreżyserował Michał Szczepański. Zdjęcia trwały 8 dni + 10 dni postprodukcji. Całość kosztowała niecałe 200 zł – „paliwo drogie” + kebab Maksa, jedzenie na planie (raz kupione od cyganów pod Tesco) i zegarek Jojo Pinacho Pulosa. Reszta była skompletowana z innych produkcji reżysera, więc nic nie trzeba było dokładać.

Zachęcam do zadawania reżyserowi pytań w komentarzach – obiecał, że na wszystkie postara się odpowiedzieć.

Na następnej stronie znajdziecie materiał „making of” i całą masę anegdot z planu.

  • Pawel

    witam, bardzo dobry kawalek kina, jak na taki budzet, sam jestem fanem tarantino, sam fotografuje i zamierzam przejsc troche w film, wiec to bylo nawet inspirujace.
    co mi sie podobalo – ujecia – pomysl nad kadrowaniem i przedstawieniem scen(scena w kebabie, szef pod koniec, sceny w aucie, scena z matka i dzieckiem, w zasadzie wiekszosc), widac ze bylo duzo pomyslow, podobalo mi sie takie ukazywanie akcji w stylu przesluchania pod sciana co jakis czas, podobalo mi sie przedstawienie i poukladanie fabuly, no i dialogi.
    nie podobala mi sie scena w klatce schodowej z tymi swiatlami jakos, no i gra tracila amatorka, dalo sie to wyczuc, ale jak mowie jak na taki budzet i na takie mozliwosc (chociaz widze ze sprzet macie niezly – oswietlenie itp), takze duze brawo.

  • BumakoStudio

    Pawel-> Dzięki za miłe słowa. Naturalnie wiadomo nie wszystko musi się podobać. Co do sprzętu to jeśli się przyjrzysz to oświetlenie to halogeny budowlane zmiękczone papierem do pieczenia ściemniane ściemniaczem własnej roboty :-) A czerwona to zwykły mały halogenki pod akumulator z czerwonym filtrem. Najbardziej profesjonalnie wygląda FlyCam ale jeszcze muszę z nim potrenować :-) Sprzęt trochę zbierałem, nie było łatwo, ale każdą bzdurką ciesze się jak głupi :-) Teraz wprowadziłem duże zmiany w końcu mam przyzwoity Statyw (film był kręcony na tanim foto-statywie) Więcej baterii do aparatu i więcej kart pamięci oraz budujemy wózek kamerowy… myślę też jak wymienić halogeny na ledy ale nie mogę rozwiązać problemu ściemniania ledów… no ale jak zawsze się rozpisałem… ogółem dzięki i już mogę napisać że pod koniec marca będzie miał premierę następny film… mam nadzieje że obejrzysz. pozdro.

  • miras

    Nie lubię sposobu w jaki pan w kaszkiecie trzyma cygaretkę – pan chyba nie pali za dużo… Po za tym brawo za całość

  • BumakoStudio

    miras–> Aktor to były palacz jednak historia z trzymaniem cygaretki to inna sprawa… Otóż Sam miał trzymać cygaretkę jak ludzie z gestapo… jeśli dalej ci to nic nie mówi, to powiem tylko że Taki sposób palenia gestapowców prezentował Bob (grany przez Jima Jarmusha) w filmie Brooklyn Boogie… Postanowiłem ów „gest” wrzucić do filmu (zapewne z uwielbienia filmu oraz samego Jima)… ale wiem że wydaje on się rażący, tak miało być. Od Taka ciekawostka… Ogółem dzięki za miłe słowo :-)

  • http://niezlekino.pl/ Michał Nowak

    No proszę, tego nie wiedziałem:). Muszę koniecznie obejrzeć ten film z Jarmuschem, też go uwielbiam.
    A short mi się podobał, z przyjemnością obejrzałem go do końca. Widać jednak wspomniany przez reżysera brak zdecydowania na jedną konwencję. Kiedy już wdrażamy się w klimat filmu a’la Tarantino, nagle dostajemy sceny w klatce schodowej rodem z Davida Lyncha. No i kuriozalny pomysł na bar z kebabem, w którym puszczają filmy kung fu nieco mnie rozbawił:).
    Za to wielkie brawa za scenę dialogu w samochodzie – nie wiem jak zdołaliście umieścić tam kamerę i sprawić przy okazji, że obraz się nie trzęsie, ale wyszło znakomicie.

  • BumakoStudio

    Po pierwsze… dzięki za miłe słowo :-) po drugie co do Konwencji… Powiem tak… Taki był ogólny zamiar… zrobić film prawdziwie składankowy :-) By każda scena różniła się nieco od poprzedniej… zmiany oczywiści przychodziły i odchodziły… jak to często u filmowców amatorów… Problem jest też ze mną, bo jeśli mam za dużo czasu na myślenie przychodzą mi do głowy masa pomysłów (często super absurdalnych) lub wręcz wymyślam zupełnie inne filmy… ale o dziwo film wyszedł bardzo podobny do tego co zakładaliśmy z „drugą wersją” Więc ogółem PLAN WYKONANY :-)

    Ten bar to autentycznie bar z kebabem gdzie puszczają filmy… Może nie akurat kung-fu ale jednak sama idea istnieje… Najczęściej leci Wodny świat :-)

    Sposób umieszczenia kamery to już mój pomysł… Z podwójnej przyssawki do szyb, dużego, metalowego kątownika z podłużnymi wycięciami, który zdobyłem, masy srebrnej taśmy klejącej, jednego klucza 10, kilku patyczków szaszłykowych oraz głowicy kulkowej (kupionej niegdyś w sklepie foto za 20zł) zmontowałem prowizoryczny statyw samochodowy… konstrukcja była na tyle dobrze „skręcona” że sama w sobie była stabilna… wybór samochodu to też nie przypadek… musiał mieć dużo miejsca w wewnątrz oraz musiał być to suv (lepiej sobie radzą na wybojach) no i jakaś wioska z w miarę równą drogą… I się nie trzęsło. Problem był jeszcze z podglądem bo dostęp do ekranika był niemożliwy po przyklejeniu do szyby (od wewnątrz oczywiście) ale rozwiązało się po podłączeniu do aparatu przenośnego dvd które jako tako ale dawało mi podgląd podczas gdy leżałem na złożonych tylnych fotelach :-) a ujecie Maksa od boku to Aparat na Monopodzie wsadzony między przednie fotele i dodatkowo trzymany… naturalnie był nam tu potrzebny obiektyw który to ogarnie i jak się okazało stary dobry 18-55 przybył w potrzebie :-) Chyba zaspokoiłem twoja ciekawość :-) Polecam na YT włączyć subskrypcję naszego kanału bo już niedługo następny film. Pozdro.