Na film czy do kina? [premiery 11 marca]

W ten weekend do dyspozycji będą dwa filmy animowane, aczkolwiek dla różnych grup wiekowych.

Na pierwszy ogień idzie „bajka” dla dorosłych, czyli Jeż Jerzy. Pokładam w tym filmie spore nadzieje, bo zwiastun narobił mi smaczka na niezwykle pieprzną i sprośną komedię. Po tych wszystkich romansidłach może w końcu dostaniemy coś skrajnie niegrzecznego. Szkoda tylko, że marketingowcy nie mogli powstrzymać się od głupiego trendu w polskich opisach komedii – tym razem jest to „komedia najeżona”.

Zwiastun Jeża Jerzego

Druga animacja, Matki w mackach Marsa, to już pozycja zdecydowanie dla dzieci. Niestety tematyka i trailer nie zachęcają starszych widzów do seansu, więc z własnej woli raczej się nie wybiorą, co najwyżej zostaną zmuszeni do wizyty w kinie przez swoje pociechy. Czy chociaż będzie to wizyta udana? Trudno jednoznacznie ocenić, gdyż recenzje z pokazów przedpremierowych są dość rozbieżne – na IMDb średnia ocena widzów to 7.5, ale krytycy z Rotten Tomatoes nie są już tacy łagodni – 29%.

Zwiastun Mars Needs Moms

  • Dawid

    Byłem na filmie „Skąd wiesz”, razem z moją dziewczyną wyszliśmy w połowie filmu bo tego nie dało się znieść. Nie sądziłem że komedie romantyczne mogą być aż tak nudne… A powiem że jeszcze nigdy z kina nie wychodziłem w trakcie seansu…

  • Mrowczak123

    It is fuckin Awesome!!!!

  • al_jarid

    „W tym miejscu zastanawiam się, czy komuś jeszcze potrzebne są kinowe produkcje? Serialowa formuła potrafi dostarczyć widzom o wiele więcej emocji, rozbudowaną fabułę i ciekawe zwroty akcji.”

    No wiesz… Niby tak. Serial może być dłuższy niż film, więc więcej ciekawych rzeczy mogłoby się w nim zmieścić. Sęk w tym, że twórcy seriali zwykle nie potrafią wykorzystać tej możliwości, a serialowe historie są mniej zwarte niż w pełnometrażowych filmach. Twórcy ciągną opowieść w nieskończoność, rozwijają sto pobocznych wątków zamiast skupić się na meritum (wszystko po to, by móc maksymalnie rzecz rozciągnąć), przez to opowieść się rozwadnia i rozłazi, z serii na serię robi się to wszystko coraz głupsze i w końcu widz traci cierpliwość i chęć, by dobrnąć do końca (o ile jakiś koniec w ogóle będzie).
    Nie twierdzę, że zawsze to tak wygląda, ale bardzo często, i ja wolę pójść do kina na film, o którym wiem, że będzie miał początek i koniec niż zaczynać oglądać jakiś serial, który nie wiadomo jaki kawał życia mi zajmie.

  • Tyr1888

    Mnie tam ten zwiastun nie powalił na kolana a wręcz scena w której obcy dorwali tego człowiek(czy też jego zwłoki) w ogóle mi się nie podobała. A i jeszcze mam w pamięci inny serial przy którym Steven Spielberg maczał palce, „Wybrańcy obcych”. Na początku był super ale potem każdy kolejny odcinek był coraz gorszy tak że ledwo dokończyłem oglądać ten serial.

  • Konti

    Absolutnie się nie zgadzam z opinaniami wypisywanymi tutaj przez autora.
    Seriale cały czas na ogól utrzymują o wiele niższy poziom od filmów i są produkowane za mniejsze pieniądze. Większość wad seriali zaczyna umykać gdy wciągniemy się w ich historie.

    Znajdźcie mi jakiś serial sci-fi, który chociażby do pięt dorasta takiemu Dystrykt 9 czy chociażby Moon, a to były stosunkowo tanie filmy.

  • Groovemanager

    Nie lubię ekranizacji komiksów (Watchmen to jeden z wyjątków), a tym bardziej Marvela. Mimo to Thor jest udany. Nie ma dłużyzn, jest odpowiednio wyważony i ma dystans. Pojedynek i koncówka jest taka jak byc powinna, bez nadmiernego zamęczania. Był to też mój pierwszy sens 3D i tu mam niestety największy przytyk. Bo jeśli tak ma wyglądać przyszłość kina, to jest to dla mnie jakieś upośledzenie. W okularach obraz wydawał mi się mniejszy, był nieostry – jak przez mgłę (miałem odczucia, że może to wina zużytych okularów), ciemny i ogólnie o krok do tyłu niż wersja 2D. Dodatkowo zmęczenie oczu. Po prostu całość przywodziła mi na myśle oglądanie filmu w TV przy użyciu popsutego odbiornika. Na zwiastunach nie było lepiej.

  • http://www.facebook.com/OjciecFernando Mikołaj Florczak

    Na film poszedłem tylko dlatego, że Branagh zasiadł na stołku reżysera. Byłem ciekaw jak to reżyser dramatów i miłośnik Szekspira podejdzie do tematu.

  • Bitter

    o co tu chodzi?

  • Tomdoe

    Co Gerard Butler ma wspólnego z tym teledyskiem? bo nie wiem …
     

  • Mrowczak123

    Czy ktoś weźmie się w końcu za ten system komentarzy??  
    A odcinek lepszy niż dwa, ba nawet trzy ostatnie… A i ten Raiden bardziej mi się podoba, choć kapelusz mimo wszystko mu nie pasuje, jest jakby za mały… 

  • goran

    co się dzieje z komentarzami? Często widzę we wpisach komentarzy z innych wpisów? 

  • Gruby

    what is love? 
    baby don’t hurt me 
    don’t hurt me 

    no more….

  • ja

    a jest dostępna polska wersja?

  • goran

    Ale burdel z tymi komentarzami … porażka po prostu :(.