Diabeł zapłacze na dużym ekranie

Czy są tutaj miłośnicy serii Devil May Cry? Ja może nie jestem oddanym fanem tego tytułu, ale przyznam, że kierowanie losami Dantego zawsze sprawiało mi ogromną frajdę, dlatego przeszedłem prawie wszystkie dotychczasowe części Devila (tylko z „dwójką” nie miałem do czynienia, która uchodzi zresztą za niewypał). Teraz okazuje się, że Hollywood ostrzy kły na Dantego i powstanie kolejny film na podstawie gry. Ekranizacje DMC (tak, w zamyśle ma powstać więcej niż jeden film) mają wskoczyć w miejsce odżałowanych filmów ze świata Resident Evil.  Mam jeszcze złą wiadomość: wybrano już scenarzystę…

Studio producenckie Screen Gems planuje stworzyć nową serię filmów opartą o dzieło Capcomu. Jako scenarzystę filmu Devil May Cry wybrano Kyle’a Warda, człowieka odpowiedzialnego za skrypt do innej adaptacji gry, Kane & Lynch. Wprawdzie jeszcze nie widzieliśmy tego filmu, ale jeśli potwierdzi się wątek fabularny z urządzeniem masowej zagłady (o czym pisałem TUTAJ), to zaczynam szczerze wątpić w talent tego pisarza.

Inna sprawa, że Devil May Cry nie wydaje się wcale takim dobrym pomysłem na film. Bo jeśli się zastanowimy, to w tej serii nigdy nie chodziło o fabułę, a raczej o fantastyczny gameplay, który oparto o nabijanie combosów mieczem i pistoletami, podczas wesołej siekaniny demonów. Jeśli zabierzemy całą rozgrywkę, pozostanie tylko prościutka fabuła. Ale mogę się mylić, bo w 2007 roku powstał serial anime na podstawie DMC, którego nie oglądałem. Być może w nim udowodniono, że seria posiada jednak jakiś potencjał fabularny.

Ostatnia rzecz, która mnie męczy, to wygląd głównego bohatera. Do tej pory znaliśmy Dantego pod postacią białowłosego cynika w czerwonym płaszczu (zdjęcie powyżej). Ale przy okazji nadchodzącej premiery najnowszej, piątej części gry, wizerunek pogromcy demonów zostanie mocno zmieniony, co zresztą wzbudziło protesty fanów. Studio Ninja Theory (które tworzy piątego Devila) wydało oświadczenie, że wygląd Dantego mocno się przeterminował i dziś ociera się o farsę. Dlatego nowy Dante (na zdjęciu poniżej) będzie szedł z duchem czasu, będzie po prostu bardziej „cool”. Pewnie w filmie doczekamy się właśnie takiego wyglądu bohatera, skoro zdaniem twórców, jest on bardziej na czasie.

Pierwsza część Devil May Cry ukazała się w 2001 roku na konsole Playstation 2. Do tej pory seria doczekała się trzech kontynuacji, a czwarta jest w drodze. Producenci chcieliby, aby film zastąpił na ekranach kinowych inną serię opartą o gry, czyli filmy Paula W.S. Andersona Resident Evil.

foto: GameOnly, FanPop

Kategoria posta: akcja, Aktualności, Zapowiedzi

Źródło: /Film

Tagi: Devil May Cry, ekranizacja, gry wideo

  • luka

    no ja powiem ze jestem fanem placzliwego diabelka i jesli to prawda ze zmienia wizerunek dantego na „cool” to nie zagram w czwarta czesc.
    P:S. jak pamietam to mimo siekanki jednak fabula bzla w jedznce jak i w trojce )w dwójkę nie gralem z tego samego powodu co autor tego wpisu;)

  • marcu

    ojej, mój wehikuł czasu działa! Gdzieś w połowie tekstu przeniósł nas 3-4 lata wstecz, kiedy jeszcze nie wyszła 4 część DMC.

    aby nie być gołosłownym:
    link

    a nowy dante..? to tak jakby mercedes zmienił swój znaczek na gumową kaczkę montowaną na masce każdego samochodu. choć to może nie byłoby aż takie złe…
    pozdrawiam

  • 666

    bardzo chętnie obejrzałbym ten film ale pod dwoma warunkami: pierwszy że głównym bohaterem byłby cyniczny sarkastyczny dante, drugi film byłby zrobiony w CGI dlaczego? bo jakoś nie wiem dlaczego ale świat, sposób walki ba nawet sam bohater wyszedłby o wiele wiele lepiej niż z prawdziwymi aktorami, Zresztą jakoś nie wiem nawet kto miałby zagrać dantego.
    I jeszcze jedna sprawa dlaczego robiąc adaptacje filmu nie mogą wziąć po prostu fabuły choćby z 3 części w końcu fabuła i tak byłaby tłem dla ropierduchy i walk na ekranie.

  • Nox

    Nowy Dantw wygląda jak bohater „Sali samobójców”. Anime było kiepskim, nieudanym połączeniem „Hellsinga” z „Bebopem”

  • ds

    Piąta część będzie miała Dantego wyglądającego jak koleś na drugim zdjęciu. Czwarta część to chyba moja ulubiona.

  • Michał

    Jezu…teraz wszystko przerobią na spedalone emo. Nawet Dantemu się oberwie… Diabeł nie tylko płacze ale przewraca się w piekle jak takie rzeczy się dzieją…