Na film czy do kina? [premiery 29 kwietnia]

Nie znam osoby, która nie byłaby nastawiona sceptycznie do najnowszej ekranizacji ze stajni Marvela. Zwiastuny wyglądały trochę plastikowo, ale osobiście w pamięci cały czas miałem, iż za sterami zasiadł Kenneth Branagh – reżyser nietypowy jak na ten gatunek, aczkolwiek w tym tkwił także sukces Iron Mana. O ile sam jeszcze nie mogę stwierdzić, czy się nie zawiodłem, o tyle recenzje z zagranicznych pokazów są w większości jak najbardziej pozytywne – film podobał się zarówno widzom (IMDb 8.0/10), jak i krytykom (Rotten Tomatoes 94%).

Thor to najtrudniejszy do przeniesienia na duży ekran bohater z ekipy Avengers. Szczególnie biorąc pod uwagę standard i stylistykę, którą zapoczątkował wspomniany wyżej Iron Man. Najwyraźniej Branagh spisał się doskonale, gdyż wszystko jest na swoim miejscu – historia nie jest pretensjonalna, sporo akcji, trochę humoru i nawet 3D nie irytuje. Co prawda na próżno szukać zgodności z nordycką mitologią, ale przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien na to liczyć. Za to mamy zgrabne połączenie historii rodem z Władcy pierścieni i ekranizacji komiksu.

Zwiastun Thora

  • http://www.marneszanse.pl Piotr Olczyk

    Iruś, jak to jest z tym CZYDE w Thorze? Zwykle omijałem trójwymiar szerokim łukiem, ale skoro piszesz, że nie jest tak źle…?

  • Irek

    Byłem dzisiaj na pokazie przedpremierowym (może uda mi się skrobnąć reckę na jutro), ale albo miałem kiepską kopię, albo 3D jest po prostu kiepskie – mało ostre, zbyt ciemne (a jest trochę ciemnych scen, co irytuje oczy podwójnie). W skrócie – film polecam, 3D nie.

  • http://www.marneszanse.pl Piotr Olczyk

    No i świetnie, to już wiem, że Thora oglądamy na płasko. Dzięki za cynk :)