Na film czy do kina? [premiery 11 marca]

A teraz już coś dla tych, którzy zaczynają odczuwać wiosenne buzowanie hormonów. Na wizytę z Waszą drugą połówką lub połówką, którą się interesujecie, możecie wybrać dwie pozycje:

Poznasz przystojnego bruneta – nowy komediodramat Woody’ego Allena. Reżyser ma w Polsce sporo fanów, więc zapewne ich nie trzeba namawiać. Całą resztę mogą jednak zniechęcić dość przeciętne oceny: IMDb 6.5/10, RT 45%. Dobra obsada, momentami zabawny, ale daleko mu do najlepszych filmów Allena. Niektórzy posuwają się nawet do stwierdzeń, że to film „artysty, który nie ma już nic do powiedzenia”. To może boleć.

Zwiastun You Will Meet A Tall Dark Stranger

Skąd wiesz?, że w tym przypadku jest jeszcze gorzej? Cóż, wystarczy rzucić okiem na recenzje i od razu będzie wiadomo, iż gwiazdorska obsada to nie wszystko. IMDb 5.2/10 i RT 30% – macie jakieś wątpliwości? Ja rozumiem, że Jacka Nicholsona można oglądać w każdym filmie, ale czy trzeba od razu dawać zarabiać producentom i zachęcać ich do kręcenia kolejnych tego typu smrodków?

Zwiastun How Do You Know

  • Dawid

    Byłem na filmie „Skąd wiesz”, razem z moją dziewczyną wyszliśmy w połowie filmu bo tego nie dało się znieść. Nie sądziłem że komedie romantyczne mogą być aż tak nudne… A powiem że jeszcze nigdy z kina nie wychodziłem w trakcie seansu…

  • Mrowczak123

    It is fuckin Awesome!!!!

  • al_jarid

    „W tym miejscu zastanawiam się, czy komuś jeszcze potrzebne są kinowe produkcje? Serialowa formuła potrafi dostarczyć widzom o wiele więcej emocji, rozbudowaną fabułę i ciekawe zwroty akcji.”

    No wiesz… Niby tak. Serial może być dłuższy niż film, więc więcej ciekawych rzeczy mogłoby się w nim zmieścić. Sęk w tym, że twórcy seriali zwykle nie potrafią wykorzystać tej możliwości, a serialowe historie są mniej zwarte niż w pełnometrażowych filmach. Twórcy ciągną opowieść w nieskończoność, rozwijają sto pobocznych wątków zamiast skupić się na meritum (wszystko po to, by móc maksymalnie rzecz rozciągnąć), przez to opowieść się rozwadnia i rozłazi, z serii na serię robi się to wszystko coraz głupsze i w końcu widz traci cierpliwość i chęć, by dobrnąć do końca (o ile jakiś koniec w ogóle będzie).
    Nie twierdzę, że zawsze to tak wygląda, ale bardzo często, i ja wolę pójść do kina na film, o którym wiem, że będzie miał początek i koniec niż zaczynać oglądać jakiś serial, który nie wiadomo jaki kawał życia mi zajmie.

  • Tyr1888

    Mnie tam ten zwiastun nie powalił na kolana a wręcz scena w której obcy dorwali tego człowiek(czy też jego zwłoki) w ogóle mi się nie podobała. A i jeszcze mam w pamięci inny serial przy którym Steven Spielberg maczał palce, „Wybrańcy obcych”. Na początku był super ale potem każdy kolejny odcinek był coraz gorszy tak że ledwo dokończyłem oglądać ten serial.

  • Konti

    Absolutnie się nie zgadzam z opinaniami wypisywanymi tutaj przez autora.
    Seriale cały czas na ogól utrzymują o wiele niższy poziom od filmów i są produkowane za mniejsze pieniądze. Większość wad seriali zaczyna umykać gdy wciągniemy się w ich historie.

    Znajdźcie mi jakiś serial sci-fi, który chociażby do pięt dorasta takiemu Dystrykt 9 czy chociażby Moon, a to były stosunkowo tanie filmy.

  • Groovemanager

    Nie lubię ekranizacji komiksów (Watchmen to jeden z wyjątków), a tym bardziej Marvela. Mimo to Thor jest udany. Nie ma dłużyzn, jest odpowiednio wyważony i ma dystans. Pojedynek i koncówka jest taka jak byc powinna, bez nadmiernego zamęczania. Był to też mój pierwszy sens 3D i tu mam niestety największy przytyk. Bo jeśli tak ma wyglądać przyszłość kina, to jest to dla mnie jakieś upośledzenie. W okularach obraz wydawał mi się mniejszy, był nieostry – jak przez mgłę (miałem odczucia, że może to wina zużytych okularów), ciemny i ogólnie o krok do tyłu niż wersja 2D. Dodatkowo zmęczenie oczu. Po prostu całość przywodziła mi na myśle oglądanie filmu w TV przy użyciu popsutego odbiornika. Na zwiastunach nie było lepiej.

  • http://www.facebook.com/OjciecFernando Mikołaj Florczak

    Na film poszedłem tylko dlatego, że Branagh zasiadł na stołku reżysera. Byłem ciekaw jak to reżyser dramatów i miłośnik Szekspira podejdzie do tematu.

  • Bitter

    o co tu chodzi?

  • Tomdoe

    Co Gerard Butler ma wspólnego z tym teledyskiem? bo nie wiem …
     

  • Mrowczak123

    Czy ktoś weźmie się w końcu za ten system komentarzy??  
    A odcinek lepszy niż dwa, ba nawet trzy ostatnie… A i ten Raiden bardziej mi się podoba, choć kapelusz mimo wszystko mu nie pasuje, jest jakby za mały… 

  • goran

    co się dzieje z komentarzami? Często widzę we wpisach komentarzy z innych wpisów? 

  • Gruby

    what is love? 
    baby don’t hurt me 
    don’t hurt me 

    no more….

  • ja

    a jest dostępna polska wersja?

  • goran

    Ale burdel z tymi komentarzami … porażka po prostu :(.